Czy ktos pisal kiedys egzamin za kase ?

A wiecie, ciekawy temat nam sie nasunal ;-)
Ostatnio dalam kilka ogloszen o korepetycjach.
Jakiez bylo moje niepomierne zdumienie, gdy ok. 95 proc. telefonow w
odpowiedzi na te ogloszenia stanowily zlecenia odrobienia za kogos pracy
domowej lub opracowania tematow egzaminacyjnych, takich gotowcow w stylu
"Opisz swoje mieszkanie" "Opisz swoja rodzine" "Jak spedzasz wolny czas"
itp.
Malo kto chcial sie tego nauczyc, wiekszosc chciala zaplacic i miec

Dla mnie szok!
Za moich czasow (hehe, a ja jestem wcale nie taka stara jeszcze...) to jak

prosilo sie kujona z klasy, zeby pomogl. Odwdzieczalo sie czekolada
ewentualnie.
Do glowy by mi nie przyszlo zadzwonic na numer z gazety i zapytac: Ile pani
wezmie za wypracowanie na jedna strone?
ech, co za czasy...
ciagle nie moge sie nadziwic
Aga

 

Policyjny kodeks pracy?

Cytat:Czy istnieje coś takiego??
Kolega z "drogówki" poprosił mnie o poszukanie przepisów normujących takie
sprawy jak czas "regulacji ruchem na skrzyżowaniu" itd.
Ile godzin non-stop policjant MUSI stać na skrzyżowaniu.
Gdzie znależć taki "kodeks" ??



Witaj
Nie jestem prawnikiem, ale wydaje mi się, że coś takiego nie istnieje.
1. Ustawa o Policji - ani słowa o tym ile godzin  może lub powinien stać
policjant na skrzyżowaniu.
2. Różnego rodzaju rozporządzenia dotyczące Policji - tu również nigdzy nie
znalazłem wzmianki na temat regulacji czasu pracy na skrzyżowaniu.
3. Myślę, że zastosowanie znajdą tu jedynie przepisy regulujące czas pracy -
a one nie stwierdzą że na skrzyżowaniu można stać tyle i kierować ruchem i
ani chwili dłużej. W czasie jednego miesiąca pracy masz tyle i tyle godzin
do wypracowania - teoretycznie twój kolega może cały ten czas przestać na
skrzyżowaniu kierując ruchem, ponieważ nie wykracza to poza jego zakres
obowiązków. Jeśli wyrobi nadgodziny - dostaje w to miejsce wolne w innym
terminie.
4. Njważniejsze - niestety twój kolega przysięgał i tu cytat "służyć wiernie
Narodowi" - służba to nie praca i sprawiedliwa nigdy nie jest i nigdy nie
będzie, musi się z tym liczyć.
5. Niech kolega znajdzie pracę za biurkiem, bo jak "podpadł" przełożonemu,
to może jeszcze długo  na takich skrzyżowaniach stać....

To co prawda tylko moje zdanie, ale wydaje mi się, że niewiele się
pomyliłem.
Pozdrawaim
Daniel

www.dupa.com - co o tym sądzicie?


Cytat:Moj 13-letni syn szukal informacji do wypracowania na temat Dnia
Zmarlych i
niechcacy trafil na te obrzydlistwa. W najblizszym czasie zamierzam



wystapic

Co ci szkodzi udostepniac w IE tylko "zaufane wirtryny" ? Synek juz
wiecej "obrzydlistw" by przez przypadek nie ogladal (na wlasne
zyczyenie tez ;-)

Cytat:do stosownych urzedow o zlikwidowanie tego wulgarnego adresu
dupa.com i
pociagniecie do odpowiedzialnosci autorow. W koncu tam moga trafic



male

Z sieci nie wolno niczego usuwac - mozna najwyzej czegos "nie
widziec".
Dla ciebie moze to byc "obrzydliwe", a dla kogos moze to byc ciekawe.

Matura

Cytat:zdawac mature z historii w Wolnej Polsce, moc

moje prawo i bylebym byl(-la) w stanie dac spoista wykladnie mojej mysli
to niczego sie nie boje... To wielka rzecz i ja tu pozwalam sobie zlozyc
gratulacje wszystkim maturzystom. ktorzy



 Wybacz, ale tak zaczne...

          STARY PIERDZIELU.. nie obrazaj sie, ale mnie nieduzo chociaz TROCHE
:-)) do Twojego wieku brakuje.
 Czy widzisz 2 temat? "Zimna wojna i jej skutki" ??
To typowy temat typu:
" wyzszosc  przemian socjalistycznych w porownaniu z dekadencja kapitalizmu"
  Nie sadzisz, ze tutaj wypracowanie moze miec tylko jednobrzmiace "sluszne"
brzmienie?
Naprawde jestes tak glupi lub naiwny?
Temat maturalny zawsze musi byc opracowany wedlug "wytycznych".
Napiszesz cos na przekor podrecznikowi, czyli nie opanowales tematu.
A podreczniki sa znowu "jedynie sluszne" Zapoznaj sie z tematem przed

 O ich zbrodniach !!! nie ma nawet wzmianki.  Chodzace aniolki jak AL w czasach
komuny, a AK wobec rzadu  londynskiego.
Komuchy zniszczyli Polske, ktora w 45 roku przejeli kwitnaca i obfitujaca w
bogactwo. .......
 ........Zygac sie chce. Nic sie nie zmienilo oprocz  " slusznych" i "jedynie
slusznych " stron swiata.
 Zamiast boskiego wschodu, rajski zachod........
poland

 

LUDZIE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


Cytat:| Otóż to. Ponieważ nie przepadam za wyprzedzaniem z prawej (zresztą czemu
| to ja mam akurat zmieniać pas)
| dlatego Ty, ze Ty chcesz jechac ponad dopuszczalna predkosc i Ty
| chcesz wyprzedzac. Ja sobie spokojnie jade i nie bede wjezdzal w 10 cm
| <ciach



Panowie prosze!
Co chcecie tym wszystkim udowodnic? Produkujecie mase postow z ktorych wrecz
zionie checia postawienia na swoim. Moje na wierzchu i juz. Jeden uwaza sie za
krola szos bo 30000 - 40000 km w roku to dla Niego pestka (dlamnie tez 500 -
1200 km/dobe (servis)) i wolno Mu jezdzic tak jak Mu sie podoba (reszta na
pobocze lub precz z drogi), drugi chce mu robic kuracje swietlno-dzwiekowe bo ma
akurat ochote na szybka jazde lub Mu sie spieszy. No i co? Zmienicie swiat i
ludzi? Zawsze beda tacy co sie wleka sie na lewym pasie i beda tacy co chca
operowac swiatlem i dzwiekiem juz z 5-u km. Albo beda uwazali ze zawsze maja
pirwszenstwo chyba ze nadjezdza TATRA wyladowana piachem.
Co sie dzieje z ludzmi na grupach? Posiedzialem sobie cichotko na kilku grupach
i stwierdzam, ze prawie wszedzie ktos chce komus udowodnic wyzszosc swat
Wielkiej Nocy nad Bozym Narodzeniem w mniej lub bardziej cywilizowane sposoby.

Proponuje aby zwasnione strony spotkaly sie w okreslonym miejscu i czasie,
wypily wspolnie po piwku i moze nawet wypracowali jakis kompromis w znanym juz
wszystkim temacie

Z pozdrowieniem

Mechoptyk

ciekawe FIRMY

Na nikogo się nie obrażam. Dyslekcj ą się nie chwale tylko informuje, że co ś takiego się zdarza nawet dorosćym. Polega to na tym, że pisz ąc np. wypracowanie używam jakiego ś wyrazu wiele razy i nagle pisz ąc go kolejny raz pustka w gćowie jakie wpisa Ś np. "ó". Czasem to śmieszy,czasem wkurza. Nie uważam, aby bć ąd ortograficzny kogo ś urazić, szybciej urazi tre ś Ś uszczypliwa, k ą śliwa aby nie powiedzie Ś dosadniej z jak ą mamy do czynienia w postach Andy. Za świadczenia żadnego nie mam i mie Ś nie będę z dwóch powodów: raz, że za stary, dwa, nie mam czasu - wolę poczyta Ś m ądre ksi ążki, których czytam sporo.
Kilka razy pisali ście o lenistwie. Co to jest? Ja nie mam czasu aby zajrze Ś w tv, tyle mam zaję Ś.

cyt. Andy.
To lenistwo.
Niestety, pomimo tego WOLNO dzis ludziom studiowac...

W odniesieniu do Andy to mam inne znaczenie sćowa "lenistwo".Za leniwych uważam osoby które przed ciężk ą sytuacj ą wyjechaćy szukaj ąc ćatwego życia, gdzie ś na zachodzie najlepiej w kraju tzw. socjalnym. Gdzie za socjal można byćo ży Ś nie źle i mie Ś znacznie więcej niż w Polsce salowa. A chwalenie się, że byćo marnie świadczy o - podwójnym lenistwie! I nie istotne czy pisane przez "ó' czy "u" (cho Ś w jednej formie z bćędem ortograficznym) brzmi tak samo!
Nic nie pije do Prawdziwych Niemców! Sam jestem czćonkiem "Bund der Bevolkerung Deutscher Abstammung in Danzig".

My ślę, że temat ortografii zostać wyja śniony.

ps. każda merytoryczna uwaga na ten i inny temat mile widziana bez urazy z mej strony.
ps.2 dla Andy. 'Bevolkerung" piszemy przez "o" z kropkami - WIEM!

Pozdrawiam Bobik.

Krótkie wypracowanko na środę :/

Witam!
Dawno mnie tu nie było, ale akurat na koniec roku szkolnego potrzebuję drobnej pomocy
Mam na zadanie napisać krótkie wypracowanie na temat: "Jak można spędzać wakacje?" oczywiście po angielsku, nie musi to być jakieś nie wiem co, tylko zwykły opis spędzania wolnego czasu, np. w górach lub nad morzem
Jeżeli znalazł by się ktoś, kto byłby chętny do pomocy i miał na to czas, to proszę o kontakt w tym temacie lub na moje gg://5990996
Z góry dzięki za chęć pomocy (mam nadzieję, że ktoś się znajdzie xD )

Fizyczne warunki a wybór stylu

Panowie, nie oszukujcie, majac np. 180 cm i 90 kg to Wy juz jestecie stare byki. I co tu gadac... zabrzmi to brutalnie. Zadnego z Was na matach, czy ringach w walce o mitrzostwo swiata, czy Europy,

Kubus w tej kwestii pozwole sie z Toba nie zgodzic. Sam mam 183 cm i 90 kg i nie uwazam sie za starego byka i rowniez z powodzeniem startuje w zawodach.Waga nie jest problemem zeby startowac lub nie startowac w zawodach czy w ogole trenowac( mam kilku kolegow duzo nizzszych odemnie z masz wieksza niz moja , ktorzy z powodzeniem trenuja). Problemem wg mnie jest wypracowanie wydolnosci/kondycji. Poza tym jezeli osoba o wadze 90 kg wcale nie musi byc wolna , przeciez od tego jest trening zeby wypracowac szybkosc, dynamike itd. Znasz przeciez zawodnikow Kyokushin , ktorych waga przekracza ponad 100 kg przy wzroscie 180 cm a ich kondycja ,dynamika, praca rak i nog jest doskonała.

Jedyna wg mnie zmienna dyskwalifikujaca udział danej jednostki w zawodach jest , oprocz wrodzonych wad fizycznych, wiek. Wiadomo,ze z upływem lat organizam wiecej czasu potrzebuje na wypracowanie wydolnosci i jednoczesnie na regeneracje. Wiadome jest rownez to, ze osoby zaczynajace cwiczyc w wieku 10 - 12 lat maja wieksze szanse na zdobycie medali , trofeow itd. Takie sa moje przemyslenia na podstawie autopsji i treningow.

Kubus z reszta sie zgadzam.

Ale wracajac do pytania autora tematu ... uwazam ,ze ma dorbe warunki do tego aby cwiczył style uderzane.

pzdr.

zmiana postow przez Moderatorow

Cytat:ludzie opamiętajcie się,

Wlasnie!
Forum jakie jest, kazdy widzi.
Moglam sie dolaczyc, albo nie - to moj wolny wybor.
Przyszlam tutaj jako ktos z zewnatrz, bo szukalam pomocy, a wlasciwie ostatniej deski ratunku. Znalazlam, czego szukalam i codziennie korzystam z tego, co inni, takze dla mnie, wypracowali.

Nie poswiecam mojej uwagi sprawom, ktore mi nie pasuja, po prostu ignoruje je, bo i tak przy korzystaniu z Forum przewazaja dla mnie zyski.

Wierze gleboko w najlepsze intencje Tych, Ktorzy Moderuja i staram sie traktowac ze spokojem ducha roznice zdan, ktore sie nam czasem zdarzaja.

Czuje wdziecznosc, ze zrozumialam, ze do mojego zdrowienia niepotrzebny jest mi konkretny awatar, pare wycietych z postu zdan, obecna lub nieobecna nazwa produktu w "niezapalnikowym" temacie.

Pozdrawiam Wszystkich rownie serdecznie!

Pezet - Muzyka Rozrywkowa [Opinie]

Cytat:No ale taki Gural to juz moze takie plyty nagrywac "bezkarnie"



Skoro nie znasz tworczosci Gurala to moze nie wspominaj o tym na slepo.

Ale nie masz po co pisac tych wypracowan i bronic Pezeta, to czy nam sie plyta podoba to tylko kwestia gustu i nie zmienisz tego nie wiadomo jak dlugich wypracowan bys nie pisala

Cytat:
Chodzi mi o to, że większość nie wyobrażała sobie Pezeta w takiej konwencji i pewnie dlatego płyta nie podpadła im do gustu.



Wlasnie chodzi o to, ze wyobrazala. Tylko mi sie wydaje, ze nagrac 3-4 kawalki, a nie cala plyte. Czasem mam wrazenie, ze to jeden dlugi set, tylko co jakis czas zmienia sie podklad.
Cytat:

To takie dziwne i trudne do zrozumienia. ze chcial sie w czyms innym sprobowac?



Nie jest dziwne i fajnie, ze probuje czegos innego, ale Ty chyba nie rozumiesz co ludzie chca powiedziec w tym temacie. Nikomu nie przeszkadza, ze ta plyta nie jest taka "spokojna" jak poprzednie. Tu ludziom chodzi, ze Pezet poszedl na ilosc, a nie na jakosc. Zupelnie by bylo co innego gdyby byly 3 kawalki o dupach, ale wgniatajace w fotel tak jak "Seniorita". A ty kawalkow takich jestes wiecej i zaden "Senioricie" do piet nie siega.

Cytat:Nie rozumiem skad w was to rozczarowanie i dlaczego mu niby nie wolno bylo takiej plyty zrobic...



