"jak wyobrazasz sobie swoja smierc? "

Cytat:jestem zywym przykladem tego, ze taki temat istnial
naprawde. nie byl to ten przypadek, ktory byl opisywany,
ale w mojej szkole podstawowej (gdy bylem w szostej

w reinkarnacje i opisalem wszystko ze szczegolami :))

temat: "jaki powinien byc dobry katolik?" :))
hiehiehie :))



Przez caaałe 8 lat szkoły podstawowej też chodziłam na religię :(
Ech.. mój kolega nie chodził i za to wystawiono mu taką opinię,
że nie przyjęli go później go żadnego liceum.. :( Ale w liceum
nic już nie powstrzymało mnie od zrezygnowania z tych
pasjonujących lekcji.. ;) Dlatego też nie miałam nigdy okazji
się wykazać :(.
Za to mój młodszy brat chodzi teraz do tamtej wspaniałej
szkoły i jest w takiej baaardzo zdemoralizowanej klasie ;)),
Dlatego stwierdził, iż warto chodzić na religię (chociaż
długo już to nie potrwa - o ile sam nie zrezygnuje, pewnie
wyleci w ekspresowym tempie ;) Ostatnio do pisania
wypracowań domowych wykorzystywał materiały ze
strony Legaby :))))). Chyba nie muszę dodawać, jakie
otrzymał oceny? ;)

pozdr,
Ceph.

 

praca w Warszawie

MalyLamer schreef:

Cytat:

Czy czasami CV i list motywacyjny to nie to samo?



Niestety nie. Mowiac prostym jezykiem:
- CV to zyciorys w formie tabeli (po kolei wypisujesz prosto i
przejrzyscie swoje dane, stopnie wyksztalcenia, praktyke zawodowa,
zainteresowania etc.)
- list motywacyjny to cus' jakby podanie o przyjecie do pracy w formie
wypracowania  do szkoly podstawowej tzn. wstep, rozwiniecie i
zakonczenie 8-).

Rok szkolny 1998/99 - http://www.szkola.w.pl/

Już jutro (1 września 1998 r.) uczniowie szkół podstawowych i średnich
rozpoczną nowy rok szkolny. Oznacza to koniec dwumiesięcznego odpo-
czynku, początek dziesięciomiesięcznej nauki oraz ...

Serwis "Wirtualna SZKOŁA" (dawniej: "SZKOŁA") znów zaczyna działać
pełną parą. Niestety, ze względu na wakacyjne wyjazdy, nie udało mi się
go przygotować do przywitania nowego roku szkolnego w pełnej krasie.
Aktualnie można zobaczyć tylko, jak będzie wyglądała nowa szata graficz-
na (podstawowe elementy graficzne są już gotowe) oraz przeczytać szyb-
ko sklecone powitanie. Jednak już niedługo (naprawdę niedługo - dwa,
trzy dni) ukażą się wypracowania z poprzedniego wcielenia serwisu.
W miarę upływu czasu będą realizowane kolejne plany dotyczące nowej
formy serwisu.

Będę bardzo wdzięczny, jeżeli, mimo zupełnej pustki merytorycznej
na stronach serwisu "Wirtualna SZKOŁA", zajrzycie pod adres
http://www.szkola.w.pl i podzielicie się ze mną swoją opinią na temat
nowej szaty graficznej.

Równocześnie proszę o nadsyłanie prac pisemnych (jeżeli jesteś
uczniem to na pewno masz w szufladzie jakieś wypracowania, refe-
raty itp.), które mogłyby zostać opublikowane na łamach serwisu
"Wirtualna SZKOŁA". Interesują mnie również felietony na tematy
związane ze szkołą. Jeżeli w Twojej szkole działo / dzieje / wydarzy
się coś ciekawego i chciałbyś się tym podzielić z innymi uczniami
- napisz felieton na ten temat i przyślij mi go !!!

Pozdrawiam !!!

chwila zwątpienia (w akcie tworzenia)


Cytat:Wszystko pięknie.

Pytanie - co wychodzi z takiego szkolnego podejścia poza większą



miejmy nadzieję, że dobre wiersz
Łukasz powoli idzie do przodu:)

Cytat:I jeszcze jedno - pisania można nauczyć, w końcu nawet ja
nauczyłam się kilku działów matematyki (za moich czasów była
obowiązkowa), aby zdać   maturę, ale czy można nauczyć się
tworzenia poezji?



wręcz trzeba się tego nauczyć, nawet ostro zakuwać.

Cytat:Czy nawet największym zawsze się to udaje?



nigdy nie mów zawsze;)

Cytat:Jak pisać, żeby była to poezja?



poczytaj przyborniki WM w archiwum;)

a tak naprawdę:

1 rozpcząć prace nad wierszem
2 wykonać podstawowe ćwiczenia
3 stworzyć warunki pracy
4 pojąć język poezji
5 stosować wizualizację
6 szkic i korekta
7 korzystanie ze wzorów
8 taktyka kooperacji (grupa poetycka)
9 temat (treść)
10 kontekst nastrój ton
12 stosowanie różnych technik
13 wypracowanie stylu
14 rym
15 rytm
16 pisanie dla dzieci
17 publikowanie
18 głośne czytanie

proste, nie? :)

Cytat:Oto jest/są  pytanie(a)....



nic nie przychodzi samo, praca, praca oddanie się poezji, poświęcenie
i szkolenie, właśnie szkolenie własnych umiejętności.

pozdrówki
ELMO

 

chwila zwątpienia (w akcie tworzenia)


Cytat:

1 rozpcząć prace nad wierszem
2 wykonać podstawowe ćwiczenia
3 stworzyć warunki pracy
4 pojąć język poezji
5 stosować wizualizację
6 szkic i korekta
7 korzystanie ze wzorów
8 taktyka kooperacji (grupa poetycka)
9 temat (treść)
10 kontekst nastrój ton
12 stosowanie różnych technik
13 wypracowanie stylu
14 rym
15 rytm
16 pisanie dla dzieci
17 publikowanie
18 głośne czytanie

proste, nie? :)

| Oto jest/są  pytanie(a)....

nic nie przychodzi samo, praca, praca oddanie się poezji,
poświęcenie
i szkolenie, właśnie szkolenie własnych umiejętności.



Bardzo to mądre. (W końcu nawet romantyk Mickiewicz uczył się na
poetyce klasyka Boileau. )
I jakie naukowe.

Jestem pełna podziwu

Jo.

żywioły

Cytat:Jak sformułować temat wypracowania dla dzieci IV-VI kl. szkoły
podstawowej,



Może tak:

"Cztery żywioły; tak podobne, a tak różne".
Jakie podobieństwa i różnice dostrzegasz
w działalności żywiołów (to chyba nie za bardzo
po polsku - ale nie wiem, co mogą robić żywioły)

ups, ale to IV klasa podstawówki...
to nie wiem już.

żywioły

Cytat:
oznajmił(a) światu:

| Jak sformułować temat wypracowania dla dzieci IV-VI kl. szkoły podstawowej,



No właśnie z tym jest problem. Chodzi o to, by zbadać, co dzieci mogą na ten

sobie je wyobrażają, jaki jest ich stosunek do żywiołów itp. Innymi słowy:
konceptualizacja żywiołów przez dzieci w tym wieku (IV-VI kl.). Nie mam pomysłu
jak sformułować temat, zeby równocześnie nie sugerować koncepcji wypracowania,
żeby nie ograniczać fantazji i wyobrażeń dziecka.
Grażyna

żywioły


Cytat:Jak sformułować temat wypracowania dla dzieci IV-VI kl. szkoły
podstawowej,

Grażyna



--
Opisz cztery żywioły. Jaki mają wpływ na twoje życie ?
Opisz swoją przygodę związaną z jednym z żywiołów (np. na wakacjach).
Kto jest bardziej narażony na wpływ żywiołów:
mieszkańcy miasta czy wsi ?
Jakie znasz żywioły i środki ochrony przed ich (niekorzystnym) działaniem ?
W jaki sposób człowiek opanował cztery żywioły - wymień kilka przykładów.
Jakie są dobre, a jakie złe strony żywiołów z punktu widzenia człowieka ?
Mogę jeszcze dalej .....
:))

odpowiadanie pytaniem na pytanie

Cytat:| Szukam encyklopedycznego okreslenia na taka sytuacje,naganna
zreszta z
| punktu widzenia dobrego wychowania.

| Nie widze w tym nic nagannego. Mozesz wyjasnic, dlaczego takie
| zachowanie jest naganne?

Jest to lekcewazenie pytajacego i uchylanie sie od odpowiedzi.Tak na
prawde,to
nie da sie pytaniem na pytanie odpowiedziec.



Wot probliema!
Jest to typowe podejście szkoły podstawowej: nauczyciel nie ma czasu
dla ucznia, więc go dyscyplinuje w każdy dostępny sposób. Stąd żądanie
odpowiadania wprost, a nawet pisania na ten temat wypracowań...
Są jeszcze inne tego typu grzeszki belferskie, np.:
1. Przed słowami "który" i "gdy" należy zawsze stawiać przecinek (?!).
2. Zdania nigdy nie zaczyna się od "więc".

Czy na pytanie takiej polonistki:
Czy ty uważasz, że jestem niedouczona?
Jasio ma odpowiedzieć:
Tak, oczywiście ma pani rację!!!

Nie będzie to uchylanie się od odpowiedzi, ale na pewno nie będzie to
grzeczne.

Odpowiadanie pytaniem na pytanie jest chyba tylko wtedy naganne, gdy
zapytany jest zobowiązany odpowiadać wprost: jako świadek w sądzie,
uczeń przy tablicy. W innych sytuacjach jedynym kryterium musi być
wyczucie, gdyż norma nie istnieje.

Janusz

Szkola + seks = wilczy bilet

Cytat:
listopadzie pisał pracę na temat: "Opisz w dowolnej formie swoją pasję".
Licealista popu cił wodze fantazji i opisał swe erotyczne doznania z
nauczycielką ze szkoły podstawowej.

Gorące ciało

"Ważne było jedynie to gorące giętkie ciało, które miałem w objęciach



Jedna rzecz jest niejasna. Czy to wypracowanie bylo zgodne z zadanym
tematem? Jesli tak to szkola sama jest sobie winna. Moze nie powinno
sie uczniom kazac "opisywac swoje pasje"?

Moga oni przeciez zachowac swoje fantazje dla siebie i zajac sie
raczej analiza standartowej literatury. Szkola nie jest od zadawania
osobistych pytan.

Marcin Mankowski

SMSY kto wie...


Cytat:Zdaje się w temacie mojego posta prosiłem o naukę w innej sprawie...
No, ale cóż, jedni nie potrafią pisać, a inni nie potrafią czytać
(oczywiście "ze zrozumieniem" - poziom nauczania klasy 1-3).



Nie wytrzymam!
Skoro jesteś taki wyedukowany to zacznij od instrukcji obsługi bramki Ery.
Ja jakoś nie miałem kłopotu ze zrozumieniem, widać nie skończyłem edukacji
na trzeciej klasie szkoły podstawowej.
A jak już pokonasz tę przeszkodę (instrukcję obsługi i promocję do klasy
czwartej) to napisz ładne wypracowanie w formie rozprawki na temat: "związek
bramek sms z grupą dyskusyjną pl.regionalne.warszawa". Jeśli okaże się to
ponad Twoje siły to może opowiadanie pt: "Jak zaśmiecałem niewłaściwe grupy
swoimi pytaniami". No a jeżeli i to okaże się zbyt trudne to choć przepisz
ze sto razy "W sprawie telefonów komórkowych będę zadawał pytania na
pl.misc.telefonia.gsm, a nie na grupie regionalnej, która nie jest
śmietnikiem".

znaczenie genetyki


Cytat:no wiec chcialbym cie poinformowac ze bylem w miejskiej
bibliotece i jakos niczego tam nie bylo na ten temat , nastepnie
poszedlem do czytelni i w jedyne co mi bibliotekarka przyniosla
to jakies wycinki z gazet o genetyce co nic mi nie daly
i co teraz powiesz?



Ja powiem
To mozna przeczytac w podreczniku do LO (bodajze klasa IV), Biologii
Villego, jakomkolwiek podreczniku do genetyki, Swiat Nauki, Wiedza i
Zycie, jakimkolwiek podreczniku hodowli zwierzat, bywa tez w
zoologiach itd itp.
i co teraz powiesz ? ze tych ksiazek i czasopism nie ma w bibliotece
? Nie uwierze. To bywa nawet w bibliotekach szkol podstawowych.
Wystarczy poszukac. A juz internet jest pelen takich informacji...
(no chyba ze szukales gotowych wypracowan ... ;-)
I to by bylo na tyle

Darek

zadania - prośba o pomoc

Witam
Mam do Ciebie male pytanko.
Jestes moze uzdolnionym dzieckiem ze szkoly podstawowej???
Inna odpowiedz nie przychodzi mi do glowy biorac pod uwage poziom trudnosci
tych zadan.

pozdrowionka
czerczilek

Cytat:Szanowni Grupowicze!

Jeśli ktoś ma wolną chwilkę to byłabym wdzięczna za rozwiązanie poniższych
zadań:

Zad1
Przedsiebiorstwo oferuje wycieczkę za 9500 zł.
zapłatę otrzyma  w ratach:
5500 - po 1 roku
6050 - po 2 roku
Czy transakcja będzie opłacalna biorąc pod uwagę 10% stopę dyskontową.

Zad2
Koszty stałe przedsiębiorstwa - 360 000 zł
planowana ilość produkcji - 12 000 zł
koszty zmienne jednostki - 100 zł
koszty sprzedaży jednostki - 150 zł
Ile przedsiebiorstwo musi wypracować, żeby uzyskać zysk opreacyjny?

Zad3
Przedsiębiorstwo produkuje dwa asortymenty:
A - 500szt po 100 zł/szt
B - 100 szt po 500 zł/szt
Koszty stałe przdsięborstwa oszacowano na 20 000 zł a roczne koszty
zmienne
na 50 000 zł
Oblicz czy przedsiębiorstwo osiaga zysk i ile wynosi prób rentowności.

Z góry dziękuję
Ania



Grawitacja?

From: "Krzychu"
Sent: Tuesday, February 19, 2002 10:45 AM

Cytat:Jezeli pedagog widzi, ze ty umiesz regolki ortograficzne a
mimo to robisz bledy.



Nie zrozumieliśmy się.
Czym innym jest znajomość regułek a czym innym umiejętność
ortograficznego pisania.
Mój zarzut dotyczy między innymi tego, że nauczyciele uczą
regułek, a nie uczą ortograficznego pisania.
Jak już kiedyś cytowałem "jak się ze szkoły podstawowej
chce zrobić uniwersytet to z uniwersytetu trzeba robić szkołę
podstawową".
W szkole podstawowej nie powinno być ortografii (w sensie znajomości
regułek) a tylko nauka ortograficznego pisania.
Podobnie jak odbywa się nauka mówienia. Nikt dzieci nie uczy
zasad składni i odmiany a dzieci doskonale tę umiejętność
opanowują.

Podejrzewam, że problem dysleksji to problem zasadniczej rozbieżności
algorytmu tworzenia mowy (który może być różny u różnych osób,
ponieważ jest tworzony spontanicznie) i algorytmu stosowanego
w pedagogicznej_ortografii.
Dzieci powinno się uczyć ortografii (i nie tylko) podobnie jak "uczy się"
sieci neuronowe - dostarcza się przykłady a sieć (mózg dzieci) ma wypracować
odpowiednie reguły (podświadome).