A kto mu zabrania, wydal plyte. I takie komentarze jak nasze na nic nie wplyna, ani na wydana plyta, ani na ta ktora bedzie, bo on nie zwraca uwagi na to kto go komentuje na forach.

Najgorszy slasher

a dlaczego ma nie byc? moze ty napisz co w nim takiego jest porywajacego? bo ja nic nie widzialem!! minimum 3 zdania? a co to podstawowka?? czlowieku zrozum ze nie kazdemu musi sie podobac wszystko to co tobie, taki swiat.
Ja cię prosze o uzasadnienie, a ty się na mnie wydzierasz > Ja już się o tym filmie wypowiadałem w stosownym temacie i nie widze sensu sie powtarzać... Teraz grzeczniutko zapytam czy mógłbyś, oczywiście jeśli Cię to nie urazi i jeśli masz troszke wolnego czasu napisać co spowodowało Twoją tak ogromną niechęć do tego filmu? Napisz ile chcesz, nie muszą to być 3 zdania, nie wymagam tego od Ciebie, może być wypracowanie, może być jedno sensowne zdanie zawierające jakiekolwiek argumenty... Dzięki
PS. no chyba, że nie podoba Ci się bo tak. Też sie może zdarzyć.

Wszystko do Motoroli E1000!Zaprasza,y serdecznie

Cytat:Nie ma sensu zakładać na tym Forum
Jeszcze więcej PodForum


Nie chodzi mi o podforum a o same tematy w ktorych mozna zamieszczac np. filmiki... itp.

a tak na marginesie to ROD@CS, ty jestes specem od zakladania coraz to nowszych for o ruznej tematyce ktore sa odnogami wiekszych for i wcale sie nie dziwie ze jestes pozytywnie zanstawiony na takie zeczy...

kurcze zrozumcie ja nie chce tempic waszych pomyslow waszej kreatywnosci i wogole i wogole, mozecie sobie zakladac tyle for ile wam sie tylko podoba, tylko po co ostatnio byla rozmowa o przyciagnieciu ludzi na fony.org no i fajnie urodzinki byly itp. no i super nowi ludzi zagoscili na naszym forum, a co jakis czas ktos wystrzela pomysl odnosnie nowego forum i wogole, Gomek_222, rozumiem cie chcesz miec cos na wlasnosc chcesz miec jakis wklad (a moze poprostu utwozysz jakas stronke www) moim zdaniem byloby to lepsiejsze rozwiazanie niz tworzenie 100 for, Gomek_222, przy tworzeniu takiej stronki mozesz nauczyc sie o wiele wiecej wykozystaj html + php zrob cos fajnego widze ze lubisz linuxa fajnie popieram cie Wolne oprogramowanie jest jak najbardziej warte uwagi a wiec jesli zainteresowales sie linuxem to jestem pewien ze zainteresujesz sie innymi zeczami... dobra koncze gadac bo sie rozpisalem, zaraz wyjdzie z tego jakies wypracowanie

Pozdrawiam

Plagiat

Mhm... Gdy tak o tym dyskutujecie przypomina mi się dość dziwna(?) sytuacja. Otóz.
Jako, że dysponuję wolnym czasem, a lubię sobie poczytać dobre wypracowania, prace literackie etc. Pewnego dnia moja polonistka zadała nam pracę pt " Absurdalne opowiadanie"
długo nad tym myślałem i można powiedzieć, że coś mnie natchnęło i napisałem to.
Z ciekawości gdy już skonczyłem zajrzałem do internetu wpisując w wyszukiwarce hasło, którego tematem była moja praca. I o dziwo(!) znalazłem pewne opowiadanie, w którym jest przedstawiona bardzo podobna sytuacja do mojej. Tak się zastanawiam czy może podświadomie napisałem pracę akurat o tym, ponieważ w internecie czytałem właśnie to opowiadanie. Gdyby na tym się skończyło byłoby wszystko w porządku jednak nauczycielka gdy zobaczyła moje wypociny, chce abym wystartował w konkursie.
Niefajna sytuacja, ponieważ gdy podpiszę się pod "moim"(?) działem, a ktoś zobaczy to dzieło w internecie pomyśli, że "skopiowałem" zawartość tego tekstu.

Mhm... Czy to można nazwać plagiatem? Czy podświadome wzorowanie się na czymś to plagiat?

A teraz trochę z innej beczki. Chciałem napisać swoją książkę - coś w rodzaju Fantasy.
Przeczytałem dużo książek o tej tematyce i boję się, że znowu te "dobre pomysły" znajdę w innych już opublikowanych książkach.

MATURZYŚCI

czy pisał ktoś wypracowanie z was na jeden z poniższych tematów:

1. Do czego człowiek ma prawo , a gdzie jest granica , której nie wolno przekraczać. Rozważania na podstawie wybranych utworów literackich.

2. Analizując wybrane postawy bohaterów różnych tekstów kultury, skomentuj i rozwiń myśl: "Choć człowiek nie wybiera zdarzeń swego losu, to jednak możeje kształtować"

3. W życiu nie chodzi o szczęście, lecz o dobre życie" (Barbara Skarga) Rozważ myśl, odwołując siędo podstaw wybranych bohaterów literackich

4. Tomasz Mann wypowiedziałmyśł, iż człowiek nie żyje wyłącznie swoim życiem osobistym, jako jednostka, ale też życiem swojej epoki i swojego pokolenia. Odnieś siędo tego spostrzeżenia, odszukując w dziełach twórców te idee i problemy, które były znakami czasów, w jakich żyli.

5. "Jesteśmy albo bohaterami, albo nicponiami; charakterów średnich , na których głównie spoczywa budowla społeczna, mamy bardzo mało". Rozważmyśl Wacława Berenta, odnosząc się do opinii o Polakach utrwalonych na kartkach literatury.

Jeżeli ktoś pisał to proszę niech mi napisze o czym pisał. chyba że mi prześle. dzięki z góry

Batreria Do PowerBook G4 tytanic


Cytat:

| dla mnie dwie. jedna zapakowac druga na miejscu.

| Strasznie śmieszne tak to już jest!! jak się niema nić do powiedzenia
| to  się głupoty muwi zmień grupe ale nie wiem na jaką może jakieś
| zoboki bo  do u komików takie cieńkie docinki nie przejdą

Tak to już jest, że jak się ma coś do sprzedania to:

1. Nie nadweręża się tolerancji ludzi czytających tą grupę, zawalaniem
jej ogłoszeniami typu "sprzedam pudełko zapałek". To nie jest tablica
z  ogloszeniami! Od tego są serwisy tupu Allegro, z których każdy
czytający  tą grupę napewno korzysta. Czasem [sporadycznie] można
umieścić tu  ogłoszenie, ale ty po prostu przeginasz.

2. Sygnaturka powinna miec najwyzej 4 linie tekstu! Jeżeli nie znasz,
to  zapoznaj się z netykietą usenetu np. tutaj:

http://www.pg.gda.pl/~agatek/netq.html

3. Jezeli nie mozesz sie powstrzymac od spamowania, to w temacie
powinno  byc [SPAM], [GIELDA] itp.

4. Na tej grupie pisze się po polsku - używając zasad języka polskiego,
ze znakami interpunkcyjnymi włącznie [wyjątek stanowi brak polskich
liter, który z wielu powodów jest tolerowany]. A jeżeli ortografia
jest  ci bardzo obca - to używaj słownika komputerowego. To naprawdę
nie jest  skomplikowane, tym bardziej, że używasz PL-literek.

A pytanie osobiste: skoro sprzedajesz sprzęt Apple, to po co bierzesz
udział w aukcjach "takiego zabytku" [jak to okresliles] jak PB G4 400
jako kupujący? Przecież masz tyle komputerow do opchnięcia... Czy
chciwość to jedyna cecha która jest ci bliska? Nie mógłbyś odpuścić i
dać szansę innym ludziom, dla których Allegro może być jedyną szansą
do  zapoznania się ze Maczkami? Ja wiem - Polska to wolny kraj, ale
wyluzuj  trochę człowieku! Zysk nie jest jedyną wartością która liczy
się w życiu!

MAX



Ale mi dowaliłeś tylko usiąść i płakać jeszcze pare linijek to już by
było wypracowanie!!!!!!!!!!!!!!!!

jak piszę to moja sprawa a tak piszę żeby do każdego dotarło

jeżeli ci nieodpowiadają moje posty to ich nie czytaj i wszystkim to
radze ale jak to już bywa wszystkich to interesuje każdy chce coś kupić
i sprzedać ja za pomocą tej grupy więcej sprzedałem niż na allegro i też
tu kupuje różne rzeczy

pozdrawiam

MOŻE WALNIESZ JESZCZE COŚ BEZSENSU NA 10 STRON WITAJ KOMUNO TO 20 LAT
TEMU BYŁO W MODZIE

Koszmar - popĂŞkana wylewka

Zwracam sie z prosba o madre rady!
Mieszkam w blokach na pietrze.
Jak wiadomo bloki maja stropy z betonowych plyt. Przy okazji dosc powaznego
remontu jaki przeprowadzam w mieszkaniu postanowilem zalozyc plytki gresowe
na podlodze  pokoju o wymiarach ok. 20 m2. Do tej pory na podlodze byly
plytki PCV. Zauwazylem ze wylewka pod plytkami ma liczne pekniecia i czasami
dosc znaczne szczeliny. Podloga w ogole jest zbudowana w nastepujacy sposob:
na betonowych plytach stropu jest polozona 1 cm mieka plyta pilsniowa, na to
polozono pape izolacyjna, a na to z kolei wylano 4 cm wylewke z czegos co
przypomina tzw. chudy beton.
Wylewka w znaczny sposob popekala i jak sie chodzilo po podlodze, to slychac
bylo miejscami rodzaj skrzypienia ocierajacych sie o siebie ruszajacych sie
kawalkow wylewki. Oczywiscie mozna by calkowicie usunac stara wylewke i
wylac nowa, ale wiaze sie to z okreslonymi kosztami i mnostwem pracy.
Postanowilem zrobic inaczej. Za pomoca wiertarki z mlotem
elektropneumatycznym poszerzylem wszystkie szczeliny i pekniecia odo ok  7
do nawet 20 cm (tam gdzie pekniecia ukladaly sie wzdluznie obok siebie).
Mialo to na celu usuniecie zachodzacych sie na siebie miejscami stykow plyt,
usuniecie naprezen oraz przygotowanie miejsca na fragmentaryczna nowa
wylewke. Powstalo przez to szereg kawalkow wylewki luzno leczacych na plycie
pilsniowej. W te wolne przestrzenie mam zamiar wlac nowa rzadka wylewke dla
polaczenia calosci wylewki w jedna calosc. Mysle tez o jakichs pretach
zbrojeniowych polozonych na wylewce (podlodze) dla ogolnego wzmocnienia
calosci wylewki. Pozniej bym na to wylal ok 1 cm wyleki samopoziomujacej. Na
to z kolei, na koncu bylyby przyklejone plytki gresowe  (podlogowe). Chodzi
mi o uchronienie plytek przed pekaniem w przyszlosci. Dodam ze blok sie juz
powinien wypracowac po kilkunastu latach od zakonczenia budowy.

Pytanie mam takie co sadzicie o takim rozwiazaniu sprawy? Moze niepotrzebnie
zadalem sobie trudu z tymi kanalami? Moze polozenie i  zalanie kilkunastu
pretow zbrojeniowych nie ma sensu? Podpowiedzcie prosze jak wy to robicie o
ile ktos ma doswiadczenie w tym temacie. Dodam ze te bloki byly wyjatkowo
zle i niechlujnie wykonane od samego poczatku, a ja nie chce ladowac tam
jakichs strasznie wielkich pieniedzy.

pozdrawiam Janusz

Koszmar - popĂŞkana wylewka

Cytat:Zwracam sie z prosba o madre rady!
Mieszkam w blokach na pietrze.
Jak wiadomo bloki maja stropy z betonowych plyt. Przy okazji dosc
powaznego
remontu jaki przeprowadzam w mieszkaniu postanowilem zalozyc plytki
gresowe
na podlodze  pokoju o wymiarach ok. 20 m2. Do tej pory na podlodze byly
plytki PCV. Zauwazylem ze wylewka pod plytkami ma liczne pekniecia i
czasami
dosc znaczne szczeliny. Podloga w ogole jest zbudowana w nastepujacy
sposob:
na betonowych plytach stropu jest polozona 1 cm mieka plyta pilsniowa, na
to
polozono pape izolacyjna, a na to z kolei wylano 4 cm wylewke z czegos co
przypomina tzw. chudy beton.
Wylewka w znaczny sposob popekala i jak sie chodzilo po podlodze, to
slychac
bylo miejscami rodzaj skrzypienia ocierajacych sie o siebie ruszajacych
sie
kawalkow wylewki. Oczywiscie mozna by calkowicie usunac stara wylewke i
wylac nowa, ale wiaze sie to z okreslonymi kosztami i mnostwem pracy.
Postanowilem zrobic inaczej. Za pomoca wiertarki z mlotem
elektropneumatycznym poszerzylem wszystkie szczeliny i pekniecia odo ok  7
do nawet 20 cm (tam gdzie pekniecia ukladaly sie wzdluznie obok siebie).
Mialo to na celu usuniecie zachodzacych sie na siebie miejscami stykow
plyt,
usuniecie naprezen oraz przygotowanie miejsca na fragmentaryczna nowa
wylewke. Powstalo przez to szereg kawalkow wylewki luzno leczacych na
plycie
pilsniowej. W te wolne przestrzenie mam zamiar wlac nowa rzadka wylewke
dla
polaczenia calosci wylewki w jedna calosc. Mysle tez o jakichs pretach
zbrojeniowych polozonych na wylewce (podlodze) dla ogolnego wzmocnienia
calosci wylewki. Pozniej bym na to wylal ok 1 cm wyleki samopoziomujacej.
Na
to z kolei, na koncu bylyby przyklejone plytki gresowe  (podlogowe).
Chodzi
mi o uchronienie plytek przed pekaniem w przyszlosci. Dodam ze blok sie
juz
powinien wypracowac po kilkunastu latach od zakonczenia budowy.

Pytanie mam takie co sadzicie o takim rozwiazaniu sprawy? Moze
niepotrzebnie
zadalem sobie trudu z tymi kanalami? Moze polozenie i  zalanie kilkunastu
pretow zbrojeniowych nie ma sensu? Podpowiedzcie prosze jak wy to robicie
o
ile ktos ma doswiadczenie w tym temacie. Dodam ze te bloki byly wyjatkowo
zle i niechlujnie wykonane od samego poczatku, a ja nie chce ladowac tam
jakichs strasznie wielkich pieniedzy.