J.K.

Pro ba do Domadora


begin quoted message:

Cytat:Drogi Domadorze.
Mnie osobiscie bardziej denerwuja te Twoje "zbitki", niz brak jakichkolwiek
elementow, czy tam pisanie nad cytatem.
I nie wiem co mam Ci powiedziec, bo albo sie zgrywasz tak piszac, albo nie
zabieraj sie za tak skomplikowane rzeczy jak pisanie, tylko wroc do podstaw,
czyli szkoly podstawowej ;)



chcesz pare wypracowan z liceum - 0 max 1 ort - niestety pisanie na
klawiaturze juz tak dobrze nie idzie ;p

Cytat:Nie odbieraj tego jako atak na swoja osobe, po prosu jestes niekomunikatywny
niz cala kupa lamerow bez UTF-8 i innych ogolnie przyjetych zasad ;)))



alez nie odbieram - sek w tym ze "ten typ juz tak ma " i czesto zdarza mi
sie takie wlasnie pisanie ;/

IDEA - Bezpłatne nagrywanie się na skrzynkę poczty


Cytat:jestem za leniwy na ciecie cytatow i wogole



Słuchaj no, smrodzi jeden. Wiedz o tym, że ta grupa powstała wtedy, gdyś
jeszcze do szkoły podstawowej nie chodził i już wówczas wypracowano
pewne standardy pisania i cytowania tu, zatem wbis sobie do swego
dziecięcego łba, że nadal trzeba ich przestrzegać, zaś jeszcze jeden
bluzg i lecisz do abusów, smrodzie jeden.

Rico.
www.telefonia.skonet.pl
"transmisje satelitarna ze stanami robilem wtedy gdy
 jeszcze nie potrafiles sie wysikac na stojaco"

szczecin-angielski-konwersacje

MATURY 2006

PRZYGOTOWANIE DO MATURY:
===============================================================================
PODSTAWOWEJ
ROZSZERZONEJ
===============================================================================
13 działów do matury 2006
-------------------------
ćwiczenia ze słuchu
-------------------
wypracowania
------------
rozumienie tekstu
-----------------
część ustna
-----------
gramatyka
---------
===============================================================================
do końca sierpnia stawki wakacyjne, 1 spotkanie promocyjne bezpłatne
===============================================================================
lektor 2 szkół językowych, doświadczony nauczyciel szkoły średniej,pełne
przygotowanie pedagogiczne
===============================================================================

===============================================================================
indywidualnie i w kilkuosobowych grupach/2-5/
===============================================================================

Na LHS objazdem przez Staszow - ralacja


Cytat:A jedynie burak odpowiada chamstwem na chamstwo.



A pamietasz kto wdal sie w pyskowke z ludzmi z pociagu sylwestrowego, a
potem zamknal ich przedzial kwadratem, tak ze musieli wychodzic oknem? To
nie bylo chamskie?! Ergo: na ich chamstwo odpowiedziales jeszcze wiekszym
chamstwem. Sam siebie nazwales burakiem!

Cytat:Pamiętaj, że takie zadymy szkodzą następnym.



Pamietam i staram sie unikac. Czasami jednak zwyczajnie nie da sie. Niech Ci
Remik powie, jak raz mnie gosciu szarpal za reke! I co? Mialem sie nie
wyrywac, tylko potulnie isc za nim niczym bydlo na rzez? Sorry bardzo, ale z
tepym osilkiem bez szkoly podstawowej nie pogadasz zbyt rozsadnie. Taki to
ma dar przekonywania, owszem, lecz nie wynikajacy z IQ tylko z tego, co
wypracowal rabotajac fizycznie...

Na LHS objazdem przez Staszow - ralacja

Cytat:



Cytat:Pamiętaj, że takie zadymy szkodzą następnym.

Pamietam i staram sie unikac. Czasami jednak zwyczajnie nie da sie. Niech
Ci
Remik powie, jak raz mnie gosciu szarpal za reke! I co? Mialem sie nie
wyrywac, tylko potulnie isc za nim niczym bydlo na rzez? Sorry bardzo, ale
z
tepym osilkiem bez szkoly podstawowej nie pogadasz zbyt rozsadnie. Taki to
ma dar przekonywania, owszem, lecz nie wynikajacy z IQ tylko z tego, co
wypracowal rabotajac fizycznie...



Artur, ale zakladanie z gory, ze dyspozytor/dyzurny ruchu na danej
lokomotywowni/stacji jest burakiem to lekkie przegiecie.
Ludzie sa rozni - to prawda, ale co Ci zaszkodzi sprawdzic?
A moze ten dyspozytor z Rozwadowa byl taki jak ten dyzurny z Szczebrzeszyna,
ktory jeszcze worek ze smieciami sprzed nastawni usunal,
jak uslyszal, ze budynek bedzie w kadrze?
(fakt - takich ludzi na PKP ze swieca szukac... ;-(

Pozdrowienia, T. Ciemnoczułowski

Koziej odszedl z MON

OK, ja to rozumię. Odnoszę się do obecnego poziomu wyszkolenia

Cytat:poborowych. Zgrany pododział to "się robi" na poligonie. Bo w koszarach
to można sobie zgrywać jeżdzenia na szczocie. A ile dni na poligonie
spędza obecnie poborowy? No i czy to szkolenie poligonowe jest choć
trochę tak intensywne jak mogło by być?
Poza tym, jak powołujesz rocznik choć trochę starszy niż "świerzaków",
to i tak ich trzeba doszkolić.
Ja tam twierdzę, ża w wypadku stopniowego narastania napięcia, nasze
możliwości mobilizacyjne zależą głównie od sprawności logistyki
i ilości broni w magazynach. Istnienie bądź nie poboru ma wpływ
minimalny. Zaś w wypadku nagłego, zaskakującego ataku to i tak
nie mamy sans na przeprowadzenie mobilizacji.



Owszem istnienie poboru lub nie, jest mało istotne, ważne jest, jakimi
wyszkolonymi rezerwami się dysponuje. Ewentualni ile czasu potrzeba na ich
szybkie wyszkolenie. Nie ma co kombinować - podstawowe zasady ludzkość
wypracowała w ciągu tysiącleci wojen. Współcześnie szkolenie można częściowo
prowadzić w cywilu i tak się robi. Zamiast powoływać do wojska, wojsko
inwestuje w gry komputerowe, człowiek nawet nie jest świadom, że zalicza
część szkolenia wojskowego :-)

propozycja zmiany statusu grupy pl.sci.historia - RFD 3


Cytat:Pozwole sobie na mala analize:
Tresc postu:

"Jeśli ma ktoś skrótową historie polski , lub coś  regionie żywieczcyzny
albo
zaboru galicyjskiego to prosze przesłac. PROSZE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!"

1.FAQ grupy:
   (...)
   3. "Muszę przygotować referat/wypracowanie/pracę na temat..."
   A więc nie należy tracić czasu i trzeba siadać do pisania. W szkole czy
   na uczelni trzeba przyswoić podstawowe umiejętności, dzięki którym można
   (a nawet należy) samemu zebrać potrzebne informacje i ułożyć je
   w odpowiedniej formie. (...)

   Kiedy post nie trafi na forum psh? (...)
   e) Post zawiera prośbę o gotową pracę czy zadanie szkolne.(...)

zabronionej, ktora powinna zostac usunieta z grupy naukowej.



        A jak ja kiedyś poprosiłem o namiary na jakąś pracę dotyczącą
podlaskiej szlachty zagrodowej, to to też Twoim zdaniem powinno być
usunięte ?
        Bez jaj, moderowanie nie jest celem samym w sobie, stąd nie musi być
absolutnie doskonałe, oparte na kryteriach ostrzejszych niż praktyka
sądów w Singapurze. Jego celem jest intersubiektywne podniesienie
poziomu grupy i tylko z tego może być rozliczane.

Szkoły bezpiecznej jazdy

Jeśli będziesz MYŚLAŁ za kierownicą, umiał przewidywać nieprzewidywalne - wtedy będziesz jeździć bez takich przygód. I to bez szkoły bezpiecznej jazdy.

Podstawowa zasada za kierownicą mówi - nie wykonuj manewrów, kiedy nie masz wystarczającej widoczności! - jeśli nie widzisz drogi za zakrętem - nie ścinasz go; jeśli dojeżdżasz do szczytu wzniesienia i nie widzisz co jedzie zza górki - nie wyprzedzasz; jeśli dojeżdżasz do skrzyżowania z drogą główną i nie masz zapewnionej wystarczającej widoczności - nie wjeżdżasz na skrzyżowanie z pełną szybkością... Przykładów można mnożyć. Ale ze wszystkich płynie jeden wniosek: należy przewidywać na 3 sekundy naprzód. Nawet na polnej, zarośniętej drodze możesz spotkać ferrari... Dlatego - lepiej trzymać się zdrowego rozsądku i wypracować sobie UMIEJĘTNOŚĆ PRZEWIDYWANIA oraz zacząć praktycznie stosować ZASADĘ OGRANICZONEGO ZAUFANIA...
To wystarczy. Tylko, że tego nie nauczą Cię w żadnej szkole - to musisz wypracować sobie sam...

pare pytań o ogłowie i wędzidło

veroniq zaczęłam od pracy z ziemi - z głosem. Później dosiad - pierwszy krok, to "odciążenie zadu", czyli ramiona do przodu + łydka lekko z tyłu - no i na początku były wodze (tylko podstawowym i nagminnym błędem jest cofanie ręki- ma pozostac w miejscu, nawet jeśli koń rusza do przodu - bez tego nie wypracuje się reakcji na dosiad). Później w miarę procesu szkolenia ramiona coraz blizej pionu i coraz mniej głosu, następnie tzw "rzucona wodza" i pierwsze próby cofania bez kiełzna i powolutku doszłyśmy do jazdy bez niczego. Proces może i długi i powolny, ale trwały i skuteczny. Zwłaszcza, że jazda kompletnie bez niczego - nawet paska i kantara - sprawia, że jestem dumna z postępów swoich kopytnych (oczywiście jesli koń nie postanowi pobiegać )

[Łódź] język polski

KOREPETYCJE Z POLSKIEGO!

Jestem studentką czwartego roku filologii polskiej na Uniwersytecie Łódzkim. Udzielam korepetycji na poziomie szkoły podstawowej, gimnazjalnej i średniej (wypracowania, gramatyka, notatki z lekcji, klasówki, egzaminy). Przygotowuję do matury pisemnej i ustnej (prezentacja). Jeśli masz kłopoty z interpretacją utworów, zmienię to

Cierpliwość, rzetelność, umiejętność stworzenia atmosfery pracy to moje główne zalety. Cena godzinnego spotkania do ustalenia. Korepetycji udzielam na terenie ŁODZI.

gg:5685817
tel 603393246

[Gdańsk] Korepetycje z biologii, języka angielskiego...

Udzielę korepetycji z języka angielskiego, biologii, obsługi komputera i informatyki na poziomie podstawowym, średnio zaawansowanym i zaawansowanym dla uczniów szkół podstawowych, gimnazjów, szkół średnich i studentów. Dodatkowo pomogę przy pisaniu wypracowań(1-2 dni)(również w języku angielskim), odrabianiu prac domowych i gruntownie przygotuję do matury. Piszę również prace maturalne (3-5 dni).
Aktualnie jestem studentką i posiadam certyfikaty ukończenia kursów językowych. Ukończyłam liceum ogólnokształcące o profilu biologiczno-chemicznym. Zdawałam maturę z biologii i języka angielskiego na poziomie rozszerzonym. Obecnie przygotowuję sie do certyfikatu CAE.
Mam 3 letnie doświadczenie w udzielaniu korepetycji.
Lekcje odbywają się w domu korepetytora. Cena to 20 zł/45 min.
Możliwe są lekcje za pomocą internetu.
W przypadku wypracowań cena wynosi 15 zł/stronę, jednak może ona ulec zmianie. W przypadku pracy maturalnych koszt całości to 120 zł (bibliografia, ramowy plan wypowiedzi, praca - 3,4 strony, materiały dodatkowe).
Kontakt:
GG 2556952
email xgabrielllex@hotmail.com

Próbna Matura styczeń 2009 (CKE) - Wasze opinie i wrażenia

Musze powiedziec, ze ogolnie to zdaje jezyk polski na poziomie rozszerzonym jako jedyna w szkole wiec zeby sie nie nudzic przez prawie 3 godz pisalam z reszta podstawowy. Jak dla mnie tekst byl bardzo prosty moez dlatego ze ogolnie pisze trudniejsze na rozszerzonej wiec ten byl bardzo przyjemny. Co do wypracowania jestem zalamana wybralam 2 temat i chcialam sie za bardzo w niego wglebic i moich wywodow w ogole w kluczu nie ma a wydawalo sie takie proste... Mozna bylo sie spodziewac ze klucz nas zalamie...

Geografia, poziom nauczania i lektury szkolne

Cytat:Treść "Dziadów" jest im również znana (może skończmy z tym wymienianiem lektur)... a ten jeden to może cierpiał na "pomroczność jasną"


Niestety Henemannie - to nie jest odosobniony przypadek.
Nie wiem do jakiego ogólniaka chodzisz/chodziłeś - wnoszę, że do jakiegoś dobrego i stąd Twoje doświadczenia. Ja, to co mówię opieram na tym co usłyszałem od znajomych nauczycieli - a tak się składa, że mam ich wielu wśród znajomych i rodziny. No i sytuacja wygląda tak, że z roku na rok tzw. "poziom nauczania się obniża" - dlaczego? Ano dlatego, że do ogólniaków idą nie tylko ludzie inteligentni, ale i skończone debile. Kiedyś do ogólniaków szła tylko elita - jakieś 20 - 25% najlepszych uczniów szkół podstawowych, a większość (a przynajmniej duża część) szła do zawodówek.
Tymczasem teraz do liceów idzie większość - ale przez to nie dzieje się tak, że większość z nich się do ogólniaków nadaje - po prostu z roku na rok obniża się wymagania, żeby coraz więcej ludzi miało maturę, bo to dobrze wygląda w statystykach - podobnie zresztą dzieje się ze studiami (poziom jest gorszy zwłaszcza w szkołach prywatnych i na studiach zaocznych). Poziomu, jaki był w liceach 20, a nawet 10 lat temu trzymają już tylko najlepsze licea (nie wiem jakie to są obecnie - podejrzewam, że mniej więcej po staremu - I, II, III, V, IX...).
Czy wyobrażasz sobie, że uczeń liceum nie potrafi wskazać na fizycznej mapie Europy Gdańska, albo pisze w wypracowaniu, że "Hitler dostal pokojową nagrodę Nobla w dziedzinie malarstwa" (sic!). To są autentyczne przykłady i nie żadne wyjątki - tego typu "kwiatków" slyszałem więcej.....

Krościenko-oazy studenckie

Cytat:czy po tych studenckich normalnie mozna robic formacje tj chodzi mi o szkołe KODA itd ??