Obawiam się, że nie usunąłeś przyczyny popękania wylewki: płyty pilśniowej.
Przerabiałem taki problem, ale u mnie była słoma (wczesny Gierek, obecnie
wielki mąż stanu i ojciec narodu) !!! Jednak bezpieczniej dać wykładzinę lub
panele

Zapis wyników pomiaru do pliku bazodanowego SQL

Cytat:
Jeśli myślisz o przeportowaniu tego na linuksa, to wtedy dwa ostatnie



Tak, trzeba będzie to zrobić bo Win32 to nie to co bym chciał.
Układ rozwija skrzydła dopiero pod Linux'em z rozszerzeniami RT.
I wówczas użytkownik ma rzeczywiście, że na live steruje pracą układu,
praktycznie nie widać momentów komunikacji... W Win32 komunikacja jest, ale
WINAPI jest jakieś wolne, a te funkcje:

#include <windows.h

   if (WriteFile(hCommDev, &Buffer_O[0], nNumberOfBytesToWrite,
                 &NumberOfBytesWritten , NULL) 0)
     {

oraz
        ReadFile(hCommDev, &Buffer_I[0], nNumberOfBytesToRead,
                 lpNumberOfBytesRead, NULL);

działają jakoś mułownie i do poprawnego działania wymagają Sleep(100);
między sobą ... co znacznie spowalnia proces komunikacji, a jak jeszcze
trafi się się błąd CRC i retransmisja to lepiej nie wspominać. Bez
opóźnienia jest wiele błędów.

W RTLinux chodzi to gładziutko ... Czas od wysłania pierwszego bitu łańcucha
zapytania z kernela do przyjścia ostatniego bitu odpowiedzi z układu to
zaledwie 18 ms (łącznie z wypracowaniem odpowiedzi przez mikroprocesor).
Czyli jak widać ograniczenie jest w 9600Bd a nie w mikroprocesorze, bo układ
spokojnie można pytać z 50 razy na sekundę i powinien wyrobić się ...

Podczas prób miałem wrażenie, że próbki przychodzą jak woda ... aż dziw, że
procek ma zegar tylko typowe 11.0592 MHz !

Oczywiście transmisja jest procesem RT - priorytetowym więc z pewnością
zakłóci to cykl pomiarowy. Tak został skonstruowany system priorytetów w
kernelu :) Ale jak pytam 5 razy na sekundę problemu nie ma.
Tak więc akwizycja co 1 s, a w między czasie badanie statusu i wysyłanie
ewentualnych ustawień użytkownika ... I wtedy tak jest, że użytkownik tu
klika, a tam się dzieje, na live ! Zwłoka 50 ms jest moło dostrzegalna.
I to daje się wydusić na poczciwym RS232.

W Win32 nie jest tak różowo. Może jest jeszcze inna technika na komunikację,
ale to chyba temat na inny wątek ... To co mam działa, ale nie zadawala
mnie, za wolno ... a maszyna 2 GHz ma, więc nie ma mowy o braku mocy
obliczeniowej.

Wracając do pliku. Spróbuję się czegoś dowiedzieć o możliwościach Borlanda,
OLE i znaleźć jakiś wspólny mianownik z Qt ... Mam jeszcze kilka problemów
do rozwiązania odnośnie projektu, bo jest jeszcze podobna aplikacja w
formie skryptu CGI, która daje dostęp do wyników pomiaru i sterowanie przez
inet ... ale to już zaimplementowane jest w Linux.

ipchains

Cytat:
| Wynika że on zinterpretował '*.pl' jako np. 'home.elka.pw.edu.pl'.
nie, poprawnie zinterpretowal moj przyklad w ktorym wykazalem ze
przedpisca jest w bledzie, natomiast ty go nadinterpretowales
twierdzac ze odpowiadam rowniez na poczatkowy list i zakladam ze
wildcard zadziala w tym wypadku.



Chwileczkę. Ja mówię o pierwotnym pytaniu, a nie odpowiedzi
Dominika Mierzejewskiego:

"Nie da sie po nazwach hostów, a jedynie po adresach IP.
RTFM."

Które ja przynajmniej zrozumiałem tak - nie da się stosować
masek w nazwach hostów, natomiast da się je zastosować
podając numery IP (a.b.c.d/e.f.g.h albo a.b.c.d/e).

Cytat:| "...sa kierowane do hostow konczacych sie na .pl..."
ale przeciez NIKT w tym watku nie wteirdzil ze sie da stosujac *



Ja podałem ją jako przykład - który miał pokazać maskę w nazwie a
nie w numeru IP. Ty słusznie odpowiedziałeś, że jeśli dana nazwa
ma przypisane parę numerów IP dodane zostaną wszystkie. Ale dalej
nie rozwiązało to problemu co zrobić, jak chcę dodać wszystkie
chosty kończące się na .pl :)

Cytat:mozna tylko byloby to glupie i bardzo czasochlonne oraz dodatkowo
nieefektywne.




Cytat:Milo ze przetlumaczyles ipchains-howto, przydaje sie czasami choc
osobiscie czytuje raczej orginaly :



Ja szczerze mówiąc czytam tylko oryginały, ale swego czasu przeszła
burza dotycząca tego dokumentu i Masquarading-HOWTO. A że miałem
chwilę wolną to postanowiłem zrobić coś dla linuksa. Inna sprawa,
że to tłumaczenie powinno zostać jeszcze raz przejrzane ;(

Cytat:Ale skoro tlumaczyles ipchains-hwto to powinienes wiedziec ze
mialem racje



Racja w naszym przypadku jest jedna, natomiast obydwaj mamy
różne podejście do interpretacji pytania. Podobnie zresztą
Piotrek, który jednak już drugi raz pokazał na co go stać.

Cytat:jesli tego nie zauwazyles znaczy ze tlumaczyles dokument bez
znajomosci tematu a to nie wrozy nic dobrego temu tekstowi
(nie czytalem tlumaczenia!)



:) To może przeczytaj.

Cytat:| Zarzucaj komu chcesz. Wypadałoby jednak mieć coś oprócz słów.
gazrurka wystarczy ?



:)

Cytat:Uznalem ze niema sensu pisac wypracowania "dlaczego nieda sie uzyc "*.pl" w
ipchains" gdy w poprzednim poscie stalo jak byk ze sie nieda.



No i świetnie.

Na moim komputerze mam dysk (a może plik) , który nie daje się zdefragmentować.


Niestety, nie na temat będzie. Przepraszam Kolegów bardzo.
za zasmiecanie. Qrcze, wcale nie chce mi się pisać, ale trochę muszę.

Od 1991 roku czytam w oryginale wszystko co dotyczy Maców,
PCtów itp., a co ma zaszczyt wpaśc w moje ręce. Czasem zdarza mi

Nie pożarłem wszystkich rozumków, wręcz przeciwnie.
" Im bardziej Krzys zaglądał do pokoju, tym bardziej Puchatka nie było"

Wiedza z doświadczenia. Zrobiłem w życiu kilkaset kompów,
naprawiłem chyba jeszcze więcej. Miałem dwie reklamacje.
Pracowałem w najróżniejszych systemach, "czyjaś" wiedza miała sens
tylko wtedy, gdy pochodziła z "czyjegoś" doświadczenia i sprawdzała
się w mej ubogiej praktyce.
Wiedza pusta mnie nie interesuje. Moje osobiste doświadczenie
przedkładam nad wszystkie święte teksty śwata, na tyle są
dla mnie prawdziwe, na ile mają żywy sens w moim życiu.
Jeśli nie doświadczyłeś, a mówisz, pieprzysz o Szopenie.
(Sorry, Fryderyku)
Nie ZTCW a Z Tego Co Doświadczyłem, to tylko mogę mówić
innym. Nie mój problem, czy przyjmą. Oczywiście, rzecz
nie dotyczy fałszywej interpretacji faktów.

Dobry stan systemu zawdzięczam także defragmentacji.
Oczywiscie wolno Ci nie robić defraga nigdy. Sprzątać
też nie musisz niczego, zwłaszcza np. swojego pokoju.
Żyć się da i bez tego. Wszelako proszę mi nie mówić, że jest
cool.
Ty możesz także robić i myśleć co Ci się widzi, niestety
niewielka nadzieja, że potrafisz myśleć racjonalnie.
Musiałbyś bowiem wiedzieć, co owe "ratio" naprawdę znaczy.
Jeśli coś nadałem, z całą pewnością miałem powód
merytoryczny, sprawdzony "na sobie".
Ja staram się pisać tylko to, czegom doświadczył .

PS. Cała wiedza medyczna świata była i jest bezsilna wobec
mojej choroby. Dzisiejszy stan szczęśliwości zawdzieczam
ludziom, którzy receptę na wyjscie z tej deliry wypracowali
swoją krwawicą. Doświadczeniem. Taki język jest moim
językiem. Którego się codziennie uczę, może nieudolnie,
zbyt powoli, źle, niechętnie, etc.
Dyskusji z dowcipnymi figurami nie potrzebuję. Rozmowy - tak.

Pollux

EOT

Wtorek 22:40 9/11


Cytat:Co wbrew pozorom czasem nie jest aż takie łatwe! Ogólnie jest 80%
szans, że trzeba będzie "czytać ze zrozumieniem" tekst publicystyczny,
wiec nie jest tak źle, jednak nie jest to reguła, może pojawić sie
jakiś staropolski tekst.



Hm, cóż... Skoro ponoć 80% Polaków jest analfabetami funkcjonalnymi...
Mnie jednak przeraża możliwość, że na maturze, po 12 latach nauki w
szkole jest sprawdzana umiejętność czytania.

Cytat:Na nowej maturze masz 2 tematy do wyboru (na starej 2x więcej!!). Wiadome



No i co, że na starej dwa razy więcej? Jeden to był wiersz, drugi test
z tekstem i małym wypracowaniem, trzeci to temat nawiązujący do
konkretnych lektur, oraz czwarty - wolny temat.

Cytat:Starą maturę zdawałeś u swojego profesora, najdalej u innego profesora
z
  twojej szkoły. Na nowej komisja ma 3-osobowy sklad, w tym co najmniej
jedna osoba z zewnątrz, nie ma więc już mowy o tym, że "zdajesz bo cie
lubie".



Tak - na pewno będzie sprawiedliwsze ocenianie i tu jest plus. Jeden.

Cytat:Stara matura z matmy to tylko kilka rozbudowanych zadań. Na nowej masz
ich o wiele więcej, ale testowych. Podstawowym problemem jest w sumie to,
że jest praktycznie tyle samo do wyliczenia, a czasu mniej.



Wiesz, nowa matura z matmy też polega na umiejętności czytania. Była
kiedyś próbna matura w 2002 roku, zdaje się. Jednym z zadań było
policzenie ile to jest 750 + 751 + ... + 1000. Zadanie testowe, tak, ale
do zrobienia w minutę :)

Nie liczy się ilość zadań - liczy się ich poziom trudności. Na
starej maturze żeby zrobić jedno zadanie, trzeba było posiadać wiedzę
z zakresu kilku dziedzin matematyki. Trzeba było wiedzieć, jak to ze
sobą połączyć i ogólnie - jak to działa.

Cytat:Kolejne utrudnienie to oczywiście język obcy. Założę się, że
większość wolałaby zdawać już tę obowiązkową maturę z matmy,
niż z j. obcego.



Macie pisemny angielski obowiązkowy? A ustny?

inwokacja

Grażynko, czy Ty masz lekcje w szkole?
To, co piszesz w tym wątku, wygląda na pobożne, zacne życzenia.
A nawet jeśli prowadzisz lekcje szkolne w ten sposób i uważasz,
że Ci się udaje, to skąd masz pewność, ile osób w klasie reaguje
tak, jak Qrczak? Znam ten ból, który on opisał, z obserwacji
własnego dziecka (swoich doświadczeń nie pamiętam).
Tak zwane wolne tematy na polskim to był, a w wypadku nauki
języków obcych to jest nadal problem. Nauczyciel czy prowadzący
zajęcia nie miał/ma pojęcia, ile sypało/sypie się w domu przy tej
okazji przykrych słów i jaką jest męczarnią (zwłaszcza w wypadku
wypracowania na polski) otwieranie się nie z porywu, tylko
na komendę, i nie przed osobami, przed którymi by się, i to akurat
w tym momencie, chciało. Zwykle pisze się wtedy zupełnie
co innego niż jest naprawdę, prawdę zachowując dla siebie.
Może osobom mniej wrażliwym jest wszystko jedno, ale
w wypadku osób bardziej wrażliwych i krytycznych to katorga.
Nie zawsze też ma się ochotę ujawniać ze szczegółami
i z zaangażowaniem, przypadkowym ludziom, swoje _naprawdę_
ważne pasje. Tutaj przypomniał mi się Rafał, kiedy odpisał Ci,
że jego zainteresowania ujawniają się tutaj, ale _przy okazji_
i wtedy, kiedy _on chce_ (mam nadzieję, że nie nadinterpretuję).

W wypadku języków obcych często w domu słyszałam/szę:
po jakie licho mam tracić czas na wymyślanie jakichś idiotycznych
dialogów zamiast mieć podane konkretne zdania czy konkretny
tekst do przetłumaczenia? A już inscenizacja to nawet w głębokiej
podstawówce wywoływałaby poczucie sztuczności i wymuszenia
czy jakoś tak.

Cytat:| Ale gdzie znajdziesz nauczyciela, który interesuje się Pokemonami?
| Poza tym jak znaleźć temat, który zainteresuje większość?
| Michał Wasiak
Wcale nie musi interesować większości. Każdy uczeń może przygotowywać się do
lekcji w kierunku, który jego interesuje. Przecież nie wszyscy muszą mówić o
tym samym, ważne żeby 1. mówili, 2. mówili w miarę poprawnie
Grażyna



Jeśli w grupie nie wszystkich to samo interesuje (a tak jest
najczęściej), to kiedy ktoś mówi o tym, co interesuje jego,
dziewczyny będą oglądały zdjęcia np. Enrique (takich jest
większość, niestety), inni będą grali w okręty, najprawdopodobniej
jednak wszyscy będą przygotowywali się do następnej lekcji,
zwłaszcza jeśli ma być klasówka.

penna

PROPOZYCJA: pl.rec.fantastyka.seriale


Cytat:A o niepopularnych nie wolno dyskutować? nawet gdyby były naprawdę warte
obejrzenia? Nie mam nic konkretnego na myśli...



Skoro ktos chce o nim dyskutowac to automatycznie staje sie popularny ;)

Cytat:Z definicją spoilera będzie problem, bo niektóre seriale nigdy nie były
emitowane w Polsce, a niektóre wyłącznie na kanałach kodowanych.



Z definicja spoilera zawsze byl problem. Niestety w tej sprawie mozna
tylko i wylacznie zaufac inteligencji autora, przynajmniej do czasu
az grupa sama nie wypracuje jakies polityki w tej sprawie.