Oczywiście, że tak. Nie demonizujmy "autonomii" tych studenckich oaz. One się po prostu różnią tym,że są skierowane do studentów i młodzieży pracującej. Nie ma przeszkód, by dalej się formować poprzez KODA, Szkołę Animatora i posługę w Diakonii. Przeciwnie, powinna być to naturalna kolej rzeczy. Ruch Światło-Życie wypracował po prostu program formacyjny dla wszystkich grup wiekowych i stanów w Kościele. Są Oazy dla dzieci, młodzieży,studentów i młodzieży pracującej, osób dorosłych, kleryków, kapłanów, rodzin. Ukończenie formacji podstawowej nie zamyka drogi dalszej formacji, ale ją dopiero otwiera To jest właśnie piękne i niesamowite w naszym Ruchu

Dobry sensei - zły sensei

Wszystko zależy od sytuacji, w której się znalazłeś, a konkretnie mam na myśli o punkt rozwoju Twojego Aiki.

Zgadzam się zarówno z Pitem jak i z Czuim.
Zależy co dla kogo...

Dla początkujących lepiej zostać przy jednym senseiu. Lepszy czy gorszy, z wyższym czy niższym stopniem ale na początek lepiej po prostu odtwarzać techniki maksymalnie kopiując senseia z własnego dojo.

Później zaczynamy zauważać pewne niuanse, ze zdziwieniem niekiedy odkrywamy, że ilu senseiów tyle stylów Aikido. No i się zaczyna...

Wszystko to dlatego, że trening Aikido jest podobny do edukacji w szkole: najpierw uczymy się alfabetu, potem zapisujemy słowa i zdania. Ale jak zaczynamy pisać wypracowania to już nie każdemu nauczycielowi się styl podoba. Mądry nauczyciel poprawi błędy w podstawach, zadba aby słowa były pisane poprawnie, ale co do stylu pozostawi wolną rękę. O ile to co robimy ma sens, oczywiście...

Podobnie w Aikido: jak podstawowe formy są ćwiczone poprawnie to styl można podpatrywać od innych. Czasem to lepiej nawet, bo będzie bardziej dostosowane do naszej budowy ciała czy temperamentu.
Samemu trzeba umieć podjąć decyzję czy już możemy sami zacząć się sobie przyglądać.

Pozdrawiam,

Wasz Szpieg

Matura 2009

W mojej szkole matura próbne będzie w listopadzie. Co do styczniowego terminu to nic w moim LO nie mówili narazie.

Co do przedmiotów to zdaje historię na poziomie podstawowym. Długo zastanawiałam się nad rozszerzonym poziomem bo matura z histy choć lepiej punktowana jest bardzo trudna w szczególności wypracowanie no i duża ilość źródeł. Drugi przedmiot dodatkowy to WOS tym razem rozszerzony jako przedmiot dodatkowy. Z obowiązkowych to polski i angielski na podstawce.

Temat na ustny polski: Teksty polskich piosenek rockowych jako obraz naszej rzeczywistości. Zbadaj i oceń na wybranych przykładach

Jakoś ten temat przykuł moją uwagę. Jest naprawdę oryginalny i ciekawy i daje pole do popisu bo tak naprawdę mało osób przynajmniej w mojej klasie wybiera tematy z języka.

Życie maturzysty

Cytat:No to już po podstawowej z polskiego. Po tematah wypracowań stwierdzam, że nie były trudne... Makbet i Chłopi to zdecydowanie nie trudne tematy...



Nie chcę się czepiać, ale jeśli uważasz 'Makbeta' za łatwy temat... To albo jesteś geniuszem, albo powodzenia na drogę.

To bardzo trudny dramat, w szkole chyba omawia się go tylko dla przyzwoitości, coś o tym wiem

Nowo piosenka o Ruchu! Champion & Żeton

ludzie , nic zech nie jaroł i wiem od czego jest Gieksa bo nienawidze ich bardziej albo tak samo jak wy, ale prosze wziac jakas przypadkowa osobe, postronna i obiektywna i puscic jej "katowicka krew" i zaraz pozniej nasz utwor o ktorym tu mowa i sadze ze bedziecie mieli dobitny dowod na to o co mi chodzi. Jestem fanatykiem Ruchu i fajnie ze cos takiego sie dzieje, ale jak dla mnie dwie wczesniej wymienione pisenki to jak porownanie wypracowania studenta polonistyki,a ucznia szkoły podstawowej. Miejmy nadzieje ze kolejne utworybeda lepsze

Nowo piosenka o Ruchu! Champion & Żeton

Cytat:ludzie , nic zech nie jaroł i wiem od czego jest gieksa bo nienawidze ich bardziej albo tak samo jak wy, ale prosze wziac jakas przypadkowa osobe, postronna i obiektywna i puscic jej "katowicka krew" i zaraz pozniej nasz utwor o ktorym tu mowa i sadze ze bedziecie mieli dobitny dowod na to o co mi chodzi. Jestem fanatykiem Ruchu i fajnie ze cos takiego sie dzieje, ale jak dla mnie dwie wczesniej wymienione pisenki to jak porownanie wypracowania studenta polonistyki,a ucznia szkoły podstawowej.



na moj gust kojarzy mi sie to z z 18L :lol:
chociaz podklad na dobrym poziomie

Cytat: Miejmy nadzieje ze kolejne utwory beda lepsze


som lepsze bo juz zech slyszol :wink:

a i jeszcze jedno,cytat z ich strony :
Cytat:Przygotował on zestaw utworów hip-hopowych pod nazwą Opowieści z Bukowej. Prezentujemy jedną ze stworzony przez niego piosenek p.t. Katowicka krew. Inspiracją dla niej jest wyjątkowa atmosfera na trybunach stadionu GKS Katowice przy ulicy Bukowej. W najbliższym czasie do piosenki powstanie teledysk.



teledysk im robi ...redaktor z comTV,a tyla wie o gejksie co jo o ac milan
sami nie dajom rady,no ale muszom nos gonic :lol: i ludzi wynajmowac :smiech2:

Poprawna polszczyzna...

[cytat]szczerze mówiąc niewiem jak wy tak piszecie (bez błędów)[/cytat]

Z niejakimi wątpliwościami piszę tu jako [b]wy[/b].
W latach szkoły podstawowej miałam bardzo surową i wymagającą polonistkę, która tępiła z zaciętością godną lepszej sprawy wszelkie ortografy. Język polski był dla wszystkich czasem wzmożonej pracy żołądkowo-jelitowej ze względu na nerwy i niepewność co do kolejności pojawiania się przy tablicy (do odpowiedzi).
Wcześniej pisałam już o systemie owej pani i ilości dyktand i wypracowań perzypadających na tydzień.
Skąd się bierze poprawne pisanie?
[b]Z pisania. Pisania. Pisania i jeszcze raz pisania.[/b]

[b]I z czytania też.
Z czytania książek oraz tego, co się samemu napisało[/b]

PS. Przydają się podstawy ortografii i trochę pomyślunku. Meartin pamiętaj, [b]nie[/b] z czasownikami pisze się osobno.

Lektury.

Najzabawniejsze jest celowanie w klucz - moja koleżanka, która de facto jest świetna z polskiego, miała wysokie noty za wypracowania na olimpiadzie, maturę podstawową z polskiego napisała na 50%, a rozszerzoną na 75%. To chyba świadczy o sposobie oceny prac i tym, co autentycznie sprawdzają. Mój polonista doszedł nawet do wniosku, który z powodzeniem realizował, że nie warto pisać wypracowań - tekstów napisaliśmy mało. Za to pisaliśmy punkciki, takie pseudo-klucze. Uważam, że to świetna metoda przygotowania się do tej matury, ale jak niesłychanie niszczy to sposób wypowiadania się w jakiejś dłuższej formie. I tym razem wracamy do kwestii analfabetyzmu wtórnego, który oskuteczniają władze oświatowe w programie realizowanym w szkołach. A lektury przerabia się dwa razy te same - w gimnazjum i w liceum. Znów pytam - gdzie tu sens?

Rekrutacje

Cytat:Z tego co mi wiadomo to zeby sie dostac na historie nie pisze sie zadnego testu "na inteligencje" jak to wyglada w przypadku nowej matury. Różnica polega na tym, ze Ci z nowa matura (mowa o rekrutacji na historie) zaznaczaja sobie na mapce miejscowosci i wypisuja nazwy z tabelek, a ze starą maja na egzaminie wstepnym mase dat które musza rozgryźć (i tu nie ma zadnego wyboru, a czy b a moze c lub a i b)

Ja np. na egzaminie wstepnym na dzienna historie mialem 68 pkt (o ile sie nie myle od 70 przyjmowano). Mialem problemy na egzaminie na usiu (glownie daty), a nowa mature zrobilem sobie na wlasna reke w internecie i napisalem ja niemal bezblednie



Nie, sory, teraz to mnie rozwaliles
Wiesz, ja w domu tez bym dostal z tego wstepnego prawie maxymalna liczbe punktow
Tylko jak idziesz na mature do szkoly, w garniaku i stresie, to juz nie ma tak pieknie. U mnie w klasie (humanistycznej nota bene) wiele osob, naprawde dobrych z historii, mialo z rozszerzonej z wypracowania po 1, 2 punkty na 20
Poza tym, pewnie zrobiles tylko poziom podstawowy, bo rozszerzonego sobie sam nie ocenisz, ale musze cie zmartwic, bo po maturze, gdy sprawdzilem sobie z kluczem, tez mi wyszlo, ze mam o 10 punktow wiecej niz mialem rzeczywiscie, wiec sie tak nie podniecaj. A jezeli pisalbys rozszerzona z PRLu to tez z wypracowania dostalbys wynik bliski 0.
Matura byla rowna dla wszystkich i taka powinna byc wszedzie - wtedy rzeczywiscie dostaja sie "najlepsi"

Rodzice kandydatów na studia

myslę ze ta "nieporadność" polskiej młodziezy w pewnym sensie spowodowana jest systemem edukacji jaki u nas panuje. Szkoła czyt. ogólniak technikum tak naprawde nie przygotowuje młodego człowieka do "umiejętnosci zachowania się w róznych instytuacjach" Tak więc młody człowiek wchodzac do urzedu pracy, urzedu miasta, wyzszej szkoły itd nagle dostaje zacmienia i nie ma kompletnie pojęcia jak poruszać się po tym instytuacjach nie mówiąc już o napisaniu jakoegoś podania czy innej tego typu rzeczy. Owszem w szkole uczy się o średniowieczu, czyta wielką poezję a paradoksalnie nie potrafi załatwić najprostszych spraw! Gubi się w otaczającym go swiecie, we współczesnosci. oświata jest tak zapatrzona w przeszłość że niedosztrzega że wielu młodych ludzi jest nieporadnych życiowo w otaczającym ich świecie. młody człowiek musi mieć wypracowane schematy zachowań, musi wiedzieć jak gdzie się zachować, jaki jest schemat działania. kiedy tego nie wie najlepiej poprosić rodziców o pomoc tyle tylko że rodzice powinni swoją pomoc zakonczyć na podpowiedzi gdzie powinien się udać i jak mniej więcej coś załatwić a niestety konczy sie to tym że załatwiają wszystko za młodego człowieka. często w urzedzie pracy spotyka się sytuację: przychodzi mamausia i mówi : mój syn ma 19 lat wykształcenie podstawowe/średnie, prosze mi wyszukać dla niego ofertę pracy:)......... wiekszość osób nie potrafi napisać cv i listu motywacyjnego a tego powinna nauczyc szkoła średnia.
Moja mama była ze mną raz na uczelni, przy składaniu papierów więcej już się tam nie pojawiła..... dalej radziłam sobie sama z bardzo dobrym skutkiem.

Zbieraczki czy może minimalistki ?

Cytat:Z moją mamą mógłby się chyba zgrać, bo ona ma jeszcze talerze, które ja pamiętam z czasów przedszkolnych czyli zyskały już wiek zblizony do tej deski teścia. I nie są to talerze ozdobne, bo to zupełnie inna kategoria ale takie też ma...


Niestety chyba moje dzieci, też będą się kiedyś ze mnie śmiać trzymam jeszcze wypracowania ze szkoły podstawowej... Mam całą szafę ciuchów, których nie noszę, ale szkoda mi wyrzucić i leżą "bo może kiedyś założę". Tylko to kiedyś nie nadchodzi.

Próbna Matura Operonu

podobno Wesele jest juz na 3 maturach pod rząd tzn , próbna 2007 , właściwa maj 2007 i teraz operon 2007 .
Ja licze ze będzie jakaś lektura z romantyzmu : Kordian albo Dziady , ew Nie Boska Komedia , te lektury w miare opanowałem

a dodam jeszcze coś apropo Wesela . W szkole nie omawialiśmy jeszcze Wesela , tylko Lalke . KOLEGA z klasy zaczął pisać o Weselu , tylko , źle przeczytał temat i napisał wypracowanie o Chłopach , bo w tekście była wypowiedź Chłopa i coś mu sie pomyliło .

[ Dodano: 2007-12-07, 12:52 ]
o kurde , trudna ta matura z matmy ;/ pisałem podstawowy , ciekawy jestem czy zdam .
A wam jak poszło pisanie z wybranego przedmiotu ?

KOMERCJA (was: Re: WYPRACOWANIA!!! Piszemy wypracowania TANIO)

Czesc - wraz z wzmagajaca sie iloscia takich kwiatkow jak ponizej - trzeba
by sie zastanowic co z tym robic... Mysle, ze pierwsza rzecza byloby
umieszczenie w info o liscie i newsach tekstu informujacego, ze nie
rzyczymy sobie listow czysto komercyjnych, a juz wogole nie zwiazanych z
tematem...

Cytat:
Wypracowania !!!
Piszemy wypracowania z języka polskiego w zakresie szkoły podstawowej i
średniej. Jeżeli brakuje ci czasu lub potrzebujesz dobrej oceny. Wystarczy
skontaktować się i podać następujące dane:
1. Temat.
2. Rodzaj. (np. rozprawka, charakterystyka porównawcza)
3. Charakter. (np. zadanie domowe, praca klasowa, praca egzaminacyjna)
4. Objętość. (ile stron kancelaryjnych rękopisu)
5. Ocena. (konkretnie np.4 lub min/max np. 3-5)
6. Wymagania nauczyciela. (np. ilość cytatów)
7. Zakres lektur.
8. Termin.
Piszemy również analizy i interpretacje wierszy!
CENY: KONKURECYJNE = NISKIE !!!
Jeśli zamawiasz trzy strony kancelaryjne (rękopis) płacisz tylko 20zł.
Za każdą następną stronę tylko 3zł. !!!
Jeżeli termin oddania pracy jest dłuższy niż 1 tydzień, wtedy zostanie ona
przesłana pocztą za zaliczeniem ( płatne przy odbiorze ). Gdy termin jest
krótszy niż tydzień, wówczas praca zostanie przesłana e-mail'em po
otrzymaniu przekazu. Prace w okolicach Lubina będą dostarczane za DARMO.
Przy przesyłaniu e-mail'em pracę można bez przepisywania wydrukować ale z
uwagi, że jest to sposób bardziej czasochłonny za każdą stronę MASZYNOPISU
należy dopłacić 1zł.
Wypracowania najlepiej zamawiać telefonicznie pod numerem (0-76)44-16-84



Szymon Stasik.

------------------------------
A kto rodakom cmoka? Dorotka!
------------------------------

żywioły

Jak sformułować temat wypracowania dla dzieci IV-VI kl. szkoły podstawowej,

Grażyna

żywioły


oznajmił(a) światu:

Cytat:Jak sformułować temat wypracowania dla dzieci IV-VI kl. szkoły podstawowej,



dyrektora szkoły

http://szkolazklasa.gazeta.pl/szkolazklasa/72,58420,2637216.html?a=22...
dla nieklikaczy (calosc, nie jest dlugie):
"Krystyna Ptak - Dyrektor Szkoły Podstawowej w Borowinie Sitanieckiej.
W sobotę 02. 04. 2005r. o godz. 16.00 modliliśmy się całą szkołą wraz z
wychowawcami i rodzicami uczniów naszej szkoły w Kościele Matki Boskiej
Częstochowskiej w Czołkach o jego zdrowie. Mszę św. i różaniec pprowadził
Proboszcz Parafii ks. Wiesław Wróbel. W niedzielę budynek szkoły został
oflagowany flagami państwowymi i papieskimi z zaznaczeniem żałoby. W
poniedziałek o godz. 8.00 ponownie udalismy się całą szkołą do tego samego
Kościoła w intencji Ojca św. Pani K. Gmiterek i Pani D. Czarny zadbały o
gazetki w szkole w najbardziej widocznych miejscach poświeconych pamięci
Ojca św. Na jęz. polskim uczniowie piszą wypracowania:" Kim był dla mnie
papiez - Jan Paweł II ?". Godziny wychowawcze i religia pośiecone sa
analizoaniu bioografii Ojca św. W czwartek zostanie zorganizowany apel z
udziałem przedstawicieli uczniów wszystkick klas od klasy przedszkolnej do
klasy szóstej apel zakończony minutą ciszy. Będziemy sie rownież modlić w
szkole z udziałem księdza tutejszej parafii. Scenariusz zawiera ulubione
piosenki papieża, wiersze i fragmety jego encyklik. Apel ten zostanie
powtórzony w niedzielę na mszy św. podczas kazania w tutejszej parafii.
Nosimy czarne wstążeczki. W piątek nie idziemy do szkoły. Żeganamy Papieża
indywidualnie w sercach. W naszej pamięci zostanie na zawsze i nie tylko
teraz będziemy o Nim mówić. Z pewnością bedziemy poświęcać Mu w naszej
szkole
wiele miejsca i pamięci. Pokój Jego duszy i cześć Jego pamięci. Jest wielki.
Czujemy sie wyróżnieni, że żyliśmy w jego czasach."

Najlepsze jest: "Żeganamy Papieża indywidualnie w sercach"
jasssne, a ta cala pokazowka i publiczne chwalenie sie to po co?

Pietnuje taka postawe - zbiera kobitka punkty u wladz, czy co? Zenada...

[wask] Licealiści z Krośniewic boją się o swoją ciuchci

Cytat:Mijasz się tutaj z prawdą kolego. Czy jeśli Twój sąsiad organizowałby
imprezę i zaprosił na nią jedynie swoich kolegów, miałbyś do niego
pretensje, że nie wywiesił o tym informacji na klatce schodowej, żeby
wszyscy mieszkańcy bloku mogliby uczestniczyć??



Jeśli robiłby to za SWOJE pieniądze - to nie. Ale jeśli mamy kolejkę, która jest
dotowana, i jej właściciel robi sobie "imprezy" dla
krewnych_i_znajomych_królika, zamiast normalnie zaprosić jak najwięcej ludzi,
żeby zwróciły się koszty, to tak.

Cytat:To była impreza prywatna, pociąg na zamówienie, dlatego byli na niej
jedynie zaproszeni.



Kto zamawiał? Jest gdzieś dostępny oficjalny cennik wynajęcia pociągu na
krośniewickiej KD ?

Cytat:Na jakiej podstawie możesz być pewien. Przeprowadziłeś badania
marketingowe, masz konkretne wskaźniki które o tym mówią. Czy po
prostu mglistą wizję miłośnika który uważa, że skoro jemu kolejka sie
podoba to każdemu się spodoba. Trzeba mieć na to po prostu pomysł.
Konkretny pomysł.



No więc tak się składa, że mam w pracy 2 kolegów pochodzących z Łęczycy, w tym z
jednym z nich akurat robię projekt. Mieszka tuż przy torach wąskotorówki
(osiedle Dominikańska), chodził do tej pomarańczowej szkoły podstawowej tuż przy
stacji. I nigdy nie jechał wąskotorówką, choć chciał. Dlaczego? Bo nie było jak.
Po drugie, władze Łęczycy mają plany na urządzenie Zalewu Łęczyckiego, który
obecnie jest troszkę "dziki". Po trzecie w Łęczycy jest zamek posiadający słynną
legendę a to BARDZO dużo. I warto to wykorzystać. Tylko jak pisałem - trzeba
kogoś z łbem, kto połączy to w całość zwaną "planem rozwoju turystyki w regionie
łódzko - łęczyckim", czy coś w ten deseń.

Cytat:Ruszenia czyjego tyłka? Proponuje podaj bardziej kompleksowe
rozwiązania niż nawoływania



NIe jestem samorządowcem, czy urzędnikiem, ale chyba w każdym powiecie są
urzędnicy odpowiedzialni za rozwój regionalny, i biorą za to pieniądze. Poza tym
w unii jest MASA pieniędzy na takie programy, trzeba tylko wypracować
kompleksowy program, który się Brukseli spodoba. WIem coś o tym, bo mam
znajomych zajmujących się funduszami unijnymi.

[wask] Licealiści z Krośniewic boją się o swoją ciuchci


Cytat:

| Mijasz się tutaj z prawdą kolego. Czy jeśli Twój sąsiad organizowałby
| imprezę i zaprosił na nią jedynie swoich kolegów, miałbyś do niego
| pretensje, że nie wywiesił o tym informacji na klatce schodowej, żeby
| wszyscy mieszkańcy bloku mogliby uczestniczyć??

Jeśli robiłby to za SWOJE pieniądze - to nie. Ale jeśli mamy kolejkę, która jest
dotowana, i jej właściciel robi sobie "imprezy" dla
krewnych_i_znajomych_królika, zamiast normalnie zaprosić jak najwięcej ludzi,
żeby zwróciły się koszty, to tak.



.

Cytat:

| To była impreza prywatna, pociąg na zamówienie, dlatego byli na niej
| jedynie zaproszeni.

Kto zamawiał? Jest gdzieś dostępny oficjalny cennik wynajęcia pociągu na
krośniewickiej KD ?

| Na jakiej podstawie możesz być pewien. Przeprowadziłeś badania
| marketingowe, masz konkretne wskaźniki które o tym mówią. Czy po
| prostu mglistą wizję miłośnika który uważa, że skoro jemu kolejka sie
| podoba to każdemu się spodoba. Trzeba mieć na to po prostu pomysł.
| Konkretny pomysł.

No więc tak się składa, że mam w pracy 2 kolegów pochodzących z Łęczycy, w tym z
jednym z nich akurat robię projekt. Mieszka tuż przy torach wąskotorówki
(osiedle Dominikańska), chodził do tej pomarańczowej szkoły podstawowej tuż przy
stacji. I nigdy nie jechał wąskotorówką, choć chciał. Dlaczego? Bo nie było jak.
Po drugie, władze Łęczycy mają plany na urządzenie Zalewu Łęczyckiego, który
obecnie jest troszkę "dziki". Po trzecie w Łęczycy jest zamek posiadający słynną
legendę a to BARDZO dużo. I warto to wykorzystać. Tylko jak pisałem - trzeba
kogoś z łbem, kto połączy to w całość zwaną "planem rozwoju turystyki w regionie
łódzko - łęczyckim", czy coś w ten deseń.

| Ruszenia czyjego tyłka? Proponuje podaj bardziej kompleksowe
| rozwiązania niż nawoływania

NIe jestem samorządowcem, czy urzędnikiem, ale chyba w każdym powiecie są
urzędnicy odpowiedzialni za rozwój regionalny, i biorą za to pieniądze. Poza tym
w unii jest MASA pieniędzy na takie programy, trzeba tylko wypracować
kompleksowy program, który się Brukseli spodoba. WIem coś o tym, bo mam
znajomych zajmujących się funduszami unijnymi.



Proponuje najpierw liznąć więcej wiedzy a potem osądzać, bo jak
narazie kwalifikujesz się do pierdla za pomówienie.

Pzdr
Grzegorz Sykut

SUPER KOSA

Cytat:Chyba nie masz pojecia co to spam, jesli to nazwywasz tak,



Wzruszające. Ponieważ podważasz moją wiedzę, to będę posiłkował się
encyklopedią http://wiem.onet.pl :

"spam (ang.) wiadomość nie na temat, przesyłana do listy dyskusyjnej, oraz
ta sama informacja przesyłana przez Internet do różnych osób, gł. w celach
reklamowych."

Cytat:a ze pisze
bledy to nie moja wina bom dyslektyk, ale nie zamierzam sie przed Toba
tlumaczyc



Nie dość, że piszesz _z_ błędami ortograficznymi to jeszcze z gramatycznymi.

Choć może ta dysleksja to tłumaczy (znowu z wiem.onet.pl :

"Dysleksja, zaburzenia w umiejętności czytania na skutek zmian w ośrodkowym
układzie nerwowym. Jest to łagodna postać aleksji, zwana również aleksją
wzrokową.

Chory ma trudność w zrozumieniu prostych zwrotów czy zdań pisanych (w
postaci lżejszej - tylko długich, złożonych zdań). [...]"

Natomiast błędów ortograficznych nie tłumaczy w żaden sposób. Wysyłasz posty
z OE, masz w tym programie dość dobry słownik, który wychwytuje literówki i
błędy.
Bogiem a Prawdą to nie mam do Ciebie pretensji. To że masz czelność oburzać
się, jak ktoś zwraca Ci uwagę, że "skóra" zwykło się pisać przez "ó", a nie
"u" to wina szkoły (zapewne podstawowej), która wystawia jak leci te
demoralizujące zaświadczenia i zmusza do ich respektowania. Znam ten
mechanizm i rozumiem, że nie zdajesz sobie sprawy z tego, iż się ośmieszasz
w ten sposób.
Mam nadzieję, że trafisz na mądrego nauczyciela, który Ci udowodni, że jeden
błąd ortograficzny może zdyskwalifikować dużą pracę i to wcale nie
wypracowanie, a na przykład sprawozdanie z fizyki.

matura!


Cytat:Jeśli tak będziesz myślał, to nigdy się nie zmobilizujesz. Przede
wszystkim musisz uwierzyć, że zdanie matury z matematyki leży
w zasięgu Twoich możliwości i codziennie to sobie powtarzać.
I z tą myślą rozpoczynaj zawsze naukę. Grunt to pozytywna samoocena.



Co do zadan z matury to wiecej strachy niz rzeczywistej trudnosci.
Po piewsze nie musisz zaprzatac sobie glowy wzorami, bo mozna miec tablice.
Po drugie nie muszisz liczyc na kartce bo mozna miec kalkulator.
Po trzecie w wiekszosci tablic razem ze wzorami sa przyklady ich
zastosowania, co w wiekszosci przypadkow pozwala zlozyc rozwiazania "z
klockow" zaczerpnietych z tablic (oczywiscie po "drobnych przerobkach" ;)).
Po czwarte w czasie roku bedziecie mieli (a przynajmniej powinniscie miec)
powtorki, wiec sila rzeczy zadan sie orobisz.
Po piate na maturze (jesli chodzisz do "normalnej" szkoly) nauczyciele
staraja sie pomoc uczniom, a przynajmniej im nie przeszkadzac...;)
Po szoste jak nie pomoze nauczyciel to pomoze kolega/kolezanka ....:)
Po siodme poziom zadan na maturach systematycznie spada - tegoroczna bylby w

szkolnego, w ktorym chodzi do trzeciej klasy).

Wnioski wynikajace z tego:
1. na mature w cale sie nie trzeba uczyc, a jedynie uzawac na lekcjach
(powtorki).

juz
3. najbardziej na maturze w wbrew pozorom przyda ci sie umiejetnosc pisania
wypracowac z polskiego (jesli chcesz dostac 5 lub 6), bo niejednokrotnie nie

opisow, ze sprawdzeniem poprawnosci).
No chyba, ze dostaniesz zadanie, w ktorym masz obliczyc srodki okregow
wpisanych w jakies tam trojkaty, potem te srodki utworza jakas figure, a ty
masz policzyc jej pole....;). Jak widzisz zadanie tego typu to lepiej odposc
(no chyba ze jest na 6..), bo stracisz i czas (nawet jak nie zrobisz ani
jednego bledu w co watpie), i nerwy (na szukanie bledu w ukladzie na kilka
stron), a moze nawet podlamiesz sie psychicznie (ze nic nie umiesz).

To tyle.

Swiezo upieczony maturzysta z 6 z matmy na maturze...:)

Milo

ICQ: 14939954
For-pay Internet distributed processing.
http://www.ProcessTree.com/?sponsor=32452

P.S. Moj nauczyciel zrobil "eksperymencik" i dal zadanie na 6 z matury
probnej do rozwiazania przecietnemu uczniowi 8 klasy szkoly podstawowej.
Wynik: zadanie rozwiazanie poprawnie. Wnioski mozecie wyciagnac sami...;)

Pomoc w nauce

Studentka V roku pedagogiki pomoże w nauce, sprawdzi prace domowe,
przygotuje do klasówek, pomoże w pisaniu wypracowań oraz w nadrobieniu
zaległości uczniowi szkoły podstawowej lub gimnazjum (Bielany i okolice).

czy smierc ekonomii marksistowskiej

Cytat:
Podstawowe założenie teorii marksistowskiej opierało się na dzieleniu
majątku według potrzeb. Wspólnocie majątkowej do tego stopnia, że wykluczało
istnienie pieniądza.

Moim skromnym zdanie już to podważa całą teorię.
Nawet sami komuniści musieli wprowadzić pieniądz jako symbol wymiany. Czemu?



Po czym sie okazalo ze wydrukowali go za duzo i trzeba bylo wprowadzic
kartki.

Cytat:Trudno określić wartości i potrzeby bez rynku, jako forum-miejsca dyskusji o
wartości. Skąd ktoś ma wiedzieć jaki majątek posiada bez jego wyceny czyli
konforntacji swoich oczekiwań i oczekiwań innych. Swoich potrzeb i innych.



Prosta sprawa - likwidujemy majatki i nie ma co porownywac :-)

Cytat:Ponadto pieniądz pełni najistotniejszą rolę jaką jest kumulacja wartości. To
tak jak ze zbożem, które przechowuje się w silosach na czasy kiedy może go
zabraknąć. Jeśli nie można przechowywać zboże to się marnuje podobnie z
wartością w pieniądzu jeśli nie można jej kumulować to ludzie szybko je
wydają, aby nie utracić wartości w nim zawartej. Generalnie idea opiera się
na marnotrastwie, co też nastąpiło, bo nie preferowała oszczędności i
inwestowania jako trochę innej formy oszczędzania.



Komuna jak najbardziej oszczedzanie promowala, i nawet w szkolach
dzieci SKO mialy.

Zauwaz ze nadwyzka pieniadza bierze sie z pracy - nie trzeba
akumulowac pieniadza czy towaru, mozna akumulowac prace.
Codziennie pracujecie 15 minut dluzej, ale przez ten czas budujemy
sobie fabryke samochodow. Inna sprawa ze to tez marnotrawstwo, jesli
fabryke buduje sie dlugo i mozolnie, a zainwestowane srodki
czekaja przez lata na zakonczenie budowy zanim zaczna przynosic zysk.