Cytat:A co ze świętymi wojnami, np. Startrek kontra Star Wars, do czego m.in.
miała służyć pl.rec.fantastyka.advocacy?



Swiete wojny niejako sa wpisane w tematyke. Nie mozna ich uniknac. Tocza
sie co jakis czas np na grupie startrek. Najwyrazniej nikomu specjalna
grupa wojenna nie jest potrzebna.

Cytat:Uzasadnij, że tworzenie własnej wersji napisów jest łamaniem prawa.
Uwzględnij częsty przypadek, kiedy polską wersję robiły tłumoki, w dodatku
każdą serię - inny tłumok, więc brak koordynacji terminologii. Dyskusje na
tematy tłumaczeń bywały ożywione, więc dlaczego należy pomijać milczeniem
owoc grupowych ustaleń?



Tworzenie wlasnej wersji napisow nie jest lamaniem prawa. Natomiast jest
nim upublicznianie takiej wersji. Dlaczego pytanie sie o napisy jest
IMHO glupota - wyjasnia FAQ grupy alt.pl.divx.napisy do ktorego adres
znajdziesz w moim sigu.

Cytat:Istnieje kilka polskich grup serialowych. Nazwy mają od wielkich seriali,
ale faktyczna tematyka rozciąga się na seriale w jakiś sposób z nimi
powiązane - czy to tematyką, czy choćby twórcami tych seriali. Ruch na
nich jest obecnie mały do średniego, choć w czasach emisji każdego serialu
w Polsce ruch był duży. Co z tymi grupami zamierzasz zrobić? Czy
proponujesz ich całkowitą likwidację (co miałoby uzasadnienie przy małym
ruchu) czy może ich oczyszczenie z seriali powiązanych, wskutek czego ruch
spadnie do małego i grupy dokonają samobójstwa?



Nie mam zadnego prawa do decydowania o tych grupach. Mysle, ze z czasem
same wymra badz tez, jak grupa babylon5 ogranicza sie do wzajemnej,
srodowej adoracji Ojca Dyrektora ;P

Cytat:Wymieniłeś tylko jedną polską grupę serialową, na dodatek obecnie z
najmniejszym ruchem. Podałeś też adres mailowy listy dotyczącej tego
serialu. Pozostałe grupy pominąłeś i w opisie (gdzie dyskutować, jeśli już
jest grupa), i w uzasadnieniu (gwiazdka nie zastąpi konkretnych nazw). W



Co Ty proponujesz?

j.

Czerwona gwiazda

Cytat:

| Nie znam zrodel Twoich info. na ten temat, ale prawda jest taka, ze
| Pinochet wcale, powtarzam _wcale_ nie doprowadzil do tych wyborow
| _dobrowolnie_ !!! Byl on _zmuszony_ do tego i zgadnij przez kogo?...
| Przez US! Przez to samo US ktore 'zainstalowalo' go na stanowisku
| udzielajac mu wszelkiej pomocy potrzebnej do przejecia przez niego
| wladzy poprzez zamach stanu (ktorego zreszta glownym
| inspiratorem-pomyslodawca, tworca planu i wspolwykonawca byl, razem z
| CIA oczywiscie, niejaki Henry Kissinger).
| Powodem do zmuszenia Pinocheta do ustapienia bylo wzrastajace coraz
| bardziej zagrozenie amerykanskich (glownie) i innych interesow (US bylo
| krajem majacyh najwieksze inwestycje w Chile) zwiazanych ze wzrostem
| napiec spolecznych spowodowanych, ze tak sie wyraze niepolitycznie,
| "przegieciem paly" przez generala w trzymaniu spoleczenstwa chilijskiego
| 'za twarz.' Napiecie spoleczne bylo z kolei spowodowane wzrastajaca
| bieda spoleczenstwa, ktore wzielo sie z tad, ze bogactwo kraju bylo
| zgromadzone glownie 'w reku' kilku zaledwie najbogatszych rodzin jak i
| inwestorow (glownie amerykanskich), jak i z tad ze wypracowany dochod
| narodowy byl rozprowadzany glownie miedzy tymi rodzinami jak i chroniaca
| ich interesy armia (jej najwyzszymi oficerow), a takze inwestowany
| _prywatnie_ (!)  przez czlonkow tych rodzin w bankach amerykanskich i
| brytyjskich. Na poprawe zycia spoleczenstwa, podniesienie jego stopy
| zyciowej lub innych spolecnych programow uwazanych za typowe i dostepne
| w krajach uwazajacych sie za 'nowoczesne,' 'demokratyczne,' 'rozwiniete'
| i 'cywilizowane' nie szlo nic. Sytuacja ta doprowadzila do zupelnego
| prawie 'wyginiecia' klasy sredniej i wzrostu niesamowitej biedy wsrod
| spoleczenstwa. A, jak powszechnie wiadomo, im wieksza bieda tym wiekszy
| terror. Taki tez terror wprowadzil Pinochet dla ochrony interesow tych
| najbogatszych, z ktorych czerpal niesamowite zyski.
| Nie wiem jak w Polsce, ale tutaj w Stanach powod ustapienia Pinocheta ze
| stanowiska 'El Presidente' jest powszechnie znany, jest to tez
| nieukrywana, wykladana w szkolach prawda.

Virtuoso,
masz talent literacki. Pisz "Poradnik mlodego komunisty".



...A co, jestes w potrzebie posiadania poradnika mlodego komunisty?
Teskno ci sie za takowym zrobilo przez te kilka lat wolnej Polski i juz
zyc bez niego nie mozesz? ? Nie zdazyli cie w taki poradnik zaopatrzyc
twoi towarzysze komuchy za waszych czasow Polski zniewolonej?
...A moze poprostu starasz sie w delikatny sposob komuniste ze mnie
zrobic namawiajac mnie do grzechu...? Jezeli tak, to nie trudz sie, nie
udsa ci sie to.

Vir.

PLAN ZAGOSPODAROWANIA CENTRUM SOSNOWCA


Za tydzień w Katowicach rozpocznie się projekt ''Katowice na warsztacie'' - cykl otwartych spotkań warsztatowych, podczas których mieszkańcy zaproponują rozwiązania dla przestrzeni publicznej nowego centrum miasta. Warsztaty urbanistyczne z szerokim udziałem społecznym to jeden z etapów bezprecedensowego na skalę Polski przedsięwzięcia - transformacji Centrum Katowic, która ma zmienić je w bijące serce metropolii.

Przestrzeń publiczna to salon miasta, otwarty i powszechnie dostępny. Na przestrzeń publiczną składają się place, skwery, ulice, aleje, przystanki komunikacji miejskiej, targowiska itp. Dobrze zagospodarowana przestrzeń publiczna to również miejsce spotkań, zachęcające mieszkańców i gości miasta do spędzania wolnego czasu, nawiązywania kontaktów, wspólnej zabawy, a nawet twórczości kulturalnej.

Podczas rozpoczynających się 16 października warsztatów urbanistycznych mieszkańcy aglomeracji będę mieli okazję do przedstawienia swoich pomysłów, opinii i oczekiwań na temat ożywienia przestrzeni publicznej centrum Katowic nowymi formami wypoczynku i rozrywki oraz ulepszeń, jakie można wprowadzić, aby była to przestrzeń przyjazna dla wszystkich użytkowników. Wspólnie wypracują konkretne rozwiązania zagospodarowania kluczowych miejsc tego obszaru, między innymi Rynku i otoczenia Ronda. Efektem działań będą wnioski do opracowywanych dokumentów planistycznych.

ZASTANAWIAŁEM SIĘ CZY TA INFORMACJA NIE POWINNA ZNAJDOWAC SIE W TEMACIE O STRACONYCH SZANSACH SOSNOWCA... ALE OSTATECZNIE POMYSLAŁEM ŻE WARTO POKAZAĆ FORUMOWICZOM JAK SĄSIEDZI PROFESJONALNIE PODCHODZĄ DO WARTOŚCI JAKĄ JEST ZADBANE I ARCHITEKTONICZNIE SPÓJNE MIASTO. PISALISMY WIELOKROTNIE ŻE SOSNOWIEC JEST MIASTEM DZIURAWYM I NIEUPORZĄDKOWANYM. CZY NIE CZAS NAJWYŻSZY NA POWAZNE PODEJŚCIE DO TEGO TEMATU PRZEZ WŁADZE MIASTA? MYŚLĘ ŻE W KOŃCU TO NASTĄPI...OBY JAK NAJSZYBCIEJ

Dzieje się na Żuławach.

Temat międzywątkowy

Wrócą rejsy do Kaliningradu i po Zalewie Wiślanym

Cytat:Niemal pewne jest, że w tym sezonie będzie można popłynąć statkiem z Elbląga do Kaliningradu. Wprawdzie umowa między Polską a Rosją w tej sprawie nie została jeszcze podpisana, ale ten moment ma nastąpić wkrótce.

Ministerstwo Infrastruktury na początku marca br. zapewniało, że w tym sezonie nawigacyjnym rozpoczną się rejsy. W połowie kwietnia br., podczas spotkania w Gdyni z konsorcjum przekopu Mierzei Wiślanej, informację potwierdziła wiceminister tego resortu.

Projekt umowy o żegludze po Zalewie Wiślanym (dla Rosjan Kaliningradzkim), z uwzględnieniem wypracowania przez stronę rosyjską wewnętrznego aktu prawa, już został opracowany.

W marcu Polsko-Rosyjska Międzyrządowa Komisja ds. Współpracy Gospodarczej zaleciła dodatkowo obu stronom przyspieszenie prac zmierzających do jej sfinalizowania. Czy nastąpi to jeszcze w tym miesiącu, jak zapewniano podczas spotkania w Gdyni, nie wiadomo. Obecnie obie strony pracują nad jej ostateczną formą.

- Przygotowujemy się do podpisania umowy - zapewnia Mikołaj Karpiński, rzecznik prasowy Ministerstwa Infrastruktury. - Robimy wszystko, aby stało się to jak najszybciej.

Jeśli tak rzeczywiście się stanie, jest spora szansa, że w rejs do Kaliningradu będzie można popłynąć jeszcze w tym sezonie nawigacyjnym. Tym bardziej że sam akwen jest na to przygotowany.

- Zalew Wiślany jest odpowiednio oznakowany, bo przecież żegluga po polskiej stronie cały czas się odbywa - mówi Anna Stelmaszyk-Świerczyńska, zastępca dyrektora Urzędu Morskiego w Gdyni ds. technicznych. - Przewidujemy, że w tym roku jedno miejsce na pewno będzie pogłębiane. Niezależnie od umowy.

Natasza Jatczyńska - POLSKA Dziennik Bałtycki



Jakoś tak się składa, że jak tylko aktualnym staje się temat przekopu to od razu wolno pływać przez Cieśninę, wtedy temat upada , a rejsy kończą się w połowie sezonu. Ta karuzela kręci się od wielu lat.

Książki - co czytacie najczęściej?

Cytat:Szczerze mówiąc Borowski trochę mnie przynudzał, a Kielara czytałam jednym tchem. Książka jest w taki sposób napisana, że można niemal fizycznie wczuć się w tamte czasy. Nie raz książką mną głęboko wstrząsnęła w trakcie czytania.

Jakiś czas temu czytałam Dostojewskiego "Wspomnienia z domu umarłych" i jest to powieść o rosyjskich łagrach na dalekiej Syberii. Niestety zawiodłam się trochę na tej książce. Momentami też mnie ostro przynudzała.

Czy mówisz o "Archipelagu Gułag"? Mam tą książkę w domu, w 3 obszernych tomach, co trochę mnie zniechęciło do czytania jak zobaczyłam, że to takie 3 potężne tomy jęzor Ale może w wolnej chwili się tym zajmę, bo słyszałam dobre opinie na temat tej powieści.



Ja archipelag próbowałem "ugryźć" w wieku 15 lat - nie wyszło mi dopiero 3 lata później "dojrzałem" do tego, ale sam fakt , że gadałem o tej książce na polskim bardzo zaskoczył polonistkę (dzięki temu pożuciła swój mentorski drażniący ton wzgledem mej osoby), potem opisałem te knigę na maturze (podobnie jak Władca Pierścieni przedstawiała wg mnie największą prawdę o wieku XX )

Ale na początek można przeczytać "Jeden Dzień Iwana Denisowicza"- o ile się nie myle to właśnie za ta książeczkę Sołżenicyn dostał Nobla.

Minusem Archipelagu jest to, że opracowanie każdego innego autora w porównaniu z tym opracowaniem jest jakby wypracowaniem, czy esejem bo ilośc faktów, ludzi, którzy nadsyłali listy i rozmach sprawia,że jest to dzieło monumentalne pod każdym względem. Nie tracać z oczu wątków osobistych, tzn losów pojedyńczych ludzi - jednocześnie próbuje opisać system- i to tak, że właśnie tych jednostek z oczu nie gubimy.

Jeszcze jedno - większość z ludzi, którzy przeżyli obozy nie należy do takich, których by się chętnie zaprosiło na święta, bo i z Borowskiego i z Sołżenicyna i z innych wynika, że im większa szuja tym większe szanse na przeżycie (wiem , że nie dotyczy to wszystkich)

Forma też jest nowatorska (nigdy się z taką wcześniej czy później nie spotkałem); mianowicie Archipelag jest "próbą dochodzenia literackiego".

Pragnąłbym jeszcze zwrócić uwagę na "Opowiadania Kołymskie " Warłama Szałamowa (lub błędnie Szarłamowa).

Miałem jeszcze w rękach niegdyś pozycję "My Deportowani" z fragmentami przeżyć Czapskiego, Grubińskiego , Obertyńskiej i innych. Polecam.

tak dziś mógłbym uzasadniać

Cytat:Nauka nie wypowiada się na temat istnienia bądź nie istnienia Boga, podobnie jak się nie wypowiada na temat co jest ważniejsze Prawda czy Piękno?



1. Niby racja, choć - niestety - coraz częsciej naukowcy tworzą teorie bądź hipotezy /tylko hipotezy i aż hipotezy/, które wykraczają poza zakres nauki jako takiej! Podajmy przykład: niejaki S. Hawking, profesor z Cambridge, twierdzi, że nauka zbliża się do wypracowania "teori wszystkiego". Cóż to takiego? Wspomniana teoria ma - ponoć - w sposób naturalistyczny wyjaśnić wszystkie wydarzenia z powstaniem wszechświata włącznie!
Sam prof. S. Hawking, mimo że jest ateistą należy do Papieskiej Akademii Nauk i co jakiś czas bierze udział w sympozjach organizowanych przez tamtejszych jezuitów. Na jednym z nich Jan Paweł II powiedział dość ważne słowa, iż naukowcom wolno studiować ewolucję wszechświata, ale nie sam Wielki Wybuch, bo to moment stworzenia i dzieło Boga Co to oznacza - wiadomo! Chyba to coś przeciwnego, do w/w teorii wszystkiego! /chodzi mi o jakieś granice ludzkiego poznania/ A teraz przytoczę wypowiedź prof. Hawking'a, która jest nie zwykle istotna. Otóż powiedział w kontekście wypowiedzi Ojca Świętego: "Byłem rad, że papież nie znał treści mego wykłądu na konferencji, bo właśnie mówiłem o możliwości skończonej czasoprzestrzeni bez granic, co oznacza że nie posiada ona początku i momentu stworzenia"....... Niestety w takim kontekście można orzec, że Boga nie ma, bądź na pewno pozostać agnostykiem. Czyni to nauka i to w imię racjonalności. Zapewne narazie to jakieś hipotezy, ale czy tylko takimi pozostną zobaczymy Nauka jak najbardziej, ale niestety od czasów przewrotu kartezjańskiego zaczeło się powolne ubóstwianie rozumu. Przesadny naturalizm prowadzi chyba tylko do jednego - człowiem może wszystko.
Stąd jeśli chodzi o twoją teze, którą przytoczyłem zgadzam się w zupełności, nauka musi znać swoje granice. Niestety człwoeik bez Boga chyba ich nie widzi.....
Oczywiście zgadzam się, iż nauka to też czynienie ziemi sobie poddaną, tylko to musi się dziać na fundamencie, z czym zapewnie się zgadzasz

2. Fajnie przedstawiłeś sprawę istnienia Boga na podstawie istnienia i nieistnienia wszelkich "rzeczy". Przypomina mi to rozumowanie św. Tomasza, który - międzyinnymi - istnienia Boga dowodził z przygodności bytów.

3. Wiadomo wszelkie dowodzenie istnienia bądź definiowanie Boga jest jakby fragmentaryczne z racji jego całkowitej transcendencji jako BYTU KONIECZNEGO. Nie chodzi mi o transcendencje np. w rozumieniu islamskim, gdzie Bóg nawet w niebie będzie nie dostępny dla ludzi.....

Czystość Małżeńska?

Współżycie małżeńskie i pieszczoty nie są grzechem dopóki nie są jedynie zaspokojeniem żądzy, inaczej mówiąc zwykłych „zwierzęcych instynktów”. Pożądliwość jest zawsze destruktywna i przed, i w czasie małżeństwa(z tym chyba każdy się zgodzi). Bo jest to tak jakby przedmiotowe traktowanie własnego ciała i ciała partnera(bądź partnerki). Takie egoistyczne szukanie własnego zadowolenia, traktowanie drugiej osoby tylko jako środka dla osiągnięcia własnego celu, nadawanie seksualności przesadnego znaczenia, hedonistyczny stosunek do niej itp.
Św. Paweł pisze: „Albowiem wolą Bożą jest wasze uświęcenie: powstrzymywanie się od rozpusty, aby każdy umiał utrzymywać ciało własne w świętości i w czci, a nie w pożądliwej namiętności, jak to czynią nie znający Boga poganie” (1 Tes 4, 3-5). Wszelkie akty związane ze współżyciem mają być wyrazem miłości do partnera a nie jedynie zaspokajaniem fizycznych żądzy.

Cytat: „Żądza musi zostać utemperowana, nawet "uśmiercona" przez miłość. Miłość nie może zostać zdominowana czy nawet "uśmiercona" przez żądzę!”

Wszelkie akty seksualne w małżeństwie mogą być jedynie dopełnieniem miłości. Ale mogą nim być tylko wtedy, jeśli są wolnym darem z siebie co oznacza że nie mogą być przez nic wymuszane. Przez nic czyli np. przez pożądliwość. A jeśli z kolei mają być darem, nie mogą być wybierane wyłącznie z myślą o sobie, ale kiedy wiadomo, że sprawią one współmałżonkowi radość, jaką się ma z czegoś upragnionego i oczekiwanego.

Zrobiło mi się z tego małe wypracowanie na temat pożądliwości ale o nią w gruncie rzeczy się tu rozchodzi. Wszystko co jest tu napisane jest oparte na kontynuacji artykułu, z „Miłujcie się”.

W czym tkwi istota wolności?

[cytat]A co z marszami, takimi jak w Poznaniu? Czy są one pokazaniem swoich poglądów, czy już naruszeniem wolności innych ludzi? Przyznam, że nie potrafię tego czasem rozgraniczyć.[/cytat]
Naruszenie wolności innego człowieka wiąrze się dla mnie jednoznacznie ze zmuszeniem go do czegoś, bądź zabronieniem. Oznacza to, że trzeba mieć nad tym kimś jakąkolwiek przewagę: siłową, intelektualną, lub chodźby stanowiska. Przy homoseksualistach będących mniejszością, z nie przychylnym do nich rządem nie może być mowy o przewadze.
Nie jest to jednak też tylko przekazywanie poglądów, ale walka o zyskanie pewnych praw. Czy należących sie im? To już kwestja do innej dyskusji.

Co do głównego jeszcze tematu.
Naszą wolność ogranicza przede wszystkim prawa fizyki i nasze własne ciała. Po drugie prawo. Po trzecie społeczeństwo narzucając nam pewne normy zachowań.
Poza punktem pierwszym ograniczenia wypracowane zostały z konfliktów tak, że ludzie mają tyle wolności ile mają siły. U nas za sprawą takiego a ne innego rozwoju wszyscy mamy zbliżone granice wolności kończące się na wolności innego człowieka. Oczywiście część jeszcze się wyrównuje jak w wypadku wyżej wspomnianej mniejszości seksualnej.
W innych kulturach bywa inaczej. U arabów kobiety mają tej wolności mniej niż mężczyźni.
Był pewien moment w historii większości grup ludzkich gdzie ludzie zaczeli oddawać swoją wolność w zamian za bezpieczeństwo i wygodę. Z czasem gdzie niegdzie władze, którym ją oddano poprosiła o więcej, a dokładniej zmusili za pomocą bycia na pozycji silniejszego. Tak powstał feudalizm, czy dyktury.
Co do jednostki jest tylko jedno miejsce gdzie możemy być wolni. Nasz własny umysł. Trzeba ją jednak ukszałtować. Jak pokazały systemy mające durzą władzę można tak wychować człowieka by niem miał żadnej wolności myśli. Potem z resztą też trzeba walczyć z ludźmi prubującymi nadać nam inny sposób myślenia. Jak na przykład reklamy. Nie jest to jednak jeszcze na takim poziomie by ta wolność była realnie zagrożona. O tyle przerażająca jest wizja "Roku 1984", w którym i ta walka była prawie że skazana na przegraną.
Jeżeli ktoś to zrozumiał to gratuluję. Skrót myślowy skrótem pogania. No, ale temat jest na książkę filozoficzną, więc streszczenie go nie zmętniając to wyczyn nie lada. Jako konkluzję podałbym zdanie, na które właśnie wpadłem:
Wolność to możliwość zrobienia czegoś, nie sam czyn.
Post był edytowany przez autora dnia 12 02 2005 o godzinie 14:59

Propozycja...

Na początku istnienia strony PTT była taka koncepcja, aby powstał jeden duży polski serwis z dużym downloadem w którym by były wszystkie polskie dodatki. Miało to związek z mapami, gdzie od początku było wiadomo, że mogą występować różne problemy z dostępnością elementów map. Przypomnę również, że na początku były przemyślane płatne dodatki, przemyślenie nie trwały długo, PTT zawsze będzie bezpłatnym serwisem albo nie będzie go wcale.

Później sprawa rozbiła się o forum, ambicje moderatorów, userów, a ja nie miałem zbytnio czasu ani ochoty na łagodzenie różnych sporów, powstawały kolejne strony itd., tak jest do dzisiaj. Może to taka polska przypadłość, ale do gadania zawsze były tłumy a do roboty, czasem mozolnej to już były z tym zawsze problemy. I żeby nie było, że to spływa po mnie jak woda, mam pewien żal do kilku userów o pewne sprawy, ale nie ma się co oglądać za siebie.

Dziś, może warto pokusić się o jakieś przemyślenie, zrewidować pewne poglądy, może uda się wypracować nowe metody?

I trzy słowa w sprawie DOWNLOAD PTT jak i www. Jak pamiętacie, rok temu ten najważniejszy element był oparty na php i bazie danych która pewnego pięknego dnia poszła w diabły. Od tamtej pory, mozolnie w każdej wolnej chwili nad tym siedzę porządkując stare dodatki oraz dodając nowe. I tu chciał bym przeprosić za opieszałość bo ta sprawa powinna być już dawno załatwiona oraz podziękować autorom nowych dodatków, że wierzą jeszcze w w/w opisaną ideę PPP. Dodam jeszcze, że mamy ok. 20GB na serwerze na dodatki oraz 2 serwery „zapasowe”, gdzie można te dodatki przenieść w razie „W”, czyli gdyby coś się stało z obecnym serwerem i dostępem do niego.

I tyle ode mnie w tych 4 a może i 6 słowach, które i tak nie wyczerpują tematu.

Jesteś sową czy skowronkiem?

Pobudka wstać, koniom wody dać, ja tu trąbie pół godziny, a wy śpicie skurwysyny, tararara! :O - jedna z moich pierwszych rymowanek zapamiętanych w dzieciństwie.

Jakim ptaszkiem jestem? :D Zdecydowanie sowa nocny maruś :D. Nie ma dla mnie gorszej kary niż wstawanie przed 9.00 a czasami przed 11.00. Jeśli więc nie masz pomysłu na torturę dla mnie, to... już ją masz. :D Life is cruel, więc muszę wstawać pn. i wt. - 6.30, co wg niektórych nie jest jeszcze wielkim halo, ale dla mnie to istna katorga. Środy mam wolne, w czwartki pobudka ok. 8.30, w piątek na 11.30, więc plan i tak mam w tym semestrze zajebisty. :D

Kuadę się późno, nie wcześniej niż przed północą. Po prostu mi się nie udaje. Czasami jest dużo nauki, a że nie mogę się do niej zabrać aż mnie noc czarna zastanie, to siedzę do późna, już w łóżku i zakuwam. Wtedy najlepiej przyswajam informacje. W nocy budzę się do życia i jestem baaaardzo aktywna. :D Mam takie swoje wieczorne adhd.

Znajomi mówią że pewnie mam coś z likantropa, bezsenność nawiedza mnie dosyć regularnie - czasami jednodniowa, czasami tygodniowa. Obowiązkowa w czasie pełni i związana z efektami specjalnymi w postaci dreszczy, łomotania serca, czasami gorączki i lekkich majaczków. :D Częsta w nocy z niedzieli na poniedziałek - wtedy jakoś podświadomie się stresuję nowym tygodniem i tym że trzeba rano wstać, noc z bani.
A i co jest niezłe, po białej nocy rano wcale nie jestem "nie do życia". Na zajęciach świetnie się koncentruję, lepiej pisze mi się wypracowania, generalnie o wiele bardziej aktywna umysuowo niż wtedy gdy przesypiam noc.

Rano jestem nieżywa. Obowiązkowo kawa, nawet nie siekiera, zawsze z mleczkiem - może nie dla pobudki, ale dla czystej przyjemności podniebienia. Rano i jeszcze kilka razy po południu. Jako że lubię gimnastykować swoją silną wolę dwa tygodnie temu odstawiłam, poza tym chyba za bardzo wypłukałam się z magnezu, ręce mi się trzęsą jak galareta i mam tiki nie tylko w powiece. :D Teraz uzupełniam zapasy, pewnie długo nie wytrzymam, a i nie na wszystkich zajęciach udaje się przez dłuższy czas przyjmowanie pozycji na szukającego długopisu pod ławką (i pochrapującego przy tym). Część winy zwalam obecnie na przesilenie wiosenne.

Śniadanie też jest dla mnie obowiązkowe, najważniejszy posiłek dnia. Organizm potrzebuje energii z rana, brzusio też się musi czymś zająć, więc lekkie śniadanko musi być i basta. Guodna z domu nie wyjdę, w kimę też nie pójdę. Ale nie, nie sprawdzam w środku nocy, czy w lodówce dziaua świateuko. :> Nie chodzi o podżeranie, tylko o nie chodzenie spać z pustką w brzuchu - mój ma potworne uzdolnienia wokalne i nie przestaje burczeć nim nie dam mu żreć.

Tyle na ten temat. Uhh, aż mnie palce bolą, dawno tyle na forum nie pisauam. :O

Blog by Janusz

Sport jest obecny w moim życiu od samego dzieciństwa, wspólne kibicowanie przed telewizorem z tatą i bratem, codzienna lektura Sportu lub Przeglądu Sportowego przynoszonego przez ojca, który wracał z pracy... Będąc uczniem technikum udało mi się dwa razy zdobyć mistrzostwo województwa w trójskoku, co dało mi niesłychanie wiele satysfakcji i pozytywnych wrażeń. Jak widać sport to integralna część mojego życia i sposób na spędzanie wolnego czasu. Studia to czas, kiedy po raz pierwszy zetknąłem się z bukmacherką (toto mix) i tutaj opis będzie mało oryginalny - tasiemki za 2 złote i AKO, które cieszyło oko ale nie dawało większych szans na wygraną. Szybko jednak doszedłem do wniosku, że trzeba zwiększyć stawkę a zmniejszyć ilość wydarzeń. Wraz z tym odkryciem przyszły pierwsze sukcesy i wygrane rzędu kilkuset złotych (największa moja wygrana w buku naziemnym to 950 zł- przeznaczona na ślubny garnitur, żeby w poważnym ubraniu był jakiś akcent sportowy hehe...
Zakładając rodzinę, założyłem sobie w naszym gniazdku internet i wtedy w moim słowniku pojawiło się słowo expekt...
Od tej pory minęło parę lat i wypracowałem sobie jakiś tam sposób grania i zasady, które pozwalają mi być na niewielkim (ale zawsze) plusie. Mam dręczącą mnie świadomość, że będąc bardziej konsekwentnym i cierpliwym graczem notowałbym większe zyski ale często jeszcze jest tak, że czasami doradcą jest adrenalina, sentyment a także pazerność...ale spokojnie - pracuję nad tym!
Obecnie najczęściej gram na BAH ale nieobce są mi tez akie firmy jak wspomniany juz expekt, bwin, betsson, scandic czy sportingbet.
Najbardziej lubie oglądać i grać piłkę nożną i tenis ale nie gardzę też dobrą koszykówką, siatkówką czy piłką ręczną.
W tym temacie będę sie starał pisać o swoich przemyśleniach i typach (a mam parę pomysłów na weekend), które postaram się poprzeć szeroką analizą.
To narazie tyle...życzmy sobie powodzenia!
Zapraszam także do dialogu.
Buk zapłać!