Ale IMHO nie w tym problem. marksockomunizm fajnie dzialaja w teorii,
bardzo zle w praktyce. Czemu ?
IMO - nawet jakby dzialaly dosc dobrze, wprowadzisz wolnosc
gospodarcza .. co cie mlodzi, chciwi zdolni i ambitni zjedza,
i wypracuja sobie kapitalizm.

J.

Dlaczego warto filozofowac?

Cytat:Witam

| Tylko na tej grupie spotykam sie z takim pogladem.
| Wydaje mi sie ze kazdy wyksztalcony czlowiek wie iz krolowa
| nauk byla, jest i bedzie matematyka. :))
    Dla mnie matematyka jest udrękom, nic nie wnosząca do mojego życia.
Siedząc na lekcjach (uczę się jeszcze w szkole średniej) i słuchając
nauczycielki mówiącej o ciągach, funkcjach wykładniczych czy jeszcze
gorszych rzeczach, niedobrze mi się robi (sama nauczycielka jest zagubioną
osobą nie potrafiącą się odnaleźć, mającą podstawowe problemu z samą
sobą).
Żadne problemy dzięki matematyce nie rozwiązują się w życiu. Matematyka
nie
uczy niczego (mnie), rozwiązuję zadania schematycznie, nie potrafię nic
wymyślić, a pomimo tego jestem człowiekiem myślącym. Matematyka zabija we
mnie chęć do nauki i nie jest królową nauk! Jest to głupota wciśnięta nam
przez... matematyków ;)



A może tylko wydaje Ci się, że myślisz? Matematycy (ci prawdziwi rzadko uczą
w szkołach) są najczęściej ludźmi światłymi, potrafiącymi dostrzec to, czego
inni dostrzec nie potrafią. Topologia i algebra liniowa naprawdę rozszerzają
horyzonty. Czasami trochę żałuję, że zrezygnowałem z niej po dwóch latach
studiów. Tak naprawdę naukę matematyki w liceum i na początku studiów
przyrównać można do wprawek granych na pianinie. Rzadko kiedy dają one
grającemu przyjemność. W większości są to utwory wkurzające, sprawiające, iż
człowiek może nabrać obrzydzenia do muzyki w ogóle. Ale poważniejszych
utworów nie jest wtedy w stanie zagrać i dopiero po jakimś czasie potrafi z
czerpać z grania przyjemność. Podobnie można mówić np. o pisaniu wypracowań
w szkole. Te dwa lata, wydawałoby się że zmarnowane, wniosły w moje życie
bardzo dużo i bez nich moje widzenie świata byłoby naprawdę mocno
ograniczone.

W.

Hinting

Cytat:| Dla mnie twierdzenie, że należy o dbać o przeniesienie wyrazów
| jednoliterowych do nowego wiersza nie jest tak bardzo jednoznaczne.
| Kiedyś ten temat był już dyskutowany na tym forum. Przypomnę
| najważniejsze tezy: wszystko zależy. Przede wszystkim nawet PN
| uzależnia odwieszanie takiego wyrazu od ilości znaków w wierszu.

Oj, coś mi sie nie zgadza. Na języku polskim (dla starszych, to to taki
przedmiot obowiązkowy w szkołach podstawowych i ponadpodstawowych) uczono
mnie, że przyimki i spójniki, bo tak się zazwyczaj zwą pojedyncze literki
stoją PRZED wyrazem, a nie po wyrazie poprzedzającym, więc nie należy ich
zostawiać na końcu wiersza (pomijam tu niekorzystne wrażenie optyczne).
Podobnie (aczkolwiek odwrotnie) ma się rzecz z przecinkami i innymi znakami
przestankowymi. Mówi się, że przecinek stoi, np. przed "który", ale należy
to rozumieć stoi ZA wyrazem poprzedzającym, dlatego nigdy nie stawiamy go na
początku wiersza, nawet jeżeli zaczyna się od "który". Bez względu na ilość
znaków w wierszu. I nie ma tu znaczenia PN, tylko gramatyka, ortografia itp.



Co innego zasady językowe, a co innego typograficzne. W wypracowaniu
na języku polskim na pewno trzeba się było sztywno trzymać tych zasad.
Ale czy tłumaczono jednocześnie, co zrobić w przypadku składu
gazetowego, gdy w wierszu nagle lądują dwa wyrazy, z czego jeden to
właśnie wyraz jednoliterowy? Albo co na ten temat sądzi Jan
Tschichold? itp. itd. Wszystko zależy od kontekstu i jest płynne, i o
tym przede wszystkim był mój post.

pozdrawiam

************************
*  Robert Chwałowski

*  ICQ: 2329736
************************

A ja nadal lubiĂŞ kapitalizm, telefon i VISĂŞ ELECTRON


Cytat:

Jasne. Tyle, ze ten kto dal mi ten telefon mysli. Najwyrazniej uznal
telekomunikacje za priorytetowa dziedzine
i stad mam co mam. Gdyby
Ministerstwo Lacznosci tez myslalo to zrobionoby tanie rozmowy.
Ktos byc
moze musialby je dotowac,



ale kto?gdy wszyscy to wszyscy musza miec dostep do danego
dobra i wszyscy musza  w podobnym zakresie z niego korzystac
i tak jest chyba  w USA w dziedzinie  telekomunikacji ,
i dlatego przechodzi sie tam glownie na abonament.
Cytat:ale komunikacja to podstawa w biznesie i byc moze
wieksze inwestycje firm.



masz racje , ale rola panstwa wspierajacego rozwoj powinna
ograniczac sie do wlasciwego postawienia granicy miedzy
wydatkami wspolnymi a wydatkami indywidualnymi tak aby
obywatele mogli wydajnie pracowac i uzyskiwac maksimum
efektow z wypracowanego dochodu.
Cytat:Stad ogolny wiekszy wplyw do kasy z podatkow.
To oczywistosc, ale np. nauka dzieci w szkole nie przynosi wymiernych
korzysci.



Mylisz sie , przynosi konkretne korzysci, mozna je policzyc,
ale jest to inwestycja ktora zwraca sie po 12 lub 17 latach , a ktory
z urzednikow, podatnikow placacych wysoki podatek zwlaszcza u
nas mysli co bedzie za 20 lat?
Cytat:Nauczyciele oplacani sa z budzetu. Podobnie powinno byc z
telekomunikacja czy np. benzyna. Zdaje sie, ze w tej drugiej nadal jest
akcyza, czy tzw. "podatek od towarow luksusowych". No ale jesli pod koniec
XX w. benzyna jest luksusem, to chyba jestesmy... w Polsce.



Coz , od czegos trzeba pobierac podatki , dawniej byla to sol ,
dzisiaj benzyna, i nie dlatego, ze jest towarem luksusowym tylko
dlatego ze jest towarem podstawowym.
Cytat:

pzdr



W Twoich pogladach nie widac myslenia o zbiorowosci , myslisz tylko o
o tym co dla Ciebie jest niewygodne , kosztowne i chcesz
przerzucic koszta na innych , bez myslenia o tym aby te koszta
ktore musza byc poniesione zmniejszyc przez wspolne dzialanie i
podzial pracy.

                                                        apix

Wtorek 22:40 9/11


Cytat:Co wbrew pozorom czasem nie jest aż takie łatwe! Ogólnie jest 80%
szans, że trzeba będzie "czytać ze zrozumieniem" tekst publicystyczny,
wiec nie jest tak źle, jednak nie jest to reguła, może pojawić sie
jakiś staropolski tekst.



Hm, cóż... Skoro ponoć 80% Polaków jest analfabetami funkcjonalnymi...
Mnie jednak przeraża możliwość, że na maturze, po 12 latach nauki w
szkole jest sprawdzana umiejętność czytania.

Cytat:Na nowej maturze masz 2 tematy do wyboru (na starej 2x więcej!!). Wiadome



No i co, że na starej dwa razy więcej? Jeden to był wiersz, drugi test
z tekstem i małym wypracowaniem, trzeci to temat nawiązujący do
konkretnych lektur, oraz czwarty - wolny temat.

Cytat:Starą maturę zdawałeś u swojego profesora, najdalej u innego profesora
z
  twojej szkoły. Na nowej komisja ma 3-osobowy sklad, w tym co najmniej
jedna osoba z zewnątrz, nie ma więc już mowy o tym, że "zdajesz bo cie
lubie".



Tak - na pewno będzie sprawiedliwsze ocenianie i tu jest plus. Jeden.

Cytat:Stara matura z matmy to tylko kilka rozbudowanych zadań. Na nowej masz
ich o wiele więcej, ale testowych. Podstawowym problemem jest w sumie to,
że jest praktycznie tyle samo do wyliczenia, a czasu mniej.



Wiesz, nowa matura z matmy też polega na umiejętności czytania. Była
kiedyś próbna matura w 2002 roku, zdaje się. Jednym z zadań było
policzenie ile to jest 750 + 751 + ... + 1000. Zadanie testowe, tak, ale
do zrobienia w minutę :)

Nie liczy się ilość zadań - liczy się ich poziom trudności. Na
starej maturze żeby zrobić jedno zadanie, trzeba było posiadać wiedzę
z zakresu kilku dziedzin matematyki. Trzeba było wiedzieć, jak to ze
sobą połączyć i ogólnie - jak to działa.

Cytat:Kolejne utrudnienie to oczywiście język obcy. Założę się, że
większość wolałaby zdawać już tę obowiązkową maturę z matmy,
niż z j. obcego.



Macie pisemny angielski obowiązkowy? A ustny?

RFD : pl.soc.szkola

-------------------------------------RFD------------------------------------

Nazwa grupy :  pl.soc.szkola

Krotki opis : Wypracowania, referaty i inne szkolne prace.

Moderowana : Nie

Opis :
Istnieja juz polskie grupy dotyczace szkoly np.  pl.soc.edukacja i
pl.soc.edukacja.szkola , jednak tylko w niektorych listach zawarta jest

pragne utwożyć grupe ktora zmniejszyla by obciazenie wyzej wymienionych grup
. Miala by byc pomocna dlonia dla uczniow szkol podstawowych ,
ponadpodstawowych i studentow. Mozna by zamieszczac wszelkie pytania
dotyczace lektur , dluzszych prac domowych , a nawet poprosic o blyskawiczne
korepetytcje . (wszystko co sie nam zamarzy )
Niewykluczone jest , ze w przyszlosci rozbuduje sie grupe na podgrupy :
pl.soc.szkola.podstawowa  , pl.soc.szkola.liceum , pl.soc.szkola.studia .
Mozliwa jest ewentualna wspolpraca z " www.sciaga.pl " lub innymi szkolnymi
bazami danych .

Zabronione jest wysyłanie listow zawierajacych binaria , spam ,
i reklam nie zwiazanych z tematyka grupy . Dopuszczalne sa pojedyncze
ogloszenia dotyczace ofert sprzedazy starych sciagawek , wypracowan itp.

Ogłoszenie :
pl.news.nowe-grupy
pl.announce.newsgroups
pl.soc.edukacja
pl.soc.edukacja.szkola
pl.rec.gry.komputerowe

Czas trwania : Dwa tygodnie  (proponuje: od 3.1.2000 do 17.1.2000 )

------------------------------------RFD-KONIEC------------------------------

                         UWAGA
Jezeli jestes osoba starsza, ktora zakonczyla juz nauke i czujesz jakas
niechec co do grupy to pomysl o swoim mlodszym rodzenstwie , mlodsych
kuzynach a nawet o swoich dzieciach , ktore moga z niej korzystac .
Natomiast osoby zainteresowane zapraszam do dyskusji dzięki ktorej
ostatecznie ustalilo by sie nazwe i zasady grupy .

glosowanie .
Jezeli znacie procedure poprawnego glosowania to wysylajcie glosy na

Do zobaczenia         pieterek.

dostałam wulgarnego emaila od ucznia


Cytat:pod jaki artykuł to podlega, czy w ogóle prawnie mogę to jakoś ugryść?

Beata



Przede wszystkim podlega to pod prawo oświatowe, na mocy którego sprawujesz
nad dzieckiem opiekę i je wychowujesz (wraz z dydaktyką to podstawowe zadania
szkoły i nauczyciela - art. 4 Ustawy o systemie oświaty i art. 6 Karty
nauczyciela).
Zgodnie z art. 12 ust. 2 Karty nauczyciela masz prawo zastosować dowolne
metody wychowawcze uznane przez "współczesne nauki pedagogiczne".
W tak poważnym przypadku na miejscu będą najprawdopodobniej dość surowe
konsekwencje wychowawcze. Uciążliwe, bo związane z dodatkowym i znacznym
wysiłkiem fizycznym lub umysłowym będzie wychowywanie poprzez pracę,
nałożenie dodatkowych obowiązków i konsekwentne ich wyegzekwowanie, wzmożony
nadzór pedagogiczny (w tym częstsze sprawdzanie stosunku do nauki, a więc
odpytywanie czy wyjątkowo staranne sprawdzanie prac domowych), konieczność
zostania po lekcjach w celu wykonania dodatkowej pracy itp.
Uczeń koniecznie musi zadośćuczynić Ci straty moralne i - najlepiej
publicznie - wyrazić szczery żal. Wymagałbym przeprosin na forum całej
szkoły, ale nie bąknięcia "przepraszam", tylko ładnej kilkuzdaniowej
wypowiedzi. Temat swojej skruchy rozwinąć może zresztą w dłuższym
wypracowaniu - na ocenę z języka polskiego. Przykładowy plan pracy: co źle
zrobiłem, jakie to wywołało skutki, dlaczego to było złe, jak zamierzam
naprawić swój błąd i jakie będzie moje zachowanie w przyszłości.
Obniżony stopień ze sprawowania, zakaz udziału w wycieczce szkolnej, w innych
zajęciach pozalekcyjnych, wyjściach do kina itp., zakaz reprezentowania
szkoły na zewnątrz - to kolejne możliwości.
Ważne jest, aby te wszystkie działania motywowane były dobrem ucznia, aby nie
powstało wrażenie "odgrywania się", aby uczniowie mieli świadomość, że są to
naturalne i każdorazowo nieuchronne konsekwencje złego postępku, wynikające z
troski nauczyciela tak o każde dziecko, jak i o porządek, ład i dyscyplinę w
szkole.

Samolot szturmowy dla Polski


Cytat:Nie chodzi mi o to, ze Huzar jest smiglowcem transportowym i dlatego nie
nadaje sie do walki. Chodzi mi o to, ze Huzar jest niemrawy (osiagi) i
wlasnie dlatego nie nadaje sie do walki.



Akurat osiagi Huzara sa na dobrym poziomie, pod warunkiem, ze nie obciazy
sie go jednoczesnie desantem i rakietowym uzbrojeniem ppanc i p-p

Cytat:Huzar wcale nie jest uniwersalny. Jest tak obladowany elektronika i
uzbrojeniem, ze nie wiem czypiloci beda mogli wziac termosy z kawa. Huzar
mial byc wysoce wyspecjalizowanym smiglowcem bojowym



I tu bym polemizowal, bo niby skad ta elektronika sie wziela?? Czym ona
kieruje?