Doradca ubezpieczeniowy-pytanie


Cytat:

| racja, poza tym, że nie ma czegoś takiego jak doradca ubezpieczeniowy, co
| więcej - nie wolno się takim terminem posługiwać

No tak, ale to lepiej brzmi - zwłaszcza przy rekrutacji...



no to uciekajcie od takich co tak rekrutują, bo ciekawe jakie jeszcze
bzdury opowiadają

Cytat:| A co do małych zarobków - znam kilka osób, które z pracy agenta
| ubezpieczeniowego wyciągają ponad 10tyś miesięcznie.

W każdym zawodzie tak jest, że są osoby zarabiające przeciętnie i ci, którzy
zarabiają najlepiej...



a pewnie

Cytat:Oczywiście, ze na prezentacjach czy też "zebraniach", ktore mają motywować
sprzedawców (nazywanych dumnie doradcami) podawane sa te przykłady...



tu też nieścisłość... jeśli chodzi o ubezpieczenia to mamy tylko agentów
i brokerów czyli pośredników ubezpieczeniowych.

Cytat:Ale dziwnym trafem jest to ledwie procent wszystkich pracujących.



ale to zawsze tak jest

Cytat:Zdecydowana większość agentów których znam zarabia po prostu źle.
Moim zdaniem to jest po prostu nieopłacalne - biorąc pod uwagę ilość pracy,

nie warto...
Zresztą - temat jest nieco OT - jest specjalna grupa o tematyce
ubezpieczeniowej...
tomekk



To może z innej beczki: agent niby jest osobną firmą i ma tylko
sprzedawać i jest rozliczany ze sprzedaży, a w rezultacie jest tak:
- musi się spowiadać swoim przełożonym z tego co ostatnio robił, tzn
liczba spotkań, telefonów itd. a także co planuje w przyszłym czasie
(ale jak to, przecież jak ktoś ma własną firmę, to nie musi się nikomu
tłumaczyć z tego jak ją prowadzi)
- musi mieć przełożonych (ta... jakich przełożonych? przecież agent to
samodzielny przedsiębiorca)
- jest cała hierarchia tych przełożonych (to też jest fajne, bo ci
przełożeni też potrafią być przedsiębiorcami mającymi z firmą
ubezpieczeniową tylko umowę o świadczenie usług)

W ten oto sposób mamy normalny stosunek pracy, ale bez umowy o pracę,
bez stałej pensji, praca jest rozliczana tylko w zależności od tego ile
się wypracuje... zamiast tego jest tzw. umowa agencyjna.

Umowa agencyjna zdefiniowana w polskim prawie przewiduje świadczenie
odszkodowawcze w przypadku rozwiązania umowy agencyjnej, tzn agent po
zakończeniu współpracy ma dostać kasę od firmy ubezpieczeniowej tylko
dlatego, że załatwił jej klientów, dostawał za nich cały czas kasę, a
teraz on odchodzi, kasy regularnie dostawać nie będzie, ale z tych
klientów firma ma dalej zyski. Tyle teoria - w praktyce firmy tego nie
wypłacają, a nawet w umowie agencyjnej, którą dają do podpisania jest

To tyle moich wypocin, wiem, że to nie ta grupa, ale może komuś się
przydadzą te wszystkie informacje jeśli będzie chciał zacząć taką pracę.

sg

"Byc czlowiekiem to znaczy byc odpowiedzialnym" - utwory

Adam Dziendziel:

Cytat:Powiedz to tym, którzy stworzyli nową maturę.
[...]
Własne przemyślenia są korzystne _tylko_, gdy jest to zaznaczone w
temacie. Inaczej tylko konteksty: historyczny, estetyczny, ale nie
własnych poglądów, ponieważ te zostały już odgórnie zaliczone do
"lania wody".



Chętnie powiem najgłośniej jak potrafię, kiedy tylko upewnie się, że
to prawda.  Prośba do obecnych na liście nauczycieli: powiedzcie mi,
czy Adam prawidłowo relacjonuje obowiązujące zasady oceniania
wypracowań maturalnych.  Jeśli tak, to naprawdę jestem zbulwersowany.

Cytat:mógłbyś spojrzeć w przeszłość i przypomnieć sobie lekturki ze szkoły
średniej, szukając w nich motywu odpowiedzialności.



Po pierwsze: musiałbym spojrzeć w przeszłość baaardzo daleko, poza
zamglony widnokrąg.  Po drugie: na wszystkich ważniejszych klasówkach
a tym bardziej na maturze mieliśmy zawsze po kilka tematów do wyboru.
Jeden z nich był wolny -- należało, jak to nazywasz, polać wodę i
ocenie podlegała jakość tej wody.  Najczęściej wybierałem ten wolny.

To było dawno, w głębi czasów komunistycznych.  Mimo to co lepsi
nauczyciele uznawali nasze prawo do posiadania i wyrażania własnych
poglądów.  Za niesłuszne poglądy można było dostać opieprz, mogli
zostać wezwani rodzice -- ale na stopień wpływ miał tylko sposób ich
wyrażenia a nie ich treść.  Czy teraz istotnie jest z tym gorzej?

Po trzecie, *oczywiście* nie mogę z Tobą konkurować w znajomości
lektur przepisanych przez chory system oświatowy dla młodzieży.  A
nawet te pozycje z Twojej listy, które znam, pamiętam jak przez mgłę.
To znaczy pamiętam dobrze te, które wywarły na mnie wrażenie a z
gniotów dawno oczyściłem sobie głowę.

/Lord Jim/ jest niewątpliwie o odpowiedzialności.  Tu wcelowałeś w
dziesiątkę -- ale też nie było trudno wcelować, bo dziesiątka zajmuje
całą tarczę.  /Nędznicy/ -- to też jest dobry strzał.  Reszta twojej
listy wydaje mi się nie na temat albo przynajmniej naciągnaa traktorem
na pal.  Ale od razu przyznaję, że nie pamiętam, o co chodziło
Nałkowskiej w tym jej utworku.  Jeśli o odpowiedzialność, to też
wcelowałeś.

Natomiast jeśli w kontekście odpowiedzialności stawiasz w tym samym
rzędzie /Lorda Jima/ co /Makbeta/ albo /Kruka i lisa/, to moim zdaniem
wyrządzasz poważną krzywdę Conradowi.  Ja bym za takie
glajszachtowanie obniżył stopień.  Ale skoro teraz obowiązują inne
zasady, to nie przejmuj się moim staroświeckim oczekiwaniem, że uczeń
powinien samodzielnie myśleć, oceniać i selekcjonować.

A czego brakuje?

Conrad miał manię na punkcie odpowiedzialności.  Zarówno
/Smuga cienia/, jak /Tajfun/, /U kresu sił/, może nawet
/Jądro ciemności/ wg mnie nadają się do tego tematu znacznie lepiej
niż /Wesele/ czy /Mały Książę/.  Chociaż u Saint-Exupery'ego dałoby
się wygrzebać różne rzeczy o odpowiedzialności, ale akurat nie tą baśń.
Nie widzę na Twojej liście /Komu bije dzwon/, a tam przecież na końcu
jest taka poruszająca scena, kiedy główny bohater wie, że nie ma
szansy uciec i troszczy się o to, jak umrzeć, żeby możliwie skutecznie
przedłużyć życie oddziałowi i dziewczynie.

Adam Dziendziel:

Cytat:Po raz kolejny potwierdza się moje przypuszczenie, że studia
humanistyczne prowadzą tylko do wykorzenienia, wynaturzenia i
wysterylizowania humanizmu naturalnego człowiekowi.



Zatkało mnie.  Czy Ty naprawdę myślisz, że ja mam za sobą studia
humanistyczne?!  Chłopcze, ja dobrze wiem (i wielokrotnie mi to
mówiono), że śmierdzę ścisłakiem na kilometr.  Nie rozróżniasz tego po
akcencie?

No dobra, i nie uważaj mnie już za najgorszego wroga, bo widzisz
przecież, że jako jedyny dotąd na tej liście potraktowałem Cię
poważnie, nie ograniczając się do zdawkowego pocieszenia.

 - Stefan

Koszmar - popĂŞkana wylewka

Polecam zdjęcie warstw wierzchnich do samego stropu. Nie kombinuj, bo
wpadniesz w koszty i zawsze będzie źle. Pyt wykonanych nietechnologicznie
nie da się naprawić.
Po usunięciu warstw wierzchnich wyrównaj strop szpachlując zagłębienia,
połóż stryropian FS25 na folii, a potem zbrojona wylewka specjalną siatką,
beton z dodatkiem plastyfikatora. Wylewka o grubości 4 - 5 cm izolowana od
ścian spienionym PE lub styropianem o grub. 1 cm (podłoga pływająca).
W wylewce możesz pomieścić ogrzewanie podłogowe i elektryczne.
pzdr
Tad

Cytat:Zwracam sie z prosba o madre rady!
Mieszkam w blokach na pietrze.
Jak wiadomo bloki maja stropy z betonowych plyt. Przy okazji dosc
powaznego
remontu jaki przeprowadzam w mieszkaniu postanowilem zalozyc plytki
gresowe
na podlodze  pokoju o wymiarach ok. 20 m2. Do tej pory na podlodze byly
plytki PCV. Zauwazylem ze wylewka pod plytkami ma liczne pekniecia i
czasami
dosc znaczne szczeliny. Podloga w ogole jest zbudowana w nastepujacy
sposob:
na betonowych plytach stropu jest polozona 1 cm mieka plyta pilsniowa, na
to
polozono pape izolacyjna, a na to z kolei wylano 4 cm wylewke z czegos co
przypomina tzw. chudy beton.
Wylewka w znaczny sposob popekala i jak sie chodzilo po podlodze, to
slychac
bylo miejscami rodzaj skrzypienia ocierajacych sie o siebie ruszajacych
sie
kawalkow wylewki. Oczywiscie mozna by calkowicie usunac stara wylewke i
wylac nowa, ale wiaze sie to z okreslonymi kosztami i mnostwem pracy.
Postanowilem zrobic inaczej. Za pomoca wiertarki z mlotem
elektropneumatycznym poszerzylem wszystkie szczeliny i pekniecia odo ok  7
do nawet 20 cm (tam gdzie pekniecia ukladaly sie wzdluznie obok siebie).
Mialo to na celu usuniecie zachodzacych sie na siebie miejscami stykow
plyt,
usuniecie naprezen oraz przygotowanie miejsca na fragmentaryczna nowa
wylewke. Powstalo przez to szereg kawalkow wylewki luzno leczacych na
plycie
pilsniowej. W te wolne przestrzenie mam zamiar wlac nowa rzadka wylewke
dla
polaczenia calosci wylewki w jedna calosc. Mysle tez o jakichs pretach
zbrojeniowych polozonych na wylewce (podlodze) dla ogolnego wzmocnienia
calosci wylewki. Pozniej bym na to wylal ok 1 cm wyleki samopoziomujacej.
Na
to z kolei, na koncu bylyby przyklejone plytki gresowe  (podlogowe).
Chodzi
mi o uchronienie plytek przed pekaniem w przyszlosci. Dodam ze blok sie
juz
powinien wypracowac po kilkunastu latach od zakonczenia budowy.

Pytanie mam takie co sadzicie o takim rozwiazaniu sprawy? Moze
niepotrzebnie
zadalem sobie trudu z tymi kanalami? Moze polozenie i  zalanie kilkunastu
pretow zbrojeniowych nie ma sensu? Podpowiedzcie prosze jak wy to robicie
o
ile ktos ma doswiadczenie w tym temacie. Dodam ze te bloki byly wyjatkowo
zle i niechlujnie wykonane od samego poczatku, a ja nie chce ladowac tam
jakichs strasznie wielkich pieniedzy.

pozdrawiam Janusz



Spam- DOSTALIŚCIE LIST od ZUS-u, że BĘDZIECIE WYLO SOWANI DO OFE ?

| Niestety płacenie osobie przystępującej do OFE jest zabronione, a
ponadto
| jeśli ma to być zawód wykonywany przeze mnie przez lata, to takie
naginanie
| przepisów nie wróżyłoby mi dobrze na przyszłość.

[ciach]Cóż za piękne wywinięcie się z tematu! Gratuluję!
Cytat:
wszyscy wiemy.
No chyba, że przy Twoich zarobkach to są grosze....



Nie jest to wywinięcie się z tematu, tego typu praktyki są zabronione,
łącznie z sankcjami karnymi.

Cytat:Druga rzecz. Każdy OFE może osiągać małe zyski - nie ma na to reguły
(prześledź wyniki finansowe różnych funduszy na przestrzeni kilku lat) i
to
chyba też nie jest żadną tajemnicą.



[ciach]
owszem,. dlatego jeżeli chce się starannie wybrac fundusz, należy przejrzeć
stopy zwrtou od pioczątku działania OFE, jeżeli jakis fundusz we wszystkich
rankingach plasuje się w czołówce, to prawdopodobnie tak będzie w
przyszłości. Nie musi, ale prawdopodobieństwo wyższe.

Cytat:| Decyzję i Ty i inni podejmiecie sami, czy chcecie skorzystać z mojej
pomocy,
| czy kogoś innego, ale nie dajcie się wylosować, bo takie rozwiązanie
może
| byc dla Was najgorsze, choć teraz nie zdajecie sobie z tego sprawy.

Znowu "sodówka". Wylosowanie funduszu wcale nie oznacza rozwiązania
najgorszego! Można przecież trafić do tego, do którego Ty tak usilnie
namawiasz i co wtedy?



Czy wybierając bank, w którym weźmie Pan kredyt, również będzie Pan losował?
To są konkretne pieniądze, i zostawianie tego 'sierotce' w ZUSie nie jest
chyba dobrym wyjściem?

Cytat:Fundusze nie są zostawione sobie samopas. Każde z nich jest zobowiązane do
wypracowania zysku na ustalonym (minimalnym) poziomie.



Owszem, ale chyba jest różnica między dwuletnimi stopami zwrotu
10%(minimalna), 22%(średnia), a 25%(trzy najlepsze
http://www.knuife.gov.pl/archiwum/stopy_zwrotu030103.html)? Minus inflacja
przez 2 ...
Wyciągnąwszy średnią dla każdego OFE za cały czas działania różnice te będą
jeszcze większe (od 36.8 do 68.5!). To są całkiem konkretne pieniądze,
wziąwszy dodatkowo pod uwagę taki drobiazg jak mechanizm procentu
składanego...

Cytat:Zdradź co należy rozumieć pod pojęciem "Doradca Finansowy"?
Zawsze zastanawiają mnie tego typu nazwy wymyślane przez firmy.... ;)



to znaczy DORADCA FINANSOWY. czyli jeśli pan powie 'mam co miesiąc wolne
jakies 300 pln', to doradca finansowy zada wiele pytań po czym zaproponuje
Panu adekwatne rozwiązanie z analizą zysków na określony czas. Nazwa jest
dość jasna jak sądzę.