Cytat:| Ka-50? Oczywiscie ma swoje wady ale i swoje zalety. Przy relatywnie
| niskiej cenie Kamow ma trzy podstawowe zalety: doskonale rakiety p-p
| Wichr (dziwie sie w ogole dlaczego wojsko uparlo sie na zachodnie p-p,
| w tym zakresie akurat Rosjanie sa lepsi), doskonaly -dzienny niestety-
| system celowniczy i jednoosobowa zaloge, co przy bardzo drogim
| szkoleniu pilotw i operatorow uzbrojenia nie jest bez znaczenia.
| Wiec moze by tak, gdyby nasile z tymi wyspecjalizowanymi, Ka-50
| wzbogacony,uzupelniony zachodnia avionika

Podstawowa wada Ka-50 to mozliwa analogia do polskich MiG-29. Wiekszosc z
nich jest uziemiona z powodu "rzetelnosci" rosyjskiego serwisu.



No ale Slowacy sie nie bali.
Inna sprawa, ze w przypadku wejscia do NATO moglibysmy uslyszec od Rosjan
"niet" w odpowiedzi na zapotrzebowanie na czesci
Co zatem zrobic z "29"?? Przeciez to nasze najlepsze samoloty, i jeszcze
przez dobre 10 lat nimi beda (optymistycznie zakladam, ze przetarg zostanie
do konca wieku rozstrzygniety, a dostawy nowych samolotow, szkolenie,
wypracowanie taktyki zajma przeciez pare lat)

Cytat:i uzupelniajacy
| szturmowo-desantowy Huzar ?

Huzar nie jest szturmowo desantowy. Mylisz go z Salamandra.



Chyba jednak jest, bo z nich chca robic kawalerie powietrzna (patrz tez
nazwa). A to maja byc jednostki szturmowo - desantowe.

Czy to jest blad?

Cytat:Swoją drogą w zastosowaniach szkolnych (pomijam szkoły dla typografów,
składaczy tekstów, DTP) można by te regułki pomijać, skoro - jak wyżej
wskazałem - nie są one bezwzględnie obowiązujące nawet w druku.



Nie zgodzę się. Absolwent liceum powinien wiedzieć, jak należy wyedytować
tekst. Mnie denerwuje oddawanie wypracowań pisanych z pojedynczym odstępem,
niewyjustowanych i z sierotami na końcu linii. Zwracam na to uwagę, choć nie
obniżam oceny.

Cytat:Lepiej, by szkoła uczyła mniej, a dobrze.



Chyba podstawowa. Wymagania rosną.

Cytat:Po pierwsze więc powinna uczyć
pisać mądrze, logicznie i poprawnie pod względem składniowym, po czwarte -
ortograficznie i z poprawną interpunkcją, po kolejne dopiero - zgodnie z
zasadami kompozycji graficznej tekstu.



Składnia (związki wyrazów w zdaniu) to dla mnie podstawa poprawności. Resztę
i tak za ucznia załatwi komputer. Ileż to pism piszesz odręcznie? Uczeń musi
się nauczyć tworzyć teksty według obowiązujących norm, bo własnie to będzie
mu potrzebne w życiu.

Cytat: Dlaczego w tej kolejności? Dlatego, że tylko pierwsze tak naprawdę
świadczy
o autorze utworu, reszta natomiast może być poprawiona prze innych ludzi w
trakcie tzw. przygotowania do druku (np. współczesny tekst "Pana Tadeusza"
ma zmienioną interpunkcję w stosunku  do tego, jak przestankował
Mickiewicz).



Piszesz z własnego punktu widzenia. Większość uczniów w przyszłości będzie
pisała teksty samodzielnie. Poza wydawnictwami nie znam zakładów,
przedsiębiorstw, w których zatrudnia się edytorów. Zawód korektora też już
prawie na wymarciu. I tego właśnie oczekuje się od szkoły.
K.

Czy to jest blad?

[...]

Cytat:Absolwent liceum powinien wiedzieć, jak należy wyedytować
tekst. Mnie denerwuje oddawanie wypracowań pisanych z pojedynczym
odstępem,
niewyjustowanych i z sierotami na końcu linii. Zwracam na to uwagę, choć
nie
obniżam oceny.



Zgadzam się i popieram, chociaż pamiętam, że mój polonista - bardzo dawno
temu - poinformował, że RJP dopuściła pozostawianie pojed. liter/znaków na
końcu wiersza. Jeżeli to prawda, to zagadnienie można by oceniać jedynie we
kategoriach estetycznych, a nie poprawnościowych.

Cytat:| Lepiej, by szkoła uczyła mniej, a dobrze.

Chyba podstawowa. Wymagania rosną.



Jeśli podstawowa mniej, to i później wielkiego skoku ilościowego trudno
oczekiwać. Szkoła - każdego rodzaju - powinna uczyć myślenia, szukania i
selekcjonowania informacji, rozwiązywania problemów. Oczywiście nie tylko i
wyłącznie, ciągle jednak zbyt wiele jest w edukacji zwykłego pamięciowego
"wkuwania". Oczywiście zasady rządzące językiem trzeba poznawać ale bez
czytania nie da się ich utrwalić.
Kto teraz czyta ? Rosną nam pokolenia "piktogramotne ".
Oto ilustracja mojej tezy, fragment anonsu towarzyskiego, który zadziwił
mnie ostatnio:

"...
chlopaki prosze piszcie do mnie na gg CZEKAM
Płeć: kobieta
Orientacja seksualna: homoseksualna
Wzrost: 160 - 169 cm
Kolor oczu: piwne
Włosy: średnie, blondynka
Nauka: uczę się w szkole średniej
Lubię...
Dobra muze
Koszykowke
Wysportowanych kolesi
Wolny czas spędzam na...
sluchaniu muzy,siedzeniu na kompie oraz wypady z przyjaciolmi
Szukam i wymagam od partnera
zeby byl mily sympatyczny i troszke umiesniony
O pracy
nie mam narazie pracy
O szkole, studiach
dobrze sie ucze
Sport to dla mnie...
mozna powiedziec ze zycie ale bym sie za niego nie zucila z mostu...
Ulubione filmy
nie mam ulubionych
Ulubione książki
nie mam bo nie lubie czytac
Seks to dla mnie...
jestem jeszcze dziewica
Jakie są moje związki
mozna powiedziec ze dobre
..."

błędy rażące

Katarzyna:

Cytat:| Ja podstaw ortografii nauczyłem się w ogólniaku,

Ano właśnie, kto ambitny, ten się nauczy. Reszta nie, bo żaden program w
szkołach ponadgimnazjalnych nie przewiduje wracania do ćwiczenia tak
podstawowych umiejętności. Uczniowie nie czytają, dlatego poziom się obniża
z roku na rok. Myślę, że ubolewanie nad tym stanem rzeczy i tak nic nie da,



Ale chociaż można sobie trochę ulżyć, a i pomarzyć przyjemnie :-)

Myślę, że zapominanie zagadnień sprzed kilku lat i nieczytanie to bardzo ważna,
ale niejedyna strona medalu. Czytając lektury i pisząc wypracowania można
wyćwiczyć tylko niektóre umiejętności ortograficzne. Ja, chociaż od czasu, gdy

piśmie, dopiero po studiach zacząłem zgłębiać niektóre zasady rządzące językiem
potrzebnym mi przy pracy - głównie po to, by wygrać spory z niedouczonymi
korektorami w wydawnictwach! A mogłem się tego wszystkiego dowiedzieć przed
maturą! W szkole podstawowej (czy teraz w gimnazjum) jest trochę za wcześnie na
poruszanie pewnych zagadnień językowych, bo i świadomość wielu spraw
opisywanych tym językiem jest za mała. W liceum, okazuje się - już za późno :-(

AdamS

Cytat:Ja też jestem wstrząśnięta pisownią "mogła by", ale to nie jest błędem
rażącym w rozumieniu zaleceń dla egzaminatora. Jest nim natomiast "wojna
Trojańska".
Mam sprzeczne uczucia w tym zakresie. Zasady pisowni wielką literą są chyba
najbardziej niekonsekwentne w naszej ortografii. Czy należy więc traktować
taki błąd jak "Generał Dąbrowski" na równi z "ktury" czy "karzdy"? Jeśli
trzeba zastosować jakąś gradację, to jak powinna ona wyglądać?



Mam podobne odczucia. Uważam, że nadrzędną rolę powinien odgrywać zdrowy
rozsądek. Języka nie da się oceniać wg tabelki.

AdamS

O jedną sesję za daleko......

Cytat:Sorry Panowie, ale jak dla mnie to piszecie tu teksty jak alkoholicy tylko
uzaleznieni nie od alkoholu. Jak straciles $1000, a $250 ci zostalo to nic
strasznego wchodz na Oande ... hehe poozniej mozesz inwestowac na
betonmarkets, pozniej kupowac po jednej akcji, a jeszcze pozniej przesiasc
sie na waranty na GPW. Przeciez to komedia jak cie nie stac na czarnego
Jasia Wedrowniczka, to pij Wyborowa, a jak na to nie to piwo z supermarketu
no ewentualnie pozniej plyn po goleniu albo denaturat.

Jak czlowiek zbankrutowal (i to w zlym stylu) to moze powinien sie
zastanowic czy ma dalej grac. Zbakrutowal po raz pierwszy, a przeciez
wszyscy wiemy, ze czesto na pierwszym sie nie konczy. To moze juz teraz
przestac i zaczac robic cos innego. A wy go wpuszczacie dalej w nalog.
Sorki, ale w was widze "dealerow narkotykow" przeciez z kogos musicie doic
kaske.

        PZDR uzalezniony PSG

p.s. no offence, tak mnie cos naszlo



Ja bym to nazwal raczej grupa wsparcia.
Jesli ktos jest zdecydowany na pozostanie w tej branzy, to jak ma sie nauczyc?
Ty PSG, jako stary wyjadacz, pewnie zyjesz z gieldy i podstawowe problemy
mlodych graczy sa juz dla Ciebie zbyt odlegle.

Ale ja wciaz pamietam czerwiec 2002 gdy zaczynalem i jak w ciagu miesiaca
powiekszylem swoj kapital o 50%, aby potem 'pojsc na calosc' i w ciagu 2
godzin oddac caly wypracowany zysk. Owszem, mnie tej nauki wystarczylo, ale
Marcin chcial sie odgrywac...

Opanowanie emocji to podstawa, ale jak to zrobic bedac daleko od rynku?
To co, Marcin niby ma czytac Parkiet albo Koszerna, aby sie nauczyc
kontrolowac emocje?
On moze sie tylko rozwijac grajac.
Sorry, ale odnosnie doradzania wycofania sie z gry, to na mnie nie licz. Ja
codziennie rano musze wstawac do roboty i wysluchiwac madrosci moich szefow,
ktorzy maja wspolczynnik inteligencji troche powyzej szympansa.
To jest dopiero tragedia.

A ta stracona kasa przez Marcina?
To sa koszta edukacji. Mogl ja wydac inaczej np: na ukonczenie policealnego
kursu kroju i szycia, albo szkoly public relations w Wolce Wielkiej. Bycie
traderem to taki sam fach jak inne. Trzeba sie uczyc i tyle.

A Forex w wersji OANDA polecalem dlatego, ze sa tam uczciwsze warunki gry niz
na GPW. W Oandzie pozwalaja zarzadac kapitalem i spready sa normalne (moze
tylko czasem na poslizgach cos ukradna). Dobre miejsce do edukacji.

No offence
pozdrawiam
Wojtek

PS.
A gdybym byl uzalezniony, to poradzibym Marcinowi, aby wzial kredyt W biurze
maklerskim w wysokosci 1000 zl i za 2000 obkupil sie jakimis smieciami, ktore
pewnie niebawm rusza w kosmos.
Moj typ na jesien 2003 to MCI...

Nauczycielka konta Linux

Cytat:Owszem, jest to całkiem inna sprawa, że należy popierać choćby wspominanie o
L w szkołach. Ale popierać, a nie żądać. Bo czemu o L a nie o FreeBSD,
OpenBSD, NetBSD, QNX oraz TristanX i BoskiX-Cinix?



E tam. Od razu na wstępie windows - jedyny.
Co się będziemy szczypać... Mniej zachodu

Cytat:| A takiej pani informatyk o
| ktorej mowimy, to pewnie wystarczy pasek narzedzi w MS Office schowac
| i zmienic ikonke+nazwe "Mojego komputera", zeby wzywala "specow" do
| przeinstalowania systemu.

A pani matematyczce zapewne dać trudniejsze zadanie, a historyczkę spytać o
4 sekretarza Bieruta, a wuefiście skoczyć jak Mała Mysz...

Ona ma określony poziom (gimnazjum) obskoczyć. Ma znać pewien podzbiór
narzędzi potrzebny do realizacji podstawy programowej z wykorzystaniem tych
narzędzi oraz wybranego przez nią programu (zatwierdzonego przez MENiS).
Skoro wybrała program oparty o Windows i MSOffice lub uniwersalny i
pasujący do realizacji w oparciu o Windows i MSOffice, to czyni to zgodnie
z prawem (program jest zatwierdzony przez MENiS).



No to już wiemy gdzie jest źródło. W wątku brakuje w takim razie
kluczowych informacji typu - czy nauczycielka zaproponowała dostęp do
komputerów szkolnych, itp. Bez tego dyskusja nie ma sensu, bo to tylko
nasze dywagacje. Ja więc kończę... z myślą, że mimo wszystko szkoda, iż
w szkołach realizuje się program oparty i ukierunkowany na jeden OS.

PS.
W nowych książkach do historii już nie piszą, że ruski nas od tyłu
brali, itp. Za to w --- podręczniku  do historii --- (w którejś klasie gimnazjum)
jest przykładowe zadanie: Przyjeżdża do ciebie w odwiedziny kolega z
Niemiec [...], napisz wypracowanie. A widział ktoś podręcznik do
pierwszej (czy drugiej...) klasy szkoły podstawowej?
Za moich czasów pies Burek miał 'budę'. Teraz pies Burek ma
'superdomek'. Ogólne otępienie... jak widać sięga i trawi wszystkie
dziedziny... INDOKTRYNACJA. Kolega z Niemiec, superdomek,
windows+office.

... Poza tym już kompletnie NTG. Ja się wyłączam i nie odpowiadam na
żadne oskarżenia pod swym adresem :

pozdrawiam

PROPOZYCJA nowa grupa pl.soc.edukacja.nauczycielskie

Cytat:A poza kwestią formalną co ma podstawowe znaczenie
Komu i czemu ma właściwie służyć nowa grupa -



pl.soc.edukacja.nauczyciele?

Cytat:Dotychczas wszyscy zainteresowani tym co ma wpływ na jakość szkoły
mają
udostępnione dwie grupy dyskusyjne: p.soc.edukacja oraz
pl.soc.edukacja.szkola.  Czy to zbyt małe forum do wymiany poglądów
i
doświadczeń?



Okazuje sie, ze tak. Nauczyciele nie chca uczestniczyc w grupie typu
"wypracowanie na jutro". poza żelaznym gronem dyskutantów na każdy
temat
reszta ucieka w priva.

Cytat:Chyba nie, gdyż podgląd bieżących i archiwalnych wątków upoważnia do
wyprowadzenia wniosku, że tworzenie dodatkowej grupy dedykowanej
wyłącznie
nauczycielom nie jest uzasadnione. Zawartość obu grup sprowadza się
do
dublowanych (crossy na dwie grupy) ogłoszeń typu "szukam ", pytań o
mało
istotne kwestie edukacyjne i permanentnych awantur i personalnych
nagonek
prowadzonych przez nauczycieli a nie uczniów!



Dajcie mi dane statystyczne, a udowodnię wszystko. Crossy wynikają z
niedoprecyzowanego
zakresu grup i stanowia niewielki procent. Tak samo pyskówki. One
rzeczywiście
pomniejszają range grupy i skutecznie odstraszają innych nauczycieli.
Tego na istniejących grupach już sie nie zmieni, bedziemy walczyć,
żeby
na nowej grupie ograniczyc taki folklor do minimum.

Władze oświatowe usiłuja z nauczycieli zrobić biurokratów. Stąd
koniecznośc
przygotowywania róznorakich planów, scenariuszy i innych mniejszych
lub
większych głupot. Tak, jak na innych grupach ludzie podsyłaja sobie
drivery,
zdjecia i co tam jeszcze, tak tutaj (przez priva) wysyła się
biurokrację.

Co jest mało istotna kwestia edukacyjną jest rzeczą względną. Nasze
opinie
są tu prawdopodobnie zbieżne, ale opinie władz są niestety inne.
Nauczyciel
na kolejny stopien swego rozwoju musi zebrać ponad 100 dokumentów.

Cytat:Może kiedyś nauczycielska brać użytkowników internetowych niusów
powiększy
swoją liczbę z 5-8 osób jak to ma miejsce w chwili obecnej do
przynajmniej
kilkudziesięciu faktycznie zainteresowanych problematyką typowo
nauczycielską bywalców, a także zacznie prezentować troszkę wyższy
poziom i
ZASŁUŻY SOBIE W TEN SPOSÓB NA POWOŁANIE NOWEJ GRUPY DLA NAUCZYCIELI.



Czyli posprzątajcie w tym innym (uczniowskim) domu, to dostaniecie
własny ;)
Naprawdę próbowaliśmy sprzątać. Niestety ten barak jest
niereformowalny.
I dlatego propozycja utworzenia nowej, ściśle zawodowej grupy.
Pozdrawiam
SZ

Rajdy a hackamore

Geneza bezwędzidłowych ustrojstw sięga chyba starej hiszpańskiej szkoły, kiedy to konie były ujeżdżana na bosalach i im podobnych. Chodziło o to, by wytrenować konia i nauczyć reakcji na podstawowe pomoce bardziej przy pomocy dosiadu niż rąk. Poza tym tak na początek łatwiej sie koniomi zrównoważyć itd. Troszke, jak początkującemu kierowcy łatwiej jest z automatyczną skrzynią biegów. Wędzidła i inne "doustne" patenty, by jazda nabrała finezji i wielkiej delikatności. My jesteśmy tak przyzwyczajeni do wędzidła, że nic takiego znów straznego nie widzimy w tym, że na ręce wisi nam kilka gilogramów zamiast gramów. Hackamore można zrobić koniowi krzywdę przy niedelikatnej ręce a wędzidłem nie? Jeśli koń na wędzidło reaguje paniczną ucieczką, co w konsekwencji pewnie powodowała, że jeździec naturalnie chcąc się ratować i zatrzymać, ciagnął jeszcze bradziej, to nie jest skrzywdzenie konia? Obejrzyjcie sobie czasem zawody skokowe i patrzcie tylko na pysk i oczy konia - zobaczcie co on przeżywa. Szczególnie młode amazonki potrafią być tak zawzięte i tak zapamiętale gnają po zwycięstwo, że wykrzywiają "ukochaną" mordkę na tysiąc różnych sposobów. Konik na kantarku zaczął chodzić cudownie rozluźniony?? Hmmm .. ciekawe dlaczego, co mu przeszkadzało... wędzidło?? A może latająca rączka?? Zawsze myślałam, że jeżdżę delikatnie, zastanawiałam się, dlaczego mój koń ciagnie i przyspiesza. Poprosiłam kolege i zfilmowanie moje jazdy ale tylko głowy konia... Po 20 minutach nie byłam w stanie patrzeć dalej... Już wiedziałam przed czym uciekał mój koń. Polecam wszystkim taki eksperyment. Jeżdżę teraz na nobitbridle, bez kontaktu i nie siegnę po metal, póki nie wypracuje naprawdę niezależnego dosiadu. Podobno we Frnacji była taka szkoła (houtecole - nie wiem, czy dobrze napisałam), której propagatorem teraz jest Nevzorov, gdzie każdemu adeptowi na wstępie wkładano do ust wędzidło i jeżdżono jak na koniu. Tylko ktoś, kto przeżył coś takiego mógł zrozumieć wagę swoich własnych rąk w końskim pysku.

Giertych w Akcji

Cytat:mhahaha, no to rzeczywiście ciekawa sprawa. Czyżbyś nie czuł sie na siłach?

A powiedz mi, kto sprawdzi mi potem to wypracowanie, sam je sobie ocenię?

Cytat:bynajmniej, ale dlaczego dopiero teraz taki pomysł? Ja tam mogę się uczyć historii Polski, nie ma problemu. Ale siedzenie po lekcjach mi się nie uśmiecha. I o tym właśnie mówię - jeżeli to będzie po lekcjach, to uznam to za debilizm.



A kto powiedział, że po lekcjach, ja ani razu o tym nie wspomniałem. Wystarczy, że tego dnia kiedy masz najmniej lekcji na koniec dostaniesz jeszcze jedną i po sprawie.

Cytat:Masz rozszerzoną historię i nic na tym nie zyskujesz - to jest poważny problem. Ludzie tacy jak ja, którzy wolą wiedzieć trochę o wszystkim niż wszystko o jednym mają pomysły dodatkowych lekcji za kretynizm. Jeśli wybiorę profil biologiczny to z jakiej paki mam uczyć się więcej historii od mojej ulubionej biologii? Tu są błędy w szkolnictwie. Taki grzybul chociażby. Poszedł na profil przyrodniczy czy jak to się tam nazywało i miał tyle samo lekcji biologii co i ja, który poszedłem na profil europejski.



Dla twojej informacji w szkole mam tylko jeden przedmiot z większą ilością godzin, język polski (5 godzin). A np. biologii mam tylko godzinę, i wcale nie boleję nad tym. A, że w szkolnictwie są błędy to chyba żadna nowość, nie ma rzeczy idealnych.

Cytat:jasne, ale jak nie zda rozszerzonego to ma rok w d..., no bo podstawowego nie zdawał



Nie bardzo rozumiem. Jak zdajesz jakiś przedmiot to musisz mieć zdany go i na podstawowym i na rozszerzonym (jeśli się na niego zdecydujesz), nie ma tak, że jeśli zdasz podstawkę a rozszerzenia nie to dostaniesz świadectwo maturalne. A z poziomem podstawowym i tak się nie dostaniesz do żadnej porządnej szkoły państwowej.

Tłumaczenie na ang. 2 wypracowania

Najpóźniej do poniedziałku!!!

1. Uważem, że szkoła tylko w części przygotowuje młodych ludzi do życia.
Szkoła ma tylko za zadanie wykrztałcić człowieka aby spełnił wymogi swojej wymażonej pracy i aby mógł wieść życie bez troski o pieniądzę. Czasami szkoła pomaga przetrwać okres nauczania np. gdy ma ktoś problemy rodzinne czy finansowe.
Do pradziwego życia, jednak przygotowują rodzice, wychowując nas od małego.
Uczą nas co jest dobre a co złe, uczą nas podstawowych rzeczy bez, których w przyszłości nie dalibyśmy sobie rady, doradzają jaką drogą mamy się kierować by nie skończyć pod mostem.
W przeciwieństwie do szkoły rodzice, po ukończeniu naszej edukacji, nadal będą sie interesować naszym losem i dlatego bardziej będą ingerowąc w nasze życie niż szkoła, która zajmie się nowymi uczniami.
Wpływ na ten fakt ma jeszcze stereotyp głoszący że szkoła jest głupia i nie potrzebujemy od niej żadnej pomocy odcinając w ten sposób dostęp do siebie.
Teraz jednak większośc osób sama potrafi zadbać o własny interes i samodzielnie wejść w dorosłe życie.

2. Posiadanie dużej rodziny ma dużo wad i zalet.
W okresie przedwojennym posiadanie dużej rodziny raczej było dobrym rozwiązaniem, ponieważ wtedy dzieci się miewało a teraz się ma. W owych czasach umieralnośc była bardzo duża a rąk do pracy było mało, dlatego rodziny starały się o jak największą ilość potomstwa.
W dzisiejszych czasach tego problemu nie ma i duża rodzina jest żadkością. Większość rodzin żyje w małych mieszkankach gdzie ciężko pomieścić dużą ilość osób. Utrzymać taką rodzinę też nie jest łatwo, ponieważ wydatki z tego tytułu są znacznie większe. Pozatym teraz w modzie są małe rodziny, maksymalnie 5 osobowe.
Mimo wszystko mówi się że w kupie jest raźniej. Zawsze jest z kim pogadać i można się któremuś z rodzeństwa pozwierzać ze swoich kłopotów. Dzieci, które nie mają rodzeństwa są bardzo rozpieszczane i często wyrastają z nich kryminaliści a w wielodzietnej rodzinie nie ma miejsca na rozpieszczanie i przeważnie wychodzi im to na dobre.

Proszę żeby nie było to zrobione w translatorze bo jest przez nie wiele błędów i pozatym nauczycielka zawsze się orientuje

- to już THE END -

To wygląda na streszczenie odcinka długodystansowego serialu brazylijskiego. Podobno w starszych klasach szkół podstawowych piszą podobne wypracowania.

Tai No Tenkan Ho - nuda, czy wyzwolenie?

Ok, to moze cos na temat (mam nadzieje)...
troche mnie te nazwy myla... Tai No Tenkan Ho nic mi nie mowi ,
ale mysle ze mowicie tu o Tai No Henko (tak to sie u nas nazywa, cwicze Iwama Ryu), ale ze wszyscy jak jeden maz uzywaja tej mi dotad nieznanej nazwy troche mnie to, mowiac szczerze peszy, jestem dosc poczatkujacy, mozliwe ze wypowiem sie nie na temat, ale coz... zaryzykuje

To fakt, ze Saito Sensei (i Dziadek pewnie tez) cwiczyli to b. czesto, tak tez jest i u nas, i u nauczycieli moich nauczycieli - van Meerendonk Sensei 6 Dan - uczniowie Saito Sensei.
Ostatnio na stazu pokazywal (Mark van Meerendonk) duzo Kokyu Nag, wiele bylo wlasnie z wejscia przez Tai No Henko, czesto tez widac to na filmach z Saito Sensei.
Bebni sie to na wejscie na prawie kazdym treningu, najczesciej na poczatku, pozniej jest zazwyczaj kilka technik bazujacych na tym ruchu. Ale nie jest tak, ze cwiczy sie
to tylko statycznie, takze w ruchu ! tzn. uke robi krok do przodu, probujac chwycic reke tori, a tori (jak to tori), kombinuje jak tu uskutecznic awase , tzn. w tym wypadku zgrac
sie z ruchem uke, dac sie uchwycic, ale ze tak powiem "na swoich warunkach", przejmujac kontrole nad ruchem uke i przyginajac go troche w dol, a samemu stojac jak skala. Uke nie moze byc w stanie ruszyc tori chwytajaca reka, a sam powinien znajdowac sie w pozycji "niewygodnej". To wszystko w dowolnym tempie, zaleznie od umiejetnosci. Dlaczego sie to cwiczy ? Bo to przeciez przeciez kwintesencja aikido: awase, przejecie kontroli, wypracowanie sobie lepszej pozycji niz atakujacy. To fakt, ze mozna by to cwiczyc ( i tak sie tez i robi ) z innych wejsc i technik. Tai No Henko szkoli tez odpowiednie wejscie w atakujacego, ten tenkan to przeciez jest takie wejscie "ura", obrot bioder, zejscie z linii i wejscie z obrotem w uke, na koncu ruchu stoimy obok uke, zwroceni w tym samym kierunku, a wiec to nie jest tylko czysty unik. I to tez jest wazne w Aikido, a wiec to uczy podstawowych zasad, i naprawde nie jest latwo to perfekcyjnie i skutecznie wykonac w pelnym tempie.
A na kazdym treningu, bo to zupelna podstawa, a cwiczenie z typu tych, ktore mozna cale zycie cwiczyc, a do perfekcji dojda tylko nieliczni...
no i nudne to wcale nie jest, tzn. na poczatku bylo, ale jak sie w to wciagnalem, to polubilem to cwiczenie, nudne jest tylko wtedy, kiedy sie to uwaza za latwe
jeszcze jedna sprawa, czesto (w technikach) uzywane jest u nas takie skrocone Tai No Henko tzn. bez wejscia w atakujacego (jezeli to nie jest konieczne, na przyklad, bo uke sam w nas wchodzi, lub tez w czasie techniki juz znajdujemy sie obok niego), wtedy tylko obrot bioder i Tai No Henko bez zadnych krokow.

to tyle moich przemyslen na ten temat, mam nadzieje, ze mowimy o tym samym, kurde, cos mnie te nazwy myla, ale z opisu pasuje mi tylko to...

Aikido-------------- > rekreacja ??????

np : osoba która ćwiczy aikido jak może skutecznie walczyć jesli na trenigu robiąc technike wie jaki bedzie atak a na ulicy nie jest w stanie go przewidzieć i jak ma go to przygotować do walki ??!!??
Z tego co zrozumialem w twoim poscie chodzi dokladnie o to, czy metodologia nauczania w postaci cwiczenia pewnego rodzaju "kata" ma sens w dzisiejszym swiecie.
Aikido nie uzywa kata w scislym sensie tego slowa. Jesli bys cwiczyl jakakolwik SW ktora uzywa kata, widzialbys olbrzymia roznice.

Ale nie to jest najwazniejsze.
Aikido nie naucza gotowych technik do bicia sie. W aikido uczysz sie pewne podstawowe ZASADY, jak np: wytracenie z rownowagi w pierwszym momencie zetkniecia sie z atakujcym napastnikiem. Te zasady sa cwiczone w bezpieczny sposob(wlasnie za pomoca tych niby kata) przeciw roznym atakom, i nie ma limitow jesli chodzi o rodzaje czy sposoby ataku. Nie ma zadnego regulaminu co wolno a co nie. To pozwala stopniowo wypracowac wlasnie ta spontanicznosc zastosowania. Powstaje ona niejako podswiadomie.

Osobiscie mysle ze bardzo trudno jest znalesc lepsza formule, ktora by pozwala cwiczyc bezpiecznie.
Jesli nie interesuje cie bezpieczenstwo cwiczenia, doskonala metoda to isc i regularnie walczyc na ulicy.

jesli aikidoka ważacy koło 60 kg popadnie w konflkit z pustym 120 kilowym dresiarzem no to szans to on nie ma za wielkich ?? i jeszcze wiele rożnych tego typu argumentów uslyszałem co wy na to czy aikido jednak może nam sie przydać na ulicy ??
Pamietaj ze aikido to Budo. Nie ma to nic wspolnego ani ze wspolzawodnictwem kto jest lepszy wg jakichs tam przepisow ani z dzentelmenskim, honorowym pojedynkiem typu : no dobra choc na solowe, teraz bedziemy sie bili.
To pozwala nie dopuscic w ogole do sytuacji zeby taki gosciu mial od poczatku nad toba przewage. Od piewszej sekundy musisz stworzyc sytuacje ze masz wybor, jak goscie uszkodzic. Wiecej czy mniej. Niestety, zeby to fizycznie wykonac trzeba regularnie cwiczyc pod okiem Mistrza.