---------Wiesława Zaleska---------------------------------------

ubezpieczenia, kredyty, doradztwo- fachowo, rzetelnie, konkretnie
----------------------------------------------------------------

Spam- DOSTALIŚCIE LIST od ZUS-u, że BĘDZIECIE WYLO SOWANI DO OFE ?

Cytat:| Niestety płacenie osobie przystępującej do OFE jest zabronione, a
ponadto
| jeśli ma to być zawód wykonywany przeze mnie przez lata, to takie
| naginanie
| przepisów nie wróżyłoby mi dobrze na przyszłość.
[ciach]Cóż za piękne wywinięcie się z tematu! Gratuluję!

| wszyscy wiemy.
| No chyba, że przy Twoich zarobkach to są grosze....

Nie jest to wywinięcie się z tematu, tego typu praktyki są zabronione,
łącznie z sankcjami karnymi.



Szanowna Pani, a czy ja gdzieś do tego namawiam???!
Nie zgadzam się z tym, że jako pośrednicy (o przepraszam - doradcy
finansowi) zarabiają Państwo grosze z tytułu podpisania umowy. I to tego
stwierdzenia się czepiłem...

Cytat:| Druga rzecz. Każdy OFE może osiągać małe zyski - nie ma na to reguły
| (prześledź wyniki finansowe różnych funduszy na przestrzeni kilku lat) i
to
| chyba też nie jest żadną tajemnicą.
[ciach]
owszem,. dlatego jeżeli chce się starannie wybrac fundusz, należy
przejrzeć
stopy zwrtou od pioczątku działania OFE, jeżeli jakis fundusz we
wszystkich
rankingach plasuje się w czołówce, to prawdopodobnie tak będzie w
przyszłości. Nie musi, ale prawdopodobieństwo wyższe.



Kolejny cytat:
"Jeżeli będziesz kierował się tym, kto teraz da Ci więcej, to może się
okazać, że dołożysz do tego interesu, bo OFE które wybierzesz w ten sposób
może osiągać małe zyski i Twój obecny zarobek diabli wzięli."
Pytam: Jak niby mogę "dołożyć do tego interesu"? Jaki zarobek "diabli
wezmą" - to niby chodzi o dzielenie ew. prowizji? Pomijając to, że nie
polecam owego dzielenia, proszę mi łaskawie wyjaśnić jak może "diabli wziąć"
to, co się dostało?

Cytat:| Decyzję i Ty i inni podejmiecie sami, czy chcecie skorzystać z mojej
| pomocy,
| czy kogoś innego, ale nie dajcie się wylosować, bo takie rozwiązanie
może
| byc dla Was najgorsze, choć teraz nie zdajecie sobie z tego sprawy.

| Znowu "sodówka". Wylosowanie funduszu wcale nie oznacza rozwiązania
| najgorszego! Można przecież trafić do tego, do którego Ty tak usilnie
| namawiasz i co wtedy?
Czy wybierając bank, w którym weźmie Pan kredyt, również będzie Pan
losował?
To są konkretne pieniądze, i zostawianie tego 'sierotce' w ZUSie nie jest
chyba dobrym wyjściem?



Jak się domyślam Pani jako "niesierotka" zupełnie bezstronnie poleci mi
wybranie funduszu z NN w nazwie....
Mylę się?

Cytat:| Fundusze nie są zostawione sobie samopas. Każde z nich jest zobowiązane
do
| wypracowania zysku na ustalonym (minimalnym) poziomie.
Owszem, ale chyba jest różnica między dwuletnimi stopami zwrotu
10%(minimalna), 22%(średnia), a 25%(trzy najlepsze
http://www.knuife.gov.pl/archiwum/stopy_zwrotu030103.html)? Minus inflacja
przez 2 ...
Wyciągnąwszy średnią dla każdego OFE za cały czas działania różnice te
będą
jeszcze większe (od 36.8 do 68.5!). To są całkiem konkretne pieniądze,
wziąwszy dodatkowo pod uwagę taki drobiazg jak mechanizm procentu
składanego...



Powtórzę - gdyby wszyscy wiedzieli, który fundusz wypracuje największy zysk,
to nie istniałyby pozostałe.
Ale zdaje się Pani wydawać to wiedzieć.....

Cytat:| Zdradź co należy rozumieć pod pojęciem "Doradca Finansowy"?
| Zawsze zastanawiają mnie tego typu nazwy wymyślane przez firmy.... ;)
to znaczy DORADCA FINANSOWY. czyli jeśli pan powie 'mam co miesiąc wolne
jakies 300 pln', to doradca finansowy zada wiele pytań po czym zaproponuje
Panu adekwatne rozwiązanie z analizą zysków na określony czas. Nazwa jest
dość jasna jak sądzę.



Nazwa szczytna, jednak bardziej bym obstawał przy pośredniku w zawieraniu
umów....
Przepraszam za porównanie, ale "domokrążca" (chyba wiemy o kogo chodzi),
śmie nazywać się bardzo podobnie....

Cytat:---------Wiesława Zaleska---------------------------------------

ubezpieczenia, kredyty, doradztwo- fachowo, rzetelnie, konkretnie
----------------------------------------------------------------



I po reklamie.....

Ludzie listy nie czytaja....

Cytat:| Zaóważylem ze ostatnio dużo ludzi w kółko powtarza pytania które już
| występowały
| Czy to tylko ostatnio czy tak zawsze, bo od niedawna na liście jestem??

Ależ po co czytać listę, przeglądać archiwum i różne FAQi (marnując w ten
sposób swój cenny czas)? Przecież chyba jak mam pytanie i zależy mi na

że
to się powtarza, wtedy chyba nawet jest łatwiej odpowiedzieć, bo
odpowiadający wie gdzie tego szukać i po znalezieniu może to po prostu
przepisać. Natomiast odpowiedzi typu "to już było" czy "czytać grupę"
świadczą o tym, że albo odpowiadający sam nie wie (więc po co pisze), albo
nie chce mu się tego poszukać i podzielić się znalezioną informacją.
Naprawdę nie rozumiem więc w czym problem.



Witam!

Ja osobiście zgadzam się z Avatarem. Programuje w Delphi od momentu kiedy
wyszła pierwsza wersja w Delphi. Pomimo tego bardzo wielu rzeczy nie umiem
zrobić i mam dużo pytań. ALE!!!!!
Zanim zadam pytanie, to w OE jest coś takiego jak CTRL+SHIFT+F - czyli
szukaj! I wpisuje np słowo NetDDE (ostatnio zadałem na ten temat pytanie no
i cisza ale nie o to chodzi). I jak nieznajdzie, to już wiem że nie ma tego
na grupie. A jak szukałem np. słowa server czy serwer, bo o coś związanego z
pisaniem serwera chciałem zapytać, to znalazłem mnóstwo postów. Ale już
przynajmniej zawęziłem pole przeszukania. I po tytułach postów znalazłem to
czego chciałem. A i przy okazji co ciekawsze tytuły to przeczytałem i się
kilku rzeczy dowiedziałem. I taka jest moja obecna technika.
Owszem na począku nie miałem wypracowanego jakiegoś systemu postępowania w
celu zachowania porządku. Byłem nowy. W sumie nadal czuje się nowy, bo
raczej z grupy nikt mnie nie zna. W samym własnym odczuciu czy samokrytyki
nadal uważam, że jeszcze nie umiem poprawnie do końca formułować pytań i
pisać postów. Ale to nie zwalnia mnie z obowiązku szanowania grupy, tj: 'A
bo jestem nowy to mi wybaczą'.

A tak pozatym chciałbym się dowiedzieć kto tak naprawdę tą grupę prowadzi.
Bo mam pewne domysły ale nie jestem pewen. I kto tak naprawde lubi tą grupę
i stara się by funkcjonowała jak najlepiej.

I mam jeszcze jedno pytanie. O skróty typu OT, NTG. Tzn. te akurat znam
OffTopic i Nie Temat Grupy.  Ale jeste więcej takich skrótów których ja nie
rozumiem. Znalazłem stronę z opisem angielskich skrótów ale o polskich nic
tak naprawde nie wiem.

Przepraszam za długi post. No ale może jest to jakaś okazja żeby poruszyć
ten temat nie czytania grupy i dowiedzenie się czegoś więcej.
(Tak na marginesie: problem dotyczy nietylko tej grupy.
np:ms-news.pl.windowsxp - ciągle się powtarza pytanie o wolne otoczenie
sieciowe w XP).

Mam też może taki apel. Jezeli znacie jakieś adresy FAQ dla Delphi to
powysyłajcie na grupę w kondensowanej postaci URLi w jakimś poście np. pod

Pozdrawiam.

temat tego posta rajscy przyjaciele /czyli nawrot do hiperrealizmu/

Moze tematyka tego postu nie wydawac sie stricte filozoficzna ale moim zdaniem
to co tu napiszę jest raczej filozoficzne. Otóż plynie sobie czas ja sobie
chodze do pracy na skutek pewnych zmian ostatnio w pracy wypracowała mi sie
fajna sytuacja polegajaa na tym ze w swojej pracy kodera siedzę jakby w grupie
wolnych
i niezaleznych freemenów - nie ma czynnika 'spajajacego grupę' wiec i tym sie
nie muszę przejmować (zo wiecej nie ma czynnika okreslajacego przyszlosc
i tempo uplywu czasu i swiat odzyskal jakby, moze tez na skutek tego ze wczoraj
w
nocy troche ruszylem glowę - dziecinny wymiar wchodzenia w nowy wszechswiat
lata) -
 nadchodzące lato nabiera  jakby poloru zapowiedzi swobody, to jest mam
nieobarczony
kark mimo ze praca idzie calkiem normalnie.  Lato nadchodzi i aż parzy
(to moze lakka przesada ze tak bardzo parzy). I tak siedząc w tej zapowiedzi
lata
po wyemitowaniu na pokoj w ktorym siedzę
ja i jeszcze kolo czwórki freemenów i freemenka, niezlej muzy ktora zabrzmiala
i dosyć spoiscie i dosyć klarownie (choc bez jakiejs specjalnej przesady)
poczułem
że brak mi jednej rzeczy - rajskich przyjaciól.

Rajscy przyjaciele to ludzie których mozna spotkać własnie za zakrentem
hiperrealizmu - mi osobiscie kojarzą sie z kapela red hot chili peppers ale
tez generalniejszym amerykanskim rockiem zwlaszcza grungem oraz
amerykanskimi filmami - Jakem zyw zawsze tenskniłem ze tak powiem za
hiperrealizmem
przezywania rzeczywistości a juz zwlaszcza ostatnio - i te ostatnio to jest o
zgrozo
z poltora roku - uwazam ze tak koldra plastikowego tempa strumienia czynnosci
tak mnie przywaliła ze tylko chyba czasem - jesli nie caly czas - potrafie
sobie
mowić ze śnię (a gdy to mowie co gorsza ziewam) - ale tesknie za tym stanem
hiperrealizmu kiedy czas prawie staje w miejscu - ale nie jestem w stanie go
osiagnać od razu automatycznie ziewam. To ziewanie ten unik własnie należałoby
zrozumieć (hehehe - nawiazuje tu troche do czegos co wyczytalem tu na grupie
mianowicie zastanawianie sie czemu ludzie unikaja duchowosci i krotkie
rozwazenie
kogos o lenistwie, oraz, ziew, pewne uwagi robaka) Tesknota za stanem
hiperrealizmu
i bezsilnosc w lenistwie jego nieosiagniecia to jedno - tez pewne banaly w
sensie tego
ze nic dla mnie nowego od wielu lat zaprawde - ale nową myslą jest spostrzezenie
ze za zakretem tego hiperrealizmu czają się żywi przyjaciele. Chodzi mi po
prostu
o to ze nawet wypracowujac sobie swoją wlasna hiprrzeczywistość jest to jakby
rzeczywistosc niekompletna wytworzona na sile bo nie ma z drugiej strony ludzi
ktorzy by ją podpierali podtrzymywali, dlatego jesli zdarzy ci sie przysnac czy
coś
takiego ona znika czy tez cofa sie gdzies do pamieci - inna zaś rzecz to
hiperrzeczywistość
dzielona oparta na ludziach - nie wiem czy nie dopiero wtedy - jesli ci
przyjaciele w hiperrzeczywistości
byli by odpowiednio silni nie dalo by się wreszczie poczuć i to w pelni
szczęścia
i poczuciu pewnej wysokiej nieulotności własnie siłę tego hiperrzeczywistego
swiata.

Ten senny post wygenerowalem wlasnie pod wplywem pewnej takiej dzisiejszej
impresji
o tych "rajskich przyjaciolach". Polecam sobie zapamietac ten zwrot - mnie
cieszy
zawsze jedno- jesli dowiem sie/ wymyslę cos nowego choćby to byl obraz na dwa
słowa, a ci
hiperrealistyczni -rajscy przyjaciele- zza węgła hipperrealizmu to wlasnie coś
nowego,
dobre i to :) hits from tha bong! pozdrawiam, przysypiajacy już Kinbote

DCypher.Net (rozproszony projekt fizyczny)

Hej:)

  Jesli macie ochote uczestniczyc w obliczeniach fizycznych z
wykorzystaniem Waszych komputerow to przylaczcie sie do DCypher.Net.
Obecnie w DCypher.Net jest nowy (od 20 grudnia) projekt rozproszony
dotyczacy badania
rozchodzenia sie promieni gamma z zamknietego metalowego pojemnika z
odpadem radioaktywnym. Projekt nazywa sie Gamma Flux i stworzony
zostal po to, by w przyszlosci mozna bylo dzieki temu zrobic lepsze
pojemniki na te odpady i chyba warto byloby im pomoc jesli mamy
swiadomosc tego problemu.
Idea projektu jest taka, ze my sciagamy oprogramowanie z ich strony.
Wpisujemy w konfiguracji nasz e-mail i numer grupy i liczymy. Po
uruchomieniu programu  generuje on losowe dane dla obliczen (zawsze
unikatowe) (dla pII 400 szybkosc obliczen to okolo 9000 promieni gamma
na sekunde). Po niedlugim czasie generowane sa kolejne dane i znowu
program sobie oblicza. Po pewnym czasie rezultaty sa odsylane do
serwera (mozna sobie dowolnie ustawic ten czas).
Aha, program nie zwolni pracy waszych komputerow - przekonajcie sie o
tym sami:) - on pracuje tylko wtedy, kiedy Wasz komputer jest wolny -
taka inteligentna maszynka, no i jest bardzo maly a nawet moze byc tak
skonfigurowany, ze nie bedziecie go wcale widziec, a on bedzie
dzialal:))
Jesli macie wiecej komputerow, mozecie polaczyc je z projektem za
pomoca oprogramowania proxy (do sciagniecia z ich strony).

Dodatkowym atutem jest to, ze to co zrobimy to praca, ktora nie
pojdzie na marne i przyczyni sie do dokladnego zbadania tego zjawiska.
Kazde dane, ktore odeslecie, zostana wykorzystane.