Pełen Szczepan, spod klawiszy mi to Pan wyrwałeś...
Dwie uwagi doprecyzowujace: 60 kg vs 120 kg - no problem, przy dobrym aiki cięższy przeciwnik to handicap, głośniej padnie... Tylko cholera do dobrego aiki dochodzi sie tak długo!
A żeby nie myśleć, że aiki to rekreacja wystarczy odpowiednio trenować - to jest budo, czyli walka na śmierć i życie, choć ujęta w bezpieczne formy, jak to Mod napisał. A że istnieją tzw "szybsze metody, style, szkoły"? Droga wolna, zawsze można się przenieść!

nauka samodzielna

Mylimy 2 rzezy. Samouk to osoba, ktora nigdy w zyciu nie miala stycznosci z zadnym nauczycielem cala wiedze opiera na wlasnych przemysleniach i prubach. Jesli ktos tak jak Oyama trenowal pod okiem instruktorow a potem sam stworzyl na bazie tych doswiadczen nowy styl to nie jest on samoukiem a bardzo dobrze wyszkolonym mistrzem posiadajacym tak ogromna wiedze i doswiadczenia iz jest w stanie stworzyc cos wlasnego. Poadto nie kaleczyl on technik ale po prostu wykonywal je w sposob skutecniejszy.
To nie jest raczej prawda. Oyamę ówczesni mistrzowie uważali za niedouczonego profana, a nie za 'dobrze wyszkolonego mistrza'. Co nie przeszkodziło mu indywidualnie wypracować bardzo skutecznego stylu, który z punktu widzenia konwencji stylowych był 'koślawy i wypaczony', ale za to był efektywny. Tak o tym przynajmniej piszą w różnych źródłach.

Cytat: Kazda technika ma swoja kontr technike. To oczywiste ale zeby wymyslic kontrtechnike trzeba najpierw poznac technike wlasciwa. Bez znajomosci jednej nie da sie wymyslec drugiej.
Istnieją podstawowe cięcia i podstawowe zasłony. Niemal identyczne w każdej szkole fechtunku i zdumiewająco podobne do cięć i zasłon, jakie stosuje intuicyjnie wielu tzw. samouków. To dość dobra baza.
No a 'samouk' to nie jest osoba, która wymyśla niestworzone rzeczy, jakich świat dotąd nie widział. Samouk, to ktoś kto obserwuje, naśladuje, trenuje i poszukuje samemu, nie ograniczając się do danego stylu, ale adaptując i wypracowując rozwiązania optymalne dla siebie i działające w walce.

Cytat: Owszem mozna uczyc sie metoda prob i bledow ale jesli rozwazmy walke na miecze bledy byly niestety fatalne w skutkach.
Dlatego właśnie sprytni ludzie wymyślili bokeny, shinai, palcaty itp., itd...

Matura 2009

bo matura jest generalnie prosta. nawet bardzo.
problem w tym, ze w parze z prostota idzie straszliwa szablonowosc, ktorej sprawdzajacy wymagaja od piszacych (a dokladniej to "klucz" wymaga). przy przedmiotach ścisłych to nie jest problem, ale humanistyczne to komedia.

rok temu jakas gazeta zaprosila dwoch obeznanych z jezykiem panow - profesora i pisarza (nazwisk nie pamietam) do napisania wypracowania maturalnego na poziomie podstawowym, a nastepnie anonimowe prace przekazala do sprawdzenia. wyniki byly fatalne, profesor nie dostalby sie na uczelnie, na ktorej wyklada.

dlatego dobra rada dla maturzystow: nie wysilajcie sie z wlasna inwencja tworcza, piszccie to, co sprawdzajacy chce przeczytac. nudny i bezplciowy tekst, napisany bez polotu zapewni wam "trojke"; ambitne i wzorowane na mistrzach piora dzielo to bedzie "jedynka", bo sprawdzajacy z przerazeniem zauwazy, ze mu sie cos z kluczem nie zgadza ;]

ja, jako osoba, ktora nigdy z wypracowaniami problemow nie miala bylem delikatnie mowiac ostro przerazony, po wynikach probnej matury z pisemnego polaka. nauczycielka dala mi dobra rade - kozackie teksty to sobie moge pisac na studiach ;]
polish education at its finest!

polecam caly wolny czas poswiecic na czytanie probnych matur z polaka i reverse enginering klucza sprawdzajacego. kiedy znajdziecie sie juz na wielkiej sali i dostaniecie kartki, to poprostu wyobrazacie sobie jak wyglada klucz do tego konkretnego tekstu i wsio ;]

na inne (obowiazkowe) przedmioty szkoda poswiecac czasu, bo sa banalne.

no a skoro juz tu pisze, to sie flexne moimi wynikami (kazda okazja dobra do flexa ;D)

- anglik (rozszerzony) ustny 98%.
- anglik (rozszerzony) pisemny 96%.
- polski ustny 100% (co-co-combobreaker!).
- polski pisemny 52% (wypracowanie do piachu ofc;]).
- historia 75%.

jesli wziasc pod uwage zasadniczy fakt, ze zawsze bylem osoba o stosunku do szkoly olewczym, o sredniej, o ktorej wstyd mowic, to poziom trudnosci egzaminow wydaje sie dosc oczywisty.
zaznaczam tylko, ze nie mowie nic o matmie, bo to mnie przeraza ;p

ps. jeszcze jako smieszna anegdotke dodam, ze przy rekrutacje na moj kierunek studiow liczyly sie rozmowy kwalifikacyjne i egzaminy wewnetrzne, a wiec matura - jedna z niewielu rzeczy, ktore udaly mi sie w czasie romansu z polskim szkolnictwem publicznym - tak naprawde okazala sie nic nie warta. GG ;s

Joke

Nauczycielka poleciła dzieciom, żeby napisały
wypracowanie, które zawierać będzie cztery tematy:
1. Monarchia
2. Seks
3. Religia
4. Tajemnica
Powiedziała też, że kto skończy jako pierwszy, będzie mógł iść do domu.
Dzieci zaczęły pisać. Po kilkunastu sekundach wstaje Jasiu.
Nauczycielka nie chce wierzyć, że udało mu się już skończyć.
Prosi go jednak, żeby odczytał swoje wypracowanie.
Jasiu z dumą:
"- Zerżnięto królową! - Mój Boże! Kto?"

Na babskiej imprezie rozmawiaja trzy mezatki.
Pierwsza mówi: - Wiecie, jak kocham sie z moim Zenkiem, to on zawsze ma
zimne jajka.
Druga mówi: - Faktycznie, jak ja sie kocham z moim Frankiem, to on takze
ma zimne jajka.
Na to trzecia: - Wiecie, ja nie wiem? Nigdy nie sprawdzalam jakie ma
jajka mój Jacus w trakcie stosunku.
Po dwóch dniach ponownie sie spotkaly w tym samym gronie. Trzecia
mezatka (ta od Jacka) przychodzi cala poobijana, z siniakami i
gipsem na ręku. Pozostale dwie pytaja sie - co jej sie stalo?
Ona odpowiada:
- Kochalam sie z Jackiem, sprawdzam te jego jajka i tak mu mówie:
- Jacek ! Ty masz w trakcie kochania tak samo zimne jajka, jak Zenek i
Franek ...

Pani dała w szkole dzieciom po złotówce, by ją jakoś owocnie zainwestowali.
Na drugi dzień przepytuje dzieci.
Asia mówi:
- Kupiłam słodką bułeczkę, zjadłam ją a drobinki dałam kurce, by nam znosiła jajka."
- Bardzo ładnie - powiedziała pani.
Zgłosił się Pawełek:
- A ja kupiłem brzoskwinię, zjadłem ją a pestkę zasadziłem, by z niej wyrosło drzewko.
Pani była zachwycona:
- Świetnie!
Ostatni się zgłosił Jaś:
Ja kupiłem kaszankę.
Pani się zaciekawiła:
- A jak zaowocowała twoja inwestycja?
- Najpierw się nią seksualnie zaspokoiła moja siostra, potem ją zjedliśmy i patyczkami podłubaliśmy w zębach. Wieczorem tata użył flaka jako prezerwatywę, rano do niego wszyscy nasraliśmy i mama poszła kaszankę oddać do sklepu jako zepsutą. Proszę tu jest pani złotówka.

W pierwszej klasie podstawowej, podczas biologii, pani się pyta dzieci.
- Jakie dźwięki wydaje krowa?
Malgosia podnosi rękę:
- Muuuu, proszę pani.
- Bardzo dobrze Gosiu. A jaki odgłos wydają koty?
Grześ podnosi rękę
- Miauuu, proszę pani.
- Bardzo dobrze, Grzesiu Bardzo dobrze. A jaki dźwięk wydają psy?
Jasiu podnosi rękę.
- No Jasiu powiedz - zachęca pani.
- Na glebe skurwysynu, ręce na głowę i szeroko nogi!

Tworczosc wlasna

O, ze mną sprawa jest bardzo prosta - piszę od 1 klasy szkoły podstawowej.

Oto krótka historia mojego rozwoju pisarskiego:
Motywacja: brat dostał na I komunię komputer, a ja, jako bardzo mądre dziecko, doszłam do wniosku, że komputer służy do pisania. Tak więc w drugiej klasie napisałam najgorszy pseudo-kryminalik, na jaki może się zdobyć ośmioletnie (dobrze policzyłam?) dziecko. Wychowawczyni dostała w prezencie, a ja otrzymałam D z wykrzyknikiem do dziennika (taki infantylny odpowiednik szóstki )
Pisałam więc dalej. Co jakiś tydzień zaczynałam coś nowego, stosik zeszytów zapisanych w 75% błędami ortograficznymi rósł, i rósł, i rósł...
Pierwszym opowiadaniem, które - UWAGA! - opracowałam, rozpracowałam i wypracowałam, było coś w rodzaju klona Opowieści z Narni... To było w piątej klasie. Wymyśliłam sobie świat fantasy (nawet pięć wersji mapy jeszcze mam... Niezłe są xD), do którego wcisnęłam siebie i kilku znajomych. Pisałam, stopniowo dochodząc do wniosku, że mając 11 lat (dobrze policzyłam? xD) mogę już zabijać bohaterów, lać naokoło strugami krwi i ogólnie szaleć. Ciekawie było...
Porzuciłam to coś w drugiej klasie, kiedy to wreszcie zorientowałam się, że stworzyłam straszliwy gniot z elementami plagiatu. Nie wywaliłam tego. Nie miałam serca. Ot, sentyment. Nadal ponad 100 stron leży na honorowej półeczce w moim pokoju xD
Przez pierwsze półrocze II klasy gimn. nie napisałam nic. NIC. I jakoś tak pusto było. A potem narodził się Kaspar Fritz Po szczegóły odsyłam na stronę z moim ff...
Boli mnie tylko, że czyta to 5 osób, a ja uważam, że jest dobre... Chlip

Obecnie piszę też coś oryginalniejszego. Mam już postać - jest to zarozumiały, wredny, egoistyczny młodzieniec z rozdwojonią jaźnią. Jego druga część jest jeszcze bardziej wredna

Tylko że ostatnio doszłam do wniosku, że w sumie przecież i tak moje opowiadania/książki/nazwijcie to jak chcecie nie ujrzą światła dziennego (czyt. lamp księgarni). Jakoś tak na dół mi się zebrało po tym dwutygodniowym kryzysie twórczym...

Brakuje mi czytelników. Czytelnicy to inspiracja. Buuu.

Oż. Ale się rozpisałam. Przepraszam i stawiam nieśmiałe pytanie: czy ktoś byłby tak miły i wystawił mi jakąś długą i dokładną opinię na temat mojej ośmioletniej już pasji?

Bzzzt. Koniec transmisji.

Podejście uczniów do baletu w szkołach polskich...

Witam,
Nie tylko dostają sie dzieci do OSB, bo tak chcą rodzice. OSB robia przeglądy jeżdzą po szkolach podstawowych w pobliskich województwach i 'wylapują' dzieci , które ewentualnie sie nadają--potem s ą kwalifikacje , selekcja , wstępne egzaminy--kilka nawet. Owszem wiele dzieci jest takich, dla rodziców, bo to przecież tak ładnie wyglada..,. w dzieiejszzej dobie trudno o prace w wielu zawodach, a wiadomo, ze dobrych tancerek jest mało, a te ktore są to "okupują' teatry, obery do późnych lat -- widzi sie podstarzale tańczace na pointach 'kobietki" notabene , które nie daja dojsc na scenę młodszym, ładniejszym , zdolniejszym. Ale tak jest w wielu zawodach wiec dlaczego nie ma byc w zawodzie tancerza, rki.
Zgadzam się, ze niektóre dzieci bazują tylko na tym, ze maja predyspozycje i warunki, ale nie potrafia ich wykorzystaś, uszanować, wypracować. Mam syna w OSb , często jestem na lekcjach klasyki i widzę co sie dzieje- mam obserwację z trzech lat-- maja 3pania od klasyki wiec nie ma pupili i jakiś ulubieńców. Ale powiem Wam , że to widać , kto sie nie stara, z kogo coś uda sie zrobic , kto wyleci, bo nie ma szans na dalszą naukę.
Zgadzam sie również, ze jest to olbrzymie poświećenie, charówka, praca, ktora nie wiadomo jaka da przyszlość, bo kontuzja, po nagly przyrost wagi, okres dojrzewania i wiele innych nieoczekiwanych rzeczy moze sie wydarzyć w ciagu tych lat trwania nauki w OSB. Znam osoby, ktorzy pokończyli OSB i co --- w ogóle nie pracują w kraju, łapią kontrakty poza granicami --dla lepszego jutra , lepszego zycia. Ni jest tak, ze przedmioty zawodowe nie ida w parach z ogolnymi. Zawsze jest tak, ze dzieci dobre z ogólnych przedmiotow maja solówki, wyjazdy są dobre i z zawodowych. nie wiem dlaczego tak jest ale tak jest i to jest sprawdzone. Moze dlatego, ze z tymi urwisami jest zawsze problem, nie wazne ze ma super warunki , ale ma niesforny charakter, nieslucha sie , wioec nauczyciele nie chca mieć z takimi dziecmi klopotów wystarczy, ze 'urzeraja ' sie z nimi na lekcjach. Nie jest tak że dzieci choidzące do OSB muszą tę szkole ukończyć, po to sa egzaminy koncowe , semestralne i wystawiane oceny. Po to tez jest podzielony cykl nauczania, 3-etapy. Uważam, ze zeby tylko chcieć sie utrzyma ć to trzeba niestety pokazac ze na to sie umie inaczej 'wypad' do szkoly w rejonie. To chyba dobre postawienie sprawy, po co trzymac kogos wbrew sobie. A tak naprawdę to wywalilabym polowe tych dzieci z lekcji klasyki , za niezdyscyplinowanie, chamskie odzywki i w ogóle za nie robienie postępów. Takie jest moje zdanie jako osoby, która czasem patrzy na dzieci cwiczace --ba udajace, ze cos robia... Pozdrawiam i zapraszam Was, zebyscie kiedys sie wybrali na lekcję klasyki, ludowego, rytmiki do jakiejkolwiek OSB od klasy 2- wzwyz.