Na serwerze sa specjalne statystyki, w ktorych mozna zawsze sprawdzic
kto ile danych juz wypracowal i jak daleko jest caly projekt - jesli
sie przylaczycie to z pewnoscia bedziecie w nich takze:)
http://24.141.28.12/

grupy mozecie sie dolaczyc i liczyc w tym projekcie wspolnie z nami:)
Mamy wlasna grupe dyskusyjna
(dcypher-l na newsgate.pl) oraz kanal na IRC. Jest takze i strona WWW,
ale serwer narazie nie dziala. Mozecie jednak probowac na
http://death.star.gdansk.pl/~booster
tu znajdziecie nasza grupe i pewnie niedlugo informacje na temat
projektu Gamma Flux

Jesli macie ochote dowiedziec sie czegos wiecej na temat projektu,
poczytac o podstawach fizycznych... zapytac tworcow w jakiejs kwestii
wejdzcie na strone:

http://supercomputer.i.am

Na tej stronie natomiast zgracie odpowiednie oprogramowanie (moze byc
dla roznych systemow). Oficjalna strona projektu Gamma Flux:

http://dcypher.net

jesli macie jakies pytania dotyczace zainstalowania oprogramowania i
jego skonfigurowania mozecie pisac na moj e-mail lub dopiszcie sie do
naszej listy dyskusyjnej na newsgate.pl

Zapraszam i pozdrawiam!

Maciek

DCypher.Net (rozproszony projekt fizyczny)

Witam !

pozdrawiam - Sulpi

Cytat:

Hej:)

  Jesli macie ochote uczestniczyc w obliczeniach fizycznych z
wykorzystaniem Waszych komputerow to przylaczcie sie do DCypher.Net.
Obecnie w DCypher.Net jest nowy (od 20 grudnia) projekt rozproszony
dotyczacy badania
rozchodzenia sie promieni gamma z zamknietego metalowego pojemnika z
odpadem radioaktywnym. Projekt nazywa sie Gamma Flux i stworzony
zostal po to, by w przyszlosci mozna bylo dzieki temu zrobic lepsze
pojemniki na te odpady i chyba warto byloby im pomoc jesli mamy
swiadomosc tego problemu.
Idea projektu jest taka, ze my sciagamy oprogramowanie z ich strony.
Wpisujemy w konfiguracji nasz e-mail i numer grupy i liczymy. Po
uruchomieniu programu  generuje on losowe dane dla obliczen (zawsze
unikatowe) (dla pII 400 szybkosc obliczen to okolo 9000 promieni gamma
na sekunde). Po niedlugim czasie generowane sa kolejne dane i znowu
program sobie oblicza. Po pewnym czasie rezultaty sa odsylane do
serwera (mozna sobie dowolnie ustawic ten czas).
Aha, program nie zwolni pracy waszych komputerow - przekonajcie sie o
tym sami:) - on pracuje tylko wtedy, kiedy Wasz komputer jest wolny -
taka inteligentna maszynka, no i jest bardzo maly a nawet moze byc tak
skonfigurowany, ze nie bedziecie go wcale widziec, a on bedzie
dzialal:))
Jesli macie wiecej komputerow, mozecie polaczyc je z projektem za
pomoca oprogramowania proxy (do sciagniecia z ich strony).

Dodatkowym atutem jest to, ze to co zrobimy to praca, ktora nie
pojdzie na marne i przyczyni sie do dokladnego zbadania tego zjawiska.
Kazde dane, ktore odeslecie, zostana wykorzystane.

Na serwerze sa specjalne statystyki, w ktorych mozna zawsze sprawdzic
kto ile danych juz wypracowal i jak daleko jest caly projekt - jesli
sie przylaczycie to z pewnoscia bedziecie w nich takze:)
http://24.141.28.12/

grupy mozecie sie dolaczyc i liczyc w tym projekcie wspolnie z nami:)
Mamy wlasna grupe dyskusyjna
(dcypher-l na newsgate.pl) oraz kanal na IRC. Jest takze i strona WWW,
ale serwer narazie nie dziala. Mozecie jednak probowac na
http://death.star.gdansk.pl/~booster
tu znajdziecie nasza grupe i pewnie niedlugo informacje na temat
projektu Gamma Flux

Jesli macie ochote dowiedziec sie czegos wiecej na temat projektu,
poczytac o podstawach fizycznych... zapytac tworcow w jakiejs kwestii
wejdzcie na strone:

http://supercomputer.i.am

Na tej stronie natomiast zgracie odpowiednie oprogramowanie (moze byc
dla roznych systemow). Oficjalna strona projektu Gamma Flux:

http://dcypher.net

jesli macie jakies pytania dotyczace zainstalowania oprogramowania i
jego skonfigurowania mozecie pisac na moj e-mail lub dopiszcie sie do
naszej listy dyskusyjnej na newsgate.pl

Zapraszam i pozdrawiam!

Maciek



Rzutowanie na tablicę wskaźników do obiektów klasy bazowej


Cytat:Szkoda, że masz takie podej?cie do sprawy dysortografii. Ja jestem niestety
osob? pozbawion? tego "na czuja" i nie wynika to z mojego lenistwa. Robienie
błędów ortograficznych sprawia mi dużo problemów w życiu i naprawdę
chciałbym to zmienić.



Niestety problem polega na tym, że praktycznie żadnego z istniejących dziś
języków nie da się w pełni opanować poprzez uczenie się reguł. To może tylko
ułatwić, ale najlepszym sposobem zapamiętania pisowni danego wyrazu jest
zrobienie sobie w mózgu odpowiedniej asocjacji wyrazu mówionego do wyrazu
pisanego. To można osiągnąć przez ćwiczenie czytania na głos i pisania ze
słuchu. Jednym to wychodzi lepiej, innym gorzej.

Cytat:Tak jak nie wszyscy potrafi? nauczyć się chemii, inni fizyki, geografii lub
historii, tak s? ludzie, którzy maj? problemy z ortografi?. Jeste? Sektor
dobry we wszystkich tych dziedzinach??



Nie jestem. Ale gdybym był np. słaby z dziedzin ścisłych, to nie szedłbym na
maturę zdawać łatwą wersję matematyki, bo mam zaświadczenie, że jestem
niematematyczny.

Cytat:Wiadom? jest rzecz?, że Albert Einstein miał problemy z wypełnianiem
formularzy, nie potrafił wypełnić deklaracji podatkowej. I uważasz, że czyni
go to na tyle gorszego człowieka, że nie ma prawa studiować?



Nie o to chodzi. Po prostu niech wszyscy będą oceniani równo. Ale niech będą
oceniani za konkretne umiejętności. Jak np. pisze się wypracowanie z polskiego
na maturze, to niech będą osobne oceny za poprawność stylistyczną,
gramatykę/ortografię i za treść. Wiadomo np., że ten, kto niespecjalnie sie
łapie w ortografii, nie bardzo będzie mógł pisać publicystykę, czy różne
książki, ale np. w programowaniu myślę, że nie musi mu to przeszkadzać,

dostępne niemal wszędzie sprawdzacze ortografii.

Cytat:Dysortografia nie powstała teraz. Ona została tylko w ostatnim czasie
nazwana. Nie zbadałe? tematu. Moi rodzice opowiadaj? o ich rówie?nikach
niszczonych przez nauczycieli za błędy ortograficzne. I mimo wielkiej presji
(wcze?niej był nieco inny system kar i wynagrodzeń) nie byli wstanie nauczyć
się ortografii.



Nie martw się, sam to pamiętam, z własnego dzieciństwa (cóż, nie jestem już
taki młody ;). I uważam, że dysortografia jest po prostu tylko brakiem
umiejętności, która przypadkiem niestety jest w życiu potrzebna. Ale mnóstwo
osób nie kuma również zupełnie fizyki i matematyki i jakoś nie ma w związku z
tym problemów z dostaniem się na studia humanistyczne.

Myślę, że problem dysortografii (i wszystkich innych dysfunkcji) leży nie w
ich wcześniejszym nierozpoznaniu, tylko w nienormalnych nauczycielach. Nie
wiem, jak było w innych miastach, bo do podstawówki chodziłem w bardzo małym
mieście i nie kontaktowałem się z nikim z innych miast (a za moich czasów to
nawet mało kto miał telefon, więc do dzisiejszych zglobalizowanych czasów nie
można tego porównać), ale niestety 90% nauczycieli, z którymi miałem kontakt
lubiło z przyjemnością gnoić ludzi za wszelkie niezdolności, nie tylko w
gramatyce i ortografii, ale w ogóle we wszystkim, czego wymagali. Jednocześnie
nie umieli niczego poza samym wymaganiem i pokazywaniem nam, że nauczyciel
jest w szkole najważniejszy, uczeń nie ma żadnych praw i tzw. "co wolno
wojewodzie, to nie tobie, smrodzie".

Problem polegał na tym: niektórzy mają problemy z zapamiętaniem pisowni
wyrazów. Co zrobiono? Zdefiniowano dysortografię. Nie wiem, czy z nią jest
dokładnie tak samo jak z dysgrafią, gdzie można sobie wyrobić zaświadczenie i
być ocenianym z nieuwzględnianiem umiejętności blokowanych daną dysfunkcją.

I co, czy problem rozwiązano? Moim zdaniem, jak widzę ile błędów
ortograficznych robią ludzie na sieci, to wydaje mi się, że wręcz odwrotnie.
Chociaż z drugiej strony być może wynika to stąd, że tylu ludzi robiących
błędy ortograficzne się teraz ujawniło. Jest to dość prawdopodobne zresztą,
jak sobie przypomnę scenę ze "Zmienników", jak podbiegają do sklepu a tam
kartka z nagryzmolonym komunikatem zaczynającym się od "spszedasz
wszczymana...".

Konsolidacja?


Cytat:Dotychczasowe doświadczenia pokazały, że działający w Polsce
alternatywni
operatorzy telefonii stacjonarnej nie są w stanie uzyskać takiej
liczby
abonentów (a tym samym poziomu przychodów),



Długo będzie nam się odbijać ta szycha....

Cytat:Szansą dla
telefonii stacjonarnej jest konsolidacja mniejszych operatorów wokół
firm,
które będą liderami. Widzę dwóch takich liderów.



No dobrze, ale jak ja widzę, to mamy na rynku praktycznie same duże
firmy, lub operatorów, za którymi takowe stoją (lub stały - Netia).

Cytat:W ocenie analityków konsolidacja na rynku mogłaby odbyć się wokół
Netii
(jeśli nie zbankrutuje) albo Telefonii Lokalnej (poszukuje inwestora),



Ta cała sprawa, to kpina z wolnego rynku.
Dialog, firma w zasadzie państwowa przejmuje upadłego telekoma z
zachodnim(!) kapitałem, zatem skarb państwa jest w posiadaniu dwóch
zwalczających się cholernie firm.

TPSA pozywa do sądu innego operatora o kapitale mocno państwowym, ten
zaś odwzajemnia się tym samym, czyli ciężkie pieniądze z budżetu idą na
prawników walczących z firmą "należącą" do tego samego budżetu (skarbu
państwa). To nie jest kuriosum, to jest absurd i potwarz dla
zarządzania.

Cytat:Tel-Energo (akcjonariat zdominowany przez firmy państwowe).
Przedstawiciele
TL przed kilkoma tygodniami deklarowali, że w przypadku bankructwa
Netii są
gotowi przejąć jej abonentów. Z kolei według agencji ISB Telia jest
zainteresowana konsolidacją polskiego sektora telekomunikacyjnego.



Znowu nie rozumiem. Dialog(z Tel-Energo) przejmuje Netię, na którą Telia
się wypięła.
Firma 'państwowa' wtórnie monopolizuje rynek a Szwedzi są tym
zainteresowani?
Nie kapuję.

Cytat:Według wiceministra drugim pomysłem, który powinien wesprzeć rozwój
operatorów, jest wypracowanie ustawowego rozwiązania umożliwiającego
konwersję niespłaconych rat za licencje na inwestycje



telekomunikacyjne.

Niech może ktoś się zajmie UMTS, o które było bardzo głośno i nawet
"politycy" (cudzysłów umyślny) bardzo się na ten temat wypowiadali
pomimo braku znajomości tematu, lecz dziś wsjo stanęło w martwym
punkcie.

Cytat:W lecie ub.r. operatorzy lokalni przedstawili wyliczenia, z których
wynikało,
że jeśli opłaty za koncesje zostałyby zamienione na obowiązek
inwestowania,
w dłuższym terminie do kasy państwa wpłynęłoby znacznie więcej niż 400



mln

Tak, ale pan Kaczmarek, Belka and Spółka kontynują postępowania pana
Steinhoffa, czyli "nie wybiegajmy myślami w przód dalej, niż 3
miesiące".

Cytat:- Oczywiście, znam te wyliczenia i uważam, że są słuszne - powiedział
wiceminister Heller, który, nim trafił do resortu infrastruktury, był
prezesem El-Netu, operatora lokalnego, związanego z grupą Elektrim,
działającego m.in. w Warszawie i Bydgoszczy.



Przepraszam bardzo, ale co zrobił El-Net w Warszawie?
W sumie, to gówno zrobił za przeproszeniem, gdyż poza paroma biurowcami,
to nie podłączył nic, to raz.
Dwa to to, że Elektrim został przez analityków już jakiś czas temu
wyklęty, zaś wierzyciele skierowali do sądu wniosek o postawienie go w
stan upadłości.
Kto był prezesem El-Netu?
Pan Heller.  Jeśli mininstem zostaje ktoś, za kogo rządów BANKRUTUJE
jego firma, to mam święte prawo sądzić, że to d*** nie menedżer i jeśli
nie sprawdził się jako prezes w holdingu (bankrutującego), to jako
minister narazi skarb państwa na ogromne straty i jego umiejętności
zarządcze są żadne.

Cytat:- 21 stycznia poinformujemy, jaką decyzję wydaliśmy - powiedział
Krzysztof
Heller. Z jego słów wynikało, że prawdopodobnie będzie to kolejne
rozwiązanie tymczasowe,



Wszak prowizorka miewa się u nas najlepiej, zaś pan Heller od początku
swego urzędowania zdradza swój "talent".
To chyba tylko w Polsce, Rosji i Białorusi możliwe, że gość, który będąc
prezesem dopuścił do bankructwa jej, zasiada później na fotelu ministra
i dzierży w rękach kolejną sakiewkę grubych pieniędzy, gdyż poprzednią
rozputał (na "inteligeną" sieć).

Cytat:Korzyści wprowadzenia ustawy
muszą zostać jasno przedstawione parlamentowi, a na takie rozwiązanie
musi
wyrazić zgodę minister finansów, który dba o dochody budżetu.



Wprowadzając akcyzę od wytwarzanej energii elekrtycznej.......

Rico